Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Hobby > Życie po You Can Dance: Maks Hać - odmieniony czy wzbogacony?

Pozycja materiału w rankingach:

19324 miejsce

Dział: Hobby

Ocena: 10pkt

Oceń:

Życie po You Can Dance: Maks Hać - odmieniony czy wzbogacony?

  • Źródło: Gość dnia
  • 2009-09-04 21:57
  • Odsłon: 4525
  • Komentarzy: 0

Maks Hać jest finalistą IV edycji tanecznego programu You Can Dance. Co daje uczestnictwo w programie i jak wpływa na dalsze losy tanecznej kariery młodego tancerza.

Maks Hać - finalista programu You Can Dance / Fot. Arkadiusz MichalakJak spędziłeś tegoroczne wakacje? Na pewno tanecznie były udane.
Maks: Tak, to prawda. Spędziłem je będąc na najlepszych warsztatach w Polsce, a właściwie w Europie. Szkoliłem się u takich mistrzów jak Tony Czar, Lee Daniel, Tricia Miranda, Erica Sobol, Tucker Barkley, Jan Pierre Louis. Trenowałem to, czym się zajmuję na co dzień - czyli hip hop, ale zdobyłem także kolejne doświadczenia w tańcu współczesnym. Sam obóz trwał dwadzieścia dni, podczas których codziennie spędzaliśmy na sali około pięciu godzin i uważam, że to był świetnie wykorzystany czas.

W co chciałbyś wzbogacić swoje zajęcia po tych nowych doświadczeniach?
Maks: To prawda, udało mi się zdobyć kolejne doświadczenia, które poszerzyło moje horyzonty w hip hopie. Dzięki temu na nowo odrodziłem się w swoim stylu. Teraz zupełnie inaczej czuję ciało – oznacza to dla mnie większy zasób ruchów a także bogatsze choreografie. Oczywiście chciałbym to wszystko przekazać moim uczniom. Na zajęciach zamierzam łączyć liryczny hip hop, styl gangsta oraz old school hip hop. Wszystko to wymieszane w odpowiednich proporcjach będzie na pewno spójne i niezwykle ciekawe.

Krążą słuchy, że Twoje zajęcia to nie przelewki - dajesz ogromny wycisk kursantom. Czego mogą się spodziewać Twoi nowi uczniowie?
Maks: Nigdy sobie nie odpuszczam i taki też jestem wobec kursantów. Jeżeli ja daję z siebie dwieście procent, od nich wymagam stu. Przyznaję, jestem bardzo wymagający, ale to wynika raczej z tego, ile już sam trenuję i jak postrzegam taniec. Daję z siebie ogromne pokłady inwencji twórczej, energii i wiem, że odpowiednio wykorzystana przez moich uczniów powróci pozytywna w ich tańcu.

Kursanci muszą się przygotować na pracę od pierwszej do ostatniej minuty?

Maks: Tak - już same rozgrzewki są dosyć ciężkie, ale to dlatego, że dbam o moich kursantów. Trzeba przecież rozgrzać wszystkie mięśnie, żeby nie pojawiały się kontuzje. Czasami po zajęciach, jeżeli trening był w pełni satysfakcjonujący, robię trochę ćwiczeń relaksacyjnych. Każdemu należy się chwila oddechu po ciężkiej pracy.

Czy po udziale w You Can Dance czujesz się pewniej w roli instruktora? Jak odbierają Cię Twoi uczniowie teraz?
Maks: Moi uczniowie już zauważyli, że po powrocie do szkoły, moje podejście do zajęć stało się bardziej profesjonalne. Potrafię już w stu procentach zostawić sprawy prywatne za drzwiami sali a to jest ważne w pracy instruktora. Jako nauczyciel tańca coraz lepiej zauważam osoby, które nie chcą się tylko oderwać od rzeczywistości w tańcu, ale czerpią z niego jak najwięcej dla siebie i taka lepsza zdolność obserwacji na pewno pomaga w prowadzeniu zajęć.

Zobacz także:


Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.