Facebook Google+ Twitter

Życie Made in Polska

Włączam telewizor. Widzę Palikota. Otwieram gazetę. Widzę Palikota. Wchodzę na Grono – trwa dyskusja z cyklu „Palikot Pasterzem mym, nie brak mi niczego”.

Nic więc dziwnego, że przeciętny obywatel nie interesuje się polityką. Bo niby czym ma się interesować – rajdowymi wyczynami posła Kurskiego? A może „chorobą filipińską” prezydenta Kwaśniewskiego? Nie angażuje się również w sprawy lokalne, zdominowane przez klikę miejscowych urzędników. Czuje, że nie ma żadnego wpływu na władzę. Poddaje się bez walki i zajmuje się swoim prywatnym życiem. Musi przecież pracować, wyżywić rodzinę, a jeszcze syn mu zawraca głowę o nowe ciuchy (Justin Timberlake takie nosi, tato). I jeszcze ta wycieczka szkolna, kolejny wydatek...

W takiej sytuacji pan Iksiński znowu musi wziąć nadgodziny. Przychodzi do domu styrany („zmęczony” – to za mało powiedziane) i na nic nie ma już ochoty. Jego rozrywką, a zarazem jedynym kontaktem z (bardzo) szeroko rozumianą „kulturą” jest najnowszy program Joli R. Później ogląda jeszcze razem z żoną serial, który, jak sama nazwa wskazuje, „RozczUla”.

Żona jest kasjerką w Tesco. Wcześniej pracowała w małym osiedlowym sklepiku. Niestety, „Koniczynka” nie wytrzymała rywalizacji z gigantem. Teraz pani Iksińska zarabia mniej, ale i tak się cieszy – dla jej koleżanek ze sklepiku już nie starczyło etatów w supermarkecie. Tam też robi zakupy. Niby miało być taniej, ale po wykoszeniu konkurencji ceny poszły w górę.

Państwu Iksińskim żyje się ciężko, ale mają nadzieję, że ich syn pójdzie na studia, dorobi się i „wyjdzie na swoje”. Czy jednak na pewno tak będzie? Z Europy Zachodniej już dochodzą do nas sygnały o Pokoleniu 1000 euro. Czy u nas przypadkiem nie powstaje właśnie Pokolenie 1500 złotych? Bez problemu pracę można znaleźć w call center lub w pizzerii, o taką zgodną z naszymi oczekiwaniami już dużo trudniej. Syn państwa Iksińskich chciałby pewnie po studiach zamieszkać razem ze swoją ukochaną narzeczoną. Ceny mieszkań są jednak strasznie wygórowane. W sytuacji kryzysu finansowego i gospodarczego strach kupować cokolwiek na kredyt. Poza tym musieliby go spłacać przez kilkadziesiąt lat. Na razie pozostaje wynajem „po studencku”, później może uda się im zredukować liczbę lokatorów do dwóch.

Niektórzy z Was czytają pewnie te moje wypociny i myślą sobie: „Co ten człowiek za brednie wypisuje?”. Otóż te „brednie” znajdują oparcie w faktach. Aż 10,5 mln Polaków osiąga dochody niższe niż 10 euro dziennie, a 2,6 mln z nas zarabia mniej niż 5 euro dziennie. Podane dane są zebrane w raporcie „Sytuacja społeczna w Unii Europejskiej w 2007 r. Na drodze do spójności społecznej dzięki wyrównywaniu szans”. Podczas wszelkich porównań między krajami uwzględniano różnice siły nabywczej ich obywateli. Było to możliwe dzięki wyrażaniu ich dochodów nie w „prawdziwych” euro, ale w umownych jednostkach siły nabywczej (PPS), które pozwalają nabyć określoną ilość dóbr i usług w każdym porównywanym kraju. Warto również wspomnieć, że 2/3 z nas zarabia poniżej średniej krajowej. Co piąty obywatel osiąga dochody poniżej tzw. progu ubóstwa względnego. 35 proc. Polaków nie stać na obfity posiłek przynajmniej raz na 2 dni, a 25 proc. ma trudności z regularną spłatą zobowiązań (np. czynszu). Jak widać wcale nie jest tak dobrze, jakby się nam wydawało.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.04.2009 22:05

O dobrej frekwencji wyborczej w Polsce, to był taki żart, prawda?

2005-09-26
Elbląg głosował

Znane są pierwsze dane dotyczące wyników wyborów parlamentarnych z okręgu elbląskiego.

Najwięcej głosów otrzymała Platforma Obywatelska - 25,05 procent. Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość - 22,53 procent. Następnie Samoobrona - 16,90 procent oraz SLD - 12,44 procent, PSL - 7,25 procent i Liga Polskich Rodzin - 5,46 procent.

Frekwencja wyniosła 34,2 proc. http://www.razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=581


W 2005 roku głosowało jedynie 40,5 proc osób uprawnionych.

