Facebook Google+ Twitter

Zwycięstwo Spójni Stargard w pierwszym półfinale play off

Ruszyła faza play off II ligi koszykarzy. W sobotnie popołudnie koszykarze stargardzkiej Spójni pokonali przed własną publicznością Tarnovię Tarnowo Podgórne 74:69.

 / Fot. Paweł MajchrzakDo składu gospodarzy na mecz z Tarnovią wrócił, po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, kapitan zespołu, Andrzej Molenda. Również Jerzy Koszuta oraz Arkadiusz Soczewski, uskarżający się ostatnio na drobne urazy, okazali się gotowi do gry i Mieczysław Major mógł skorzystać z nich podczas pierwszego meczu półfinałowego.

Spotkanie od samego początku było bardzo wyrównane. Goście, którzy w sezonie zasadniczym przegrali obie potyczki przeciw Spójni, przystąpili do meczu bez najmniejszych kompleksów. Pierwsza odsłona to ofensywna gra obu zespołów. Gospodarze mieli problemy z zatrzymaniem Marcina Stokłosy, który nie tylko zdobywał punkty, ale również asystował kolegom z drużyny. Gra toczyła się kosz za kosz i po dziesięciu minutach wynik brzmiał 25:23 dla gospodarzy.

Obraz gry nie uległ zmianie również w drugiej kwarcie. Podopieczni trenera Majora starali się uzyskać kilku punktową przewagę nad zespołem gości, ci jednak konsekwentnie nie pozwalali gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł. Po czterech minutach gry gospodarze odskoczyli Tarnovii uzyskując przewagę sześciu punktów, jednak w końcówce podopieczni Wojciecha Krajewskiego zmniejszyli różnicę do najlepszego zespołu rundy zasadniczej do zaledwie jednego punktu (44:43). Wyrównana gra oraz wynik oscylujący w okolicy remisu zapowiadał spore emocje po przerwie.

III kwarta to niemal kopia drugiej odsłony spotkania. Tarnovia skutecznie pilnowała wyniku, nie pozwalając koszykarzom Spójni na rozbudowanie prowadzenia i o losach pierwszego meczu półfinałowego zdecydować miała postawa obu drużyn w ostatnich dziesięciu minutach spotkania. Z każdą chwilą emocje w Hali Miejskiej w Stargardzie stawały się coraz większe (również za sprawą sędziów, z których decyzjami często nie zgadzali się zarówno trenerzy, zawodnicy jak i kibice na trybunach). W decydujących momentach odpowiedzialność za zdobywanie punktów wziął na siebie po raz kolejny Hubert Mazur, wspierany przez doświadczonego Wiktora Grudzińskiego. To po akcjach obu filarów drużyny gospodarzy, Spójnia na pięć minut przed końcową syreną uzyskała prowadzenie 67:61, którego nie oddała już do końca. Zawodnicy Tarnovii starali się w ostatnich sekundach IV kwarty faulować stargardzian, ci jednak bezbłędnie wykonywali rzuty osobiste i nie pozwolili wyrwać sobie zwycięstwa z rąk. Po ciężkim i wyrównanym meczu stargardzianie wygrali ostatecznie 74:69 (25:23, 19:20, 14:13, 16:13).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.