Facebook Google+ Twitter

Życie od poczęcia kontra polska rzeczywistość. Refleksja na Wielkanoc

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2014-04-18 15:14

Co jakiś czas odżywa w naszym kraju debata na temat aborcji. Polacy, naród moralistów, przeciwni są wszystkiemu co odbiega od przyjętej w Polsce tradycji. Tradycją jest rodzenie dzieci. Tradycją jest też zostawianie rodziców na pastwę losu.

 / Fot. freeimages.comW programie "Sprawa dla reportera" opisano historię rodziny Grzegorczyków ze wsi Babiak k. Koła. W rodzinie 30 lat temu narodziło się dziecko z mózgowym porażeniem dziecięcym, syn Grzegorz. Urzędnicy ciągle odmawiają Grzegorczykom pomocy, szpital - rehabilitacji dziecka. Aby uzyskać pomoc od państwa polskiego należy się zmieścić w limicie dochodowym, przez to państwo przyjętym. A oni się nie mieszczą. Zarabiają za dużo. O 60 groszy, czasem o złotówkę. Matka usłyszała nawet, że jej dziecko "nie rokuje", dlatego pomoc Grzegorczykom się nie należy. Sąsiedzi - jak to na wsi - zazdroszczą wszystkiego, choć w materiale widać, w jakich warunkach żyją ci ludzie i jak wygląda wychudzony 30-letni Grześ. Kamera uchwyciła również moment, w którym matka karmi swojego syna - chlebem namoczonym w mleku.

Obejrzyj materiał o rodzinie Grzegorczyków w programie "Sprawa dla reportera", materiał od 0:27

Polecam obejrzenie materiału z programu (zaczyna się od 27. minuty). Zachęcam też do refleksji na ten zbliżający się wielkanocny czas: skoro uważam, że życie zaczyna się od poczęcia, skoro nie zezwalam INNYM (to ważne) na decydowanie o własnym życiu, na dokonanie aborcji - co ja, jako człowiek, jako sąsiad, zrobiłem dla matek osób niepełnosprawnych, dla kobiet takich jak pani Jadwiga? Czy potrafię pomagać czy tylko lamentować, że życie zaczyna się od poczęcia, nawet, jeśli jest to życie "skażone" ciężką chorobą?

Kościół katolicki lamentuje właśnie w taki sposób: dla każdego dziecka jest miejsce na świecie, życie zaczyna się od poczęcia. Kiedy jednak do pobliskiego kościoła miał przyjechać biskup z wizytacją, ksiądz kazał kobiecie wywieźć z budynku wózek z Grzesiem, bo "dla biskupa nie będzie miejsca"...

Pani Jadwiga mówi, że nie chce już żyć. Nie chce żyć, bo państwo, które powinno pomóc po raz kolejny zawodzi. Ile jest takich matek w Polsce? Ile jest takich rodzin, które nie otrzymały świadczeń, bo ich dochód został przekroczony o 60 groszy?

Pan premier Tusk nie wiedział, że takie rzeczy mają miejsce w państwie, którym zarządza. Nie wiedział, że zabrane świadczenia pielęgnacyjne były nierzadko jedyną formą utrzymania rodzin, nie wiedział, że za przekroczenie o 60 groszy ponad limit polskie urzędy nie przyznają świadczeń pielęgnacyjnych i stypendiów. Swój brak wiedzy udowodnił podczas rozmowy z matkami w Sejmie. Pewnie dlatego, wobec swojej niewiedzy - o czym informuje "Nasz Dziennik" - wydał dla członków Platformy Obywatelskiej tajną notatkę, by w kampanii wyborczej nie poruszać tematów drażliwych, takich jak niepełnosprawność, bieda i kwestie światopoglądowe.

Zachęcam raz jeszcze do refleksji nad stołem pełnym ciast, pasztetów, kiełbas i jaj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

@ tak, niestety . wszyscy ponosimy winę za taką sytuację, nie tylko rząd, który wiedzy nie ma. już na poziomie gminy, sołtys, burmistrz powinni zająć się opieką mieszkańców. To powinno iść od dołu. Ale ludzie wolą zajmować się grobami komunistów i innymi mało istotnymi sprawami odbiegającymi od rzeczywistego życia.
Słuszny i potrzebny art.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.