Facebook Google+ Twitter

579 miejsce

Życie w tirze: siadasz i jedziesz. Jesz, śpisz i jedziesz...

– Mobilki, jak tam dróżka na Poznań? Na siedemdziesiątym masz misiaczki z suszarką, krokodyli masz na wylocie z miasta, a tak, to czysto. Dzięki! Szerokości życzę! – między innymi takie teksty można usłyszeć w CB radiu podczas podróży tirem.

Samochód Pana Adama. Fot. Adam WszołekCzęsto podczas podróży samochodem na drogach spotykamy samochody ciężarowe. Traktujemy je zazwyczaj jak przeszkody na drodze jadące z prędkością ślimaka i nie za bardzo zastanawiamy się, jak wygląda życie kierowcy takiego kilkunastotonowego kolosa. A może faktycznie można to porównać do ślimaka, bo kabina samochodu to drugi dom kierowcy. Jak właściwie wygląda to nietypowe życie? Aby poznać tę pracę, ruszam w tygodniową podróż po Polsce samochodem ciężarowym marki Volvo. Kierowca to pan Adam Wszołek, który pracuje od paru lat w firmie transportowej Trans-Południe.

Jak wygląda życie kierowcy?
– Siadasz, jedziesz, coś zjesz, jedziesz, śpisz, jedziesz. Trzeba tylko pilnować, żeby nie przekroczyć ośmiu godzin za kółkiem, później przerwa. Ogólnie to trzeba dostarczyć towar z punktu A do punktu B na określoną godzinę.

Czyli Twoja praca polega tylko na przewozie towaru?
– Nie, pracy jest znacznie więcej. Muszę przygotować samochód do załadunku i rozładunku. Trzeba samochód rozplandekować (odsunąć plandeki z boku – przyp. red.), później ściągnąć deskowanie. Po prostu zrobić miejsce dla tych gości, co szaleją wózkami widłowymi. Oni mnie załadowują. Jak już towar jest na pace, to trzeba go dobrze zabezpieczyć. Gdyby się gdzieś wysunął na zakręcie i kogoś uszkodził, to nawet nie chce myśleć, jakie miałoby to konsekwencje dla mnie.

Jak wygląda taki „typowy” dzień?
– To zależy, gdzie jadę. Tego dowiaduję się zazwyczaj podczas rozładunku. Teraz jedziemy z puszką do Poznania, do browaru. Jak rozładujemy, to dowiem się, co dalej. Może wyjedziemy z Polski, a może nie. Zobaczymy w Poznaniu. A co do dnia, to jadę osiem godzin, później stoję. Rano dobra kawa - ta droższa. Jak pracowałem na PKS-ie, to nie mogłem sobie na to pozwolić. Śniadania zazwyczaj nie jem. Później jadę. Mała przerwa na obiad na jakimś parkingu, albo większej stacji paliw. Jak jest pogoda, to gotuję coś na zewnątrz na gazie. A jak nie, to nawet nie wychodzę z kabiny. Tylko przez ten gaz szyby robią się tłuste. Trzeba czyścić. Późnej znów jazda, lub przymusowy postój, aby tylko godziny jazdy się zgadzały. Tu nic nie da się naciągnąć, tachometr wszystko rejestruje.

Co jest dla Ciebie bardziej uciążliwe: jazda czy postoje?
– Czy ja wiem? To też zależy, jakie są warunki na drodze. Ale chyba bardziej postoje. Tu nie jest tak, że odrobisz osiem godzin w pracy i idziesz do domu. Musisz stać i jesteś odpowiedzialny za towar. Dobrze jest na weekend wrócić do domu. Choć z tym czasem różnie bywa. Najgorsza jest świadomość, że w domu robota czeka. A tu cię rzucą gdzieś w Polskę na weekend i stoisz. Chyba, że jest jakieś towarzystwo. Zazwyczaj staję na większych parkingach.

Nasuwa mi się teraz dość kolokwialne słowo - „tirówka”...
– Takie panie można spotkać dosłownie wszędzie i chyba każdy kierowca je widział, gdy stoją przy drodze. Żałosne. W Polsce chyba nie jest to tak bardzo natarczywe. Ale np. w Hiszpanii są takie, że nawet pukają do kabiny na postoju.

Widzę, że w kabinie samochodu masz praktycznie wszystko.
– Tak, to taki mój drugi dom. Jest gdzie się przespać, z tyłu są dwie leżanki, wożę zapasy jedzenia, mam butlę gazową, zawsze można coś ugotować. Jest radio, telefon, wożę ze sobą komputer przenośny, można jakiś film oglądnąć na postoju. Można tu przeżyć nawet parę dobrych tygodni.

Samochody ciężarowe to tylko praca czy też pasja?
– Myślę, że to i to. Volvo to król szos - piękna maszyna. Gdy pierwszy raz do niego wsiadłem, na liczniku miał tylko 5 km przebiegu. Wygodnie się nim podróżuje. Wiele rzeczy obsługuje komputer.

Przed chwilą przez radio CB ktoś podał informację, że na wylocie z Warszawy kierowca próbuje złapać okazję. Skąd inni kierowcy wiedzą, że to kolega po fachu?
– Mają swoje sposoby. Podejrzewam, że ten facet machał tarczką od tachometru. To taki niepisany znak, że to kierowca. Taki gość z tarczką ma większe szanse, że ktoś się zatrzyma. Zazwyczaj nie bierze się „okazji”.