Frekwencja wyborcza w Polsce jest o 20-30 punktów procentowych niższa niż w państwach Europy Zachodniej i krajach naszego regionu. W tym roku we Francji w wyborach prezydenckich głosowało 86 proc. uprawnionych, w Irlandii w wyborach parlamentarnych 63 proc., a w Niemczech dwa lata temu w wyborach do Bundestagu blisko 78 proc. W wyborach parlamentarnych na Węgrzech i Łotwie w 2002 roku głosowało ponad 70 proc. wyborców.

Szczególnie niepokojące dla przyszłości demokracji w Polsce jest to, że w wyborach rzadko uczestniczą ludzie młodzi. Osoby poniżej 40. roku życia blisko dwukrotnie rzadziej deklarują, że pójdą na wybory, niż osoby mające powyżej 40 lat. http://www.razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=1912

Komentarz został ukrytyrozwiń

"O ile zamożniejsza część społeczeństwa śledzi bieżące wydarzenia, głosuje i czasami próbuje swych sił w polityce, o tyle przeważająca większość Polaków kompletnie się nią nie interesuje." oj panie, panie a przedostatnie i ostatnie wybory? Te mówią coś innego, wartałoby to sprawdzić
A gdyby nie ten zły plan Balcerowicza, to pan przyszły prawnik zarabiał by dużo mniej, niż mu się należy. O galopującej inflacji nie wspomnę.
Ideałów tu dużo i właściwie nic poza tym

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.04.2009 21:04

Pracownicy zamiast popierać i szukać oparcia w związkach zawodowych, traktuje je bardzo instrumentalnie - raz, jak wybawienie. to znowu jak zagrożenie. Ludzie myślą, że lepiej ugrać coś chwilowo niż walczyć o zmiany systemowe. Związki są słabe...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedno pytanie: co sobą reprezentuje poseł Palikot?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzisz tylko Palikota..., a ja całą zgraję marnych ludzi, którzy pogrążają nasz kraj i nas w coraz większym brudzie.link - warto poczytać!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.04.2009 20:42

Słabe.
Kiedyś zarabiało się 20 dolarów miesięcznie i nikt jakoś nie płakał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Macieju - po pierwsze: jakie jest źródło przytaczanych statystyk? Warto było o tym napisać. Po drugie demagogia łączy się w Twoim tekście z idealizmem. Po trzecie ton tekstu przypomina wystąpienia działaczy partyjnych - a nawet w pierwszej chwili skojarzył mi się, z mowami rodem z plenum KC PZPR, z elementami późnego Leppera! Za "perełkę" uważam zdanie: "Jednak to nie wystarczy, musimy jeszcze odzyskać nasze państwo i ekonomię." - tworzysz podziały klasowe, podziały mentalne - jesteśmy(ście) MY i ONI. I ostatnia reflekscja: za długo!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.04.2009 19:45

Zgadzam się z Tobą po trzykroć i jeszcze więcej. W 2006 r. dwuletnią pracę badawczą nad kondycją społeczeństwa obywatelskiego, zakończyło opracowanie raportu pn. Indeks Społeczeństwa Obywatelskiego.
Pierwsze komentarze były nieco zaskakujące, a nawet kontrowersyjne, bo czy to możliwe, że społeczeństwo obywatelskie u nas... w ogóle nie istnieje? Profesor Janusz Czapiński powiedział zresztą jeszcze więcej – że w Polsce wcale nie ma społeczeństwa, uczony dostrzega w tym miejscu "socjologiczną próżnię". Czapiński, jak sam mówi, przypomniał tylko tezę sformułowaną w roku 1976 przez prof. Stefana Nowaka, który twierdził, że "istnieją dwa podmioty: naród, który ma charakter wirtualno-moralny, nie sprawczy oraz wspólnota pierwotna, czyli rodzina". Profesor Czapiński, po blisko 30 latach, nadal uważa, że należało by rozpocząć budowanie zrębów społeczeństwa, jako takiego i nie dostrzega w tej sytuacji siłą rzeczy, "najmniejszych oznak" rozpoczęcia budowy społeczeństwa obywatelskiego.
Nie wszyscy się z nim zgadzali, a nawet piszali internauci w komentarzach, o przemądrzałych profesorach :)
Teraz, jak piszesz, wg badań stowarzyszenia Klon/Jawor sytuacja raczej się pogorszyła. Ale cóż, róbmy swoje bez względu na Palikota, Marcinkiewicza i innych nieco oderwanych od rzeczywistości. W Elblągu trochę się dzieje :) Tylko trochę z mojego najbliższego tylko podwórka, chociaż dzieje się wiecej:
Wojewódzki program na rzecz osób starszych na lata 2009-2013
http://razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=3269
Jaki Elbląg? Obywatelski!
http://razemztoba.pl/index.php? NS=srodek&nrartyk=3332
EFO krytycznie o konsultacjach społecznych w Elblągu
http://razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=3418
"Masz głos - masz wybór": Wybuchowe zakończenie i materiał do refleksji
http://razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=2054
Masz głos - masz wybór: Ciąg dalszy walki o obywatelskie społeczeństwo
http://razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=2405

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.04.2009 18:56

Ojej!! Nie dałoby się tego napisać krócej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.