Facebook Google+ Twitter

Życie jak z obrazka...

,,Jak z obrazka" Jodi Picoult. Na zewnątrz para jak z obrazka, a gdy są sami... Poruszająca opowieść o przemocy w rodzinie.

 / Fot. wydawnictwoChyba się powtórzę, jeśli napiszę, że po prostu wielbię tę autorkę. Jej książki zawsze zmuszają mnie do przemyśleń i refleksji, wstrząsają, nie pozwalają w nocy spać w spokoju. Jodi Picoult studiowała na Uniwersytecie Princetown i Harvardzie. Jej książki zostały przetłumaczone na wiele języków, są znane na całym świecie.

W swoich książkach zawsze porusza jakieś ważne tematy. Czytałam już o Holocauście, gwałcie, chorobie i odchodzeniu. Tym razem poruszyła problem przemocy w rodzinie.

Policjant Will, który ma indiańską krew chce odciąć się od swoich korzeni. Wyprowadza się do Los Angeles, a tam przypadkowo znajduje błąkającą się po cmentarzu kobietę. Okazuje się, że ma ona amnezję. Gdy zgłasza się po nią mąż- Alex Rivers, światowej sławy gwiazdor kobieta wszystko zaczyna sobie przypominać. Czy przed czymś uciekała? Co łączy ją z Willem?

Myślałam, że jeśli dam sobie chwilę oddechu to chwilę ochłonę i będę mogła napisać recenzję tej książki bez emocji. Tak się niestety nie da. Dawno mnie tak żadna książka nie wstrząsnęła. Moją rekomendacją może być to, że w jak dla mnie zdetronizowała ,,Bez mojej zgody”. Ale do rzeczy. Autorka jak zawsze porusza temat, który nie jest do końca jasny i tak naprawdę każdy z nas postąpił by w takiej sytuacji inaczej. Nic nie jest czarno-białe. Autorka najpierw opisuje romans w Tanzanii, wielką miłość i ogromne rozczarowanie. Miesza wątki, wprowadza retrospekcje, a wszystko po to, żeby jeszcze lepiej zapoznać czytelnika z problemem.

Mam wrażenie, że tym razem Jodi Picoult weszła w psychikę bohaterów ze znawstwem i kunsztem Kinga. Obnażyła ich przed nami i pokazała, że problem maltretowania żony może zdarzyć się w każdym małżeństwie. Autorka zauważa, że taka brutalność może kryć się pod fasadą zupełnie różnych przeżyć.

Wbrew pozorom jest to też książka o miłości. Ten fakt sprawił, że zakończenie wprawiło mnie w niemałe osłupienie i ryczałam jak bóbr podczas czytania. Nie spodziewałam się, że z tej książki wyleje się tak dużo sprzecznych emocji. Takich przez które nie potępiamy żadnego z bohaterów. Jaką rolę odgrywa w tym wszystkim Will?

Musicie sami sprawdzić, ponieważ możecie odkryć w niej jeszcze wiele wątków i problemów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Emocje, emocje, emocje! Przed napisaniem recenzji chyba faktycznie trzeba najpierw ochłonąć. Tak uważam. To nie zarzut, to stwierdzenie faktu. Odczucia Autorki tekstu przesłoniły nieco samą książkę... Dzięki temu, mogłam za to, nieco lepiej poznać Klaudię Błaszczyk:) Zawsze jakaś korzyść...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.