Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8019 miejsce

Życie jest kłamstwem

"Sztuka to klamstwo, które pozwala nam poznać prawdę" Pablo Picasso

 / Fot. internetZygmunt Miłoszewski – Bezcenny, Wydawn. WAB 2013
O autorze:
Zygmunt Miłoszewski urodził się 8 maja 1976 roku w Warszawie. Debiutował w 2005 roku powieścią „Domofon”.
Napisał cykl kryminałów, których głównym bohaterem jest prokurator Szacki (Uwikłanie, Ziarno prawdy, Gniew). W 2007 i 2011 roku zostały uznane za najlepsze polskie kryminały.
Książki Miłoszewskiego zostały przetłumaczone na wiele języków i wydane za granicą.
Sfilmowano w Polsce „Uwikłanie”.
O książce:
Bezcenny to obraz Rafaela „Portret młodzieńca”, który nam skradziono w czasie II wojny światowej i do dzisiaj nie wiadomo gdzie się znajduje.
Głównymi bohaterami powieści są cztery niebanalne osoby:
- dr Zofia Lorentz, 34 lata, historyk sztuki, drobna blondynka.
- Lisa Tolgfors – 50 lat, Szwedka, międzynarodowa złodziejka dzieł sztuki, poliglotka, pseudonim Ronja (córka rozbójnika).
- Karol Boznański – wysoki brunet, polski marszand, niegdyś związany z Zofią.
- Anatol Gmitruk – 40 lat, major, komandos, równie brzydki co skuteczny.
Zofia Lorentz na zebraniu organizacyjnym robi trójce wspólników wykład (przydługi niestety) na temat grabieży polskich dzieł sztuki jakich dokonywali Niemcy, w dodatku Rosjanie oraz Amerykanie sobie też nie żałowali. Do dzisiaj nie odzyskaliśmy 60 000 dzieł.
„Najgorzej było w czasie powstania [warszawskiego]. Niemcy dostali małpiego rozumu, wpadali do muzeum jak do darmowego sklepu z pamiątkami”.
Początek powieści to rok 1944 i 1946
Jednak przede wszystkim akcja toczy wokół działań czwórki bohaterów w Polsce, USA, Szwecji i na Ukrainie.
Najbardziej brawurowa odbywa się w Stanach gdzie mieli nadzieję na odzyskanie (choć nielegalne, do tego właśnie była potrzebna Lisa, która nie zawahała się, dla dobra sprawy, pracować nago) Rafaela.
W Szwecji też było nieźle – musieli nocować w szopie przy zoo pełnym siana zużytego przez tygrysy. Paleta woni zapewne była zwalająca z nóg ale nie mieli innego wyjścia.
Autor korzysta z okazji i zapoznaje czytelnika ze swoją opinią na temat premiera, ministra kultury oraz pisma „Polityka”. Wypowiada się także na temat twórczości uznanych pisarzy. I nie są to pochlebstwa. Przypominam, że książkę wydano w 2013 roku.
Nie odpuścił też marszandom i całemu rynkowi dzieł sztuki gdzie według niego królują lewe aukcje, zły gust, mody medialne i tym podobne zjawiska.
Miłoszewski opisuje nie tylko z losy polskich dzieł sztuki ale i sposoby ich chronienia przed złodziejami.
„…niektóre wiejskie chałupy są lepiej zabezpieczone niż polskie muzea” – nie brzmi to optymistycznie.
Poza wątkiem poszukiwania dzieł sztuki, bo na jednym portrecie się nie skończyło, mamy teorię spiskową, terroryzm górski, ekologiczne gospodarstwo jednego z bohaterów, zawodowego zabójcę oraz amerykańskiego biznesmena prowadzącego fundację przyznającą nagrody literackie, finansującego biblioteki i programy propagujące czytelnictwo. Ten ostatni bardzo mi się podoba.
Atrakcji i pomysłów w książce jest wiele, między innymi więzienna wersja języka polskiego używana przez Lisę.
Niestety zabrakło książce ręki dobrego redaktora. Bo są tu powtórzenia tych samych informacji, a nawet cudowna przemiana makowca w sernik w trakcie jednej sceny.
Jeśli komuś to nie przeszkadza to polecam.









Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

mam 2 egzemplarze w bibliotece sąsiedzkie, mogę pożyczyć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W książce: "mamy teorię spiskową, terroryzm górski, ekologiczne gospodarstwo jednego z bohaterów, zawodowego zabójcę oraz amerykańskiego biznesmena prowadzącego fundację przyznającą nagrody literackie(...)" czyli powieść dla mnie. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.