Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Zwyciężczyni czy zwycięzca?

Dział: Opinie

Ocena: 6pkt

Oceń:

Zwyciężczyni czy zwycięzca?


Gdyby sprawa Caster Semenya, biegaczki, której płeć została zakwestionowana, a której testy genetyczne zostały utajnione przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF), została rozstrzygnięta uznaniem jej za mężczyznę i odebraniem medali, byłaby świetnym przykładem tego, jak dyskryminowani ze względu na płeć są sportowcy. Ale nie tylko oni.


Mnie jednak bardziej ciekawi jak zareagowaliby nasi politycy na wprowadzenie parytetów politycznych, do którego ciągle mam nadzieję, że nie dojdzie. Wyobrażacie sobie co zaplanowałby „genialny strateg”, Jarosław Kaczyński, gdyby feministki postanowiły, że na co drugą kadencję prezydencką powinny kandydować tylko kobiety? Jeden z braci obsadziłby wybory parzyste, a drugi nieparzyste, przy czym w sumie ostatecznie mogłaby to być ta sama osoba. Plan lepszy niż Kwaśniewskiego, który powstrzymany przez konstytucję przed sprawowaniem trzeciej kadencji, prezydencki stolec planował obsadzić swoją żoną.

Natomiast, gdyby feministki zażądały parytetów kobiet we władzach, bądź co bądź dobrowolnych, stowarzyszeń, jakie stanowią partie, Trio założycielskie PO, Tusk, Olechowski i Płażyński, mogłoby się przedstawiać raczej jako trójkąt założycielski, który rozpadał się nie mniej burzliwie, niż faktyczne trójkąty męsko-damsko-męskie czy damsko-męsko-damskie.

A wyobrażacie sobie układy w Samoobronie, która notabene była drugą (po LPR-ze) pod względem wysokości odsetka kobiet wśród swoich członków partią w Polsce (panie stanowiły w niej około 30 proc. składu)? Pani Aneta K., pardon, „pani” k. Aneta, nie miałaby się do kogo udać z oskarżeniem o ojcostwo jej dziecka (nie śmiej się czytelniku, dziś oni ale jutro Ty możesz okazać się „ojcem” dziecka Anety K.), bo większość z nich, sama „byłaby kobietami”, które właśnie starałyby się uzyskać „pracę za seks”.

Natomiast obaj przewodniczący Olejniczak i Napieralski wreszcie mogliby się oficjalnie i nie oburzając kościoła pokazać ze swoimi partnerami życiowymi. Jaką ulgą musiałby być taki pseudocomingout.

Zobacz także:

Adam Hajduk OFFline profil autora

Autor: Adam Hajduk

Napisz do autora

Artykuły (37) Galerie (0) Średnia ocen (2.93)

Wiek: 3 | Miejscowość: Białogard | Kraj: Polska

O mnie: Przeciwnik mizoandrii, obrońca praw mężczyzn. Jednym słowem: MASKULISTA!

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.