Facebook Google+ Twitter

Życie jak piłeczka, nigdy nie jest przegrane

Współautorzy: Barbara Podgórska

Mimo, że los na stałe przykuł ją do wózka inwalidzkiego, Dorota Bucław nie poddaje się. Walczy i zwycięża. Niekiedy też przegrywa... Czy ktoś pomoże jej wygrać na paraolimpiadzie w Londynie?

W gipsie na bankiecie ME / Fot. Archiwum D. BuclawMa 31 lat. Z tego 9 spędziła, jak to się potocznie mówi, przykuta do wózka. Od dzieciństwa marzyła o karierze sportsmenki. W Bydgoszczy była gwiazdą w szkolnym zespole koszykówki. Szybka, zwinna, skuteczna w atakach na kosz. Jej radość i marzenia prysły w jednej chwili.

Uderzenie w ścianę, kontuzja barku z uszkodzeniem splotu nerwowego. Trwała niepełnosprawność. Miała zaledwie 17 lat. Szok! Załamanie! Na powrót do sportu namówił ja wujek, maratończyk Ryszard Marczak. W Astorii Józef Łukomski zaproponował jej bieganie na krótkich dystansach. Wybrała... tenis stołowy. Szybko zaczęła odnosić sukcesy. Trafiła do czołowej dziesiątki w światowym rankingu. Pojawiła się perspektywa startu w olimpiadzie niepełnosprawnych w Sydney. Lecz zły los znów pokazał, że potrafi sie mścić. Wypadek samochodowy, stół operacyjny, złamania kręgosłupa w odcinku szyjnym oraz uszkodzenia rdzenia kręgowego. Najpierw łóżko potem już tylko wózek.

ME 1 / Fot. Archiwum D. BuclawPonowne rozgoryczenie. Głęboki smutek. Nagła zawzięta decyzja: - Nie podam się, będę grała na wózku! Więc gra. I to jak! Trzykrotnie zdobyła mistrzostwo kraju startując w barwach Startu Bielsko-Biała, chociaż mieszka w Solcu Kujawskim. jest członkiem kadry narodowej w tenisie stołowym. Według pisemnej opinii wiceprezesa zarządu Polskiego Związku Sportu Osób Niepełnosprawnych Adama Borczucha, Dorota podchodzi do sportu z pełnym profesjonalizmem, a swoja klasę udowadnia w zmaganiach w Polsce i za granicą.

Szansa na kolejny sukces miały okazać się V Tenisowe Mistrzostwa Europy Niepełnosprawnych rozgrywane w czerwcu w Genui. Dorota jako jedyna reprezentantka Polski poruszała się na wózku. W turnieju Open, w którym bez względu na schorzenie rywalizują ze sobą wszystkie wózki. Dorota trafiła na wiele sprawniejszą ruchowo od siebie Włoszkę - Federice Cudia, której nieznacznie uległa. Później w turnieju indywidualnym klasy 2 przegrała mecz z Angielką Cathy Mitton, mimo wyraźnej przewagi, bo w ostatnim secie doznała kontuzji barku. Zacisnęła zęby i postanowiła walczyć, żeby tylko nie oddać walkowera. Zwyciężyła w kolejnym starciu z Francuzką Florence Sireau-Gossiaux. W końcu jednak, podczas kolejnej walki z Pamelą Pezutto, trenerka Elżbieta Madejska przerwała mecz przy rezultacie 0:2 na niekorzyść swej podopiecznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

M.N.
  • M.N.
  • 19.11.2011 22:01

Dorota Bucław to nie tylko wspaniały sportowiec, ale to również wspaniała studentka WSG w Bydgoszczy.
Pani Doroto - trzymam za Panią kciuki nie tylko za sukcesy w sporcie, ale i w nauce. M.N.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo, kolejny przykład że niepełnosprawność nie jest problemem w realizowaniu marzeń :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa, za walkę z życiem i niepoddawanie się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.