Facebook Google+ Twitter

Zwykłe problemy zwykłych kobiet w "Seksie w wielkim mieście"

20 czerwca na ekrany polskich kin wyjdzie ekranizacja słynnej powieści Candace Bushnell "Seks w wielkim mieście". I jak się okazuje, nie jest to wyrafinowana historia o bogatych doświadczeniach seksualnych nowojorskich kobiet, które odniosły sukces zawodowy, ale opowieść o życiu czterech przyjaciółek mających takie same problemy jak większość z nas.

Cztery przyjaciółki przed ślubem Carrie. / Fot. Materiały dystrybutora.Seks, pieniądze i władza - oto pragnienia każdego mężczyzny. W męskim świecie kobiety zajmowały miejsce drugorzędne, były osobami uzależnionymi od swoich życiowych partnerów. Tym stereotypom przeciwstawiła się Candace Bushnell - autorka książki "Seks w wielkim mieście". Powieść szybko znalazła się na liście bestsellerów. Niedługo potem stacja HBO rozpoczęła zdjęcia do serialu opierającego się na motywach opowieści Bushnell. Jak się później okazało, bił on kolejne rekordy oglądalności. Potem przyszła kolej na nakręcenie filmu.

Charollote. / Fot. Materiały dystrybutora Miranda i jej mąż. / Fot. Materiały dystrybutoraObraz opowiada o czterech nowojorskich bizneswoman: Carrie - pisarce promującej emancypację i życie singli, Mirandzie - zamężnej prawniczce, Samancie - specjalistce od reklamy i Charollote - żonie i matce.Każda z nich jest piękna, niezależna, szczęśliwa. Wszystkie zgodnie twierdzą, że mają w życiu dwie miłości: metki i mężczyzn. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nie mają żadnych problemów. Wiodą życie, o jakim marzyłoby wiele innych kobiet. Jednak w ich świecie nie wszystko jest takie idealne. Nie prowadzą wcale intensywnych miłosnych podbojów, które zostają uwieńczone namiętnym seksem.

Narzeczony Carrie. / Fot. Materiały dystrybutoraPrzyjaciółki mają na swoim koncie małe sukcesy i ogromne porażki. Carrie przeżywa miłosny zawód, gdy jejnarzeczony ucieka ze ślubnego kobierca, Mirandę zdradza mąż, Samanta zamienia się w panią domu, przyrządzającą sushi swojemu partnerowi, a Charollote nie może zajść w ciążę. Fenomen ich przyjaźni polega na tym, że zawsze, niezależnie od tego, co zdarzy się w ich życiu, mogą na siebie liczyć. Nadal czują się jak dwudziestolatki, które kilkanaście lat temu przyjechały do Nowego Jorku, żeby zrobić karierę i zawojować rynek showbiznesu. I z utęsknieniem wspominają chwile, gdy się poznały i zaprzyjaźniły.

Współpracownicy Carrie. / Fot. Materiały dysrtybutora"Seks w wielkim mieście" to romantyczna opowieść o rozterkach bogatych nowojorskich kobiet. Film obala mit o bujnym życiu osób znanych ze zdjęć w plotkarskich magazynach i jednocześnie nie tchnie erotyzmem. Jest nie tylko próbą opowiedzenia historii pewnej przyjaźni, ale przedstawia problemy kobiet w średnim wieku - tych, które nadal czują, że mogą podbić cały świat i wierzą w swój talent i możliwości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Materiał średni, ale film bomba. wczoraj dopiero obejrzałam .... i jestem pod wrażeniem. Warto było pójść do kina! Polecam!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gotowe nie umywają się, za dużo absurdalnych intryg. Wole torebki prady i humor w moim stylu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klaro, po twojej wypowiedzi od razu mi się przypomniały "Gotowe na wszystko". Ehh, to jest serial ;) Szkoda, że przestali emitować (przynajmniej jeśli chodzi o Polsat) :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jagnam, nie raczej, bo jestem nieobiektywna do bólu, kocham ten serial, i uwielbiam wszystko, co w nim jest:) i nie umiem się zdystnasować chyba:)
faktem jest natomiast, że ucieszy on jego entuzjastów jednak, jest ten film jak przeglądanie amerykańskiego Vogue`a:) feeria barw, kreacje jak dzieła sztuki, pięknie zrobione twarze, piękny NY, 40-letnie kobiety w pełni sił, życie się toczy, są problemy, ale miłość zwycięża:) w ten deseń:)
nie każdy gustuje w tego rodzaju klimacie. Ja lubię taką rozrywkę, bawi mnie i cieszy zmysły:) poza tym Mr Big jest dla mnie figurą, symbolem nieuchwytnego kochanka,, kapryśnego mężczyzny, jest wyobrażeniem, niedoścignieniem, czyli czymś, o czym się marzy, a w zyciu chce się mieć tak niekoniecznie:) o takie paradoksiki:) z kreacjami od wiekich krawców w tle:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aj, aj, aj... Pani Justyno a cóż to za "tworek" ta rezencja? Nie widziałam jeszcze filmu, ale znam bardzo dobrze ten serial i to co czytam zdumiewa mnie niewymownie.

Po pierwsze, bardzo dziwne, wręcz zupełnie odrealnione, wprowadzenie do samej istoty "Seksu..".

O ile mi wiadomo, Carrie wcale nie promuje życia singli, tylko je opisuje. Nie musi też promować emancypacji bo ze względu na miejsce w którym toczy się akcja serialu (filmu) - Nowy York, emancypacja kobiet jest tam juz faktem a nie pragnieniem.

Samanta nie jest specjalistką od reklamy tylko od PR

A jak już się Pani uparła nazwać te kobiety businesswoman, to trzeba było napisać o Charlotte że zawodowo zajmowała się prowadzeniem galerii sztuki (mimo że już tego nie robi), a nie że jest żoną i matka.

A im dalej tym bardziej surrealistycznie (przynajmniej dla mnie, jako dla znawcy serialu)... drugi akapit to pomieszanie z poplątaniem, podobnie trzeci (szczególnie uwaga o tym że bohaterki czują się jak dwudziestolatki - to byłby szokujący zwrot w stosunku do wątków przedstawionych w serialu, gdyz przez 6 sezonów kobiety borykały się ze smutną świadomością starzenia się).

Pani Justyno, mam wrażenie że nie zna Pani serialu... a film... ciężko mi powiedzieć, czy scenarzyści wprowadzili takie zmiany czy to Pani interpretacja jest winna mojemu zdziwieniu.

Do Jagusi - nie wiem jak bark znajomości serialu wpłynąłby na odbiór filmu, ale wydaje mi się, że wersja kinowa jest bardziej ukłonem w kierunku fanów niż propozycja dla osoby która wcześniej z SATC się nie zetknęła. Ale kiedy obejrzę w końcu film, dam znać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS. Czy jeśli nie widziałam ani jednego odcinka serialu, a pójdę na ten film to na jedno wyjdzie? Nie będę musiała spedzać kilkuset godzin na ślęczeniu przed serialem, bo wszystko będę miała w tej dwugodzinnej ekranizacji i w towarzystwie moich koleżanek wreszcie błysnę elokwencją i nie zagną mnie już takimi nazwiskami jak: Carrie, Samata czy jak im tam? ;-)
PS. Klara- czy będzie Twoja recenzja z tego filmu ? :-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale co Maciek?:) recenzja czy film? bo właśnie wróciłam z pokazu premierowego i film był cudny:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Seks, pieniądze i władza - oto pragnienia każdego mężczyzny" - no bez przesady.
Jakoś niewiele się o tym filmie dowiedziałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jestem fanką Seksu w wielkim mieście i przyznam, że większej bzdury na temat tego filmu nie czytałam dotąd. Jakiś pomnikowy manifest mający tyle wspólnego z istotą serialu czy filmu jak polscy piłkarze z mistrzostwem.
Koszmar.
i bohaterki bussineswonam, hahahahahahah
i Bushnell jako wojowniczka feminizmu, ja nie mogę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.