Jakie jeszcze informacje można uzyskać przez CB?
– Dla kierowcy radio CB jest bardzo przydatnym narzędziem. Można zapytać o drogę, jak jechać, gdzie stoi drogówka, dlaczego utworzył się korek. W radiu CB można usłyszeć dosłownie wszystko. Od sympatycznych pozdrowień do siarczystych przekleństw. By umilić podróż, można opowiedzieć jakiś dowcip, uzyskać informacje dotyczące podróży. Kierowcy wykształcili swój własny język, który dla kogoś może wydawać się śmieszny. Misiaczki to policja. Krokodyle to inspekcja drogowa. Suszarka to ręczny radar. Jest i wiele innych.

Jesteś zadowolony ze swojej pracy?
– Oczywiście każdy zawód ma swoje plusy i minusy. Ale ogólnie nie narzekam. Jestem kierowcą już dobrych parę lat. Wcześniej jeździłem autobusem, kiedyś także ambulansem w pogotowiu. Wtedy bym nie pomyślał, że kiedyś będę jeździł siedemnastometrowym autkiem. Teraz jeżdżę praktycznie po całej Europie.

***
Tydzień raczej się nie dłużył. Przemierzaliśmy Polskę raz z transportem piwa, raz z płytami do mebli, butelkami, nawozami, jakąś chemią. Nieważne, co się przewozi. Ważne, żeby towar bezpiecznie dostarczyć z punktu A do punktu B na tę godzinę, na którą jest zaplanowany rozładunek. Praca kierowcy to wyzwanie nie dla wszystkich. Trzeba wielu wyrzeczeń, ale i atrakcji nie brakuje. Wszystkim kierowcom szerokości życzę!


Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Patryk Ossomann
  • Patryk Ossomann
  • 15.07.2012 15:16

Witam jeżdżę już 6lat tak na prawdę to to wszystko wygląda ładnie i pięknie z boku a tak w rzeczywistości to jest ciężko nie mam czasu nawet kiedy coś zjeść albo się wyspać tak porządnie, jest to męczące kiedyś żona mi powiedziała w kłótni bo ty tylko kierujesz wtedy jej odpowiedziałem to wsiądź i jedź zobaczysz jak to jest pamiętajcie warto jest realizować marzenia i żadna praca nie hańbi pozdrawiam praca wzywa:).

Komentarz został ukrytyrozwiń
adrian mazur
  • adrian mazur
  • 25.09.2011 20:07

chuja wiecie o jeździe...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wojtek
  • Wojtek
  • 25.07.2011 09:33

Super wywiad.
Ma 16 lat Kierowca Tira che zostac juz od 3 Lat.
Moj tata jezdzi i od tego wziela sie moja pasja. ; ))

Komentarz został ukrytyrozwiń
Arkadiusz Nieroda
  • Arkadiusz Nieroda
  • 19.06.2011 19:16

lubię bardzo jeździć tirem byłem już w portugali i wybieram się też do portugali lubie jak muwioł na cb i lubie bardzo firm eomega pilzno a trans połódnie upadłoi bardzo chcę jeździć tirem sam a bardzo interesuje mnie volvo420 dodaće pare na grafike volvo tych nowych??z 420 jak możecie to może być omega pilzno

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marcin
  • Marcin
  • 30.05.2011 23:19

A ja napisze tak. Przepracowane mam 10 lat na tzw. TIR-ach tylko w transporcie międzynarodowym. Rzuciłem tą pracę!!! Dlaczego? Już wyjaśniam: W 2000r zacząłem przygodę jako kierowca miałem wtedy 23lata. Od razu na głęboka wodę Do Italii. Tu pozdro dla mojego instruktora :) Krzysia. Po miesiącu szkolenia w podwójnej dostałem własny samochód. I zaczęło się. Cała Europa zwiedzona poza Turcją, Albanią i Finlandią. Teraz do rzeczy! W owym 2000r zarabiałem w okolicy 3500zł na rekę. Ubezpieczenie oczywiście tylko od najniższej krajowej!!! i tyle oficjalnie zarabiałem. Teraz w ostatniej firmie zarobki rzędu 4500zł. I chyba sami widzicie jak ten zawód zszedł na psy. są firmy w których można zarobić więcej nie przeczę ale system pracy 4:1 lub 3:1 (4 tyg w trasie, 1 tydz w domu-teoretycznie) bardzo mi nie odpowiadał więc nie szukałem takiej firmy. Jak przeliczymy ile się siedzi poza domem, do tego jak kierowca jest teraz traktowany na firmach gdzie byle cieć ma większe prawa, do tego mega marne zarobki jak na ten zawód, i jeszcze w wiekszości naszych złodziejskich firm ubezpieczenie od najniższej krajowej to sami widzicie jaka jest nędza w tym zawodzie. Bardzo lubię jeździć ciężarowym samochodem ale nie za takie pieniądze jak u nas w kraju!!!
Pozdrawiam wszystkich kierowców dużych i małych mobilków. SZEROKOŚCI !!!! oraz tyle powrotów co wyjazdów. Marcin z Kielc.

Komentarz został ukrytyrozwiń
PIOTR_DANYS
  • PIOTR_DANYS
  • 24.04.2011 22:54

ja mam 14 lat a moj tata tez jest kierowca tira i przewaznie z nim jezdze

Komentarz został ukrytyrozwiń
miłosz osik
  • miłosz osik
  • 06.04.2011 15:52

bardzo chciał bym być kierowco tira i lubię te zainteresowania chciałem pozdrowić kierowce pana romka

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bartek
  • Bartek
  • 19.02.2011 15:12

mam 14 lat terz matrze o pracy za kółkiem pozdro fajny tekścik :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
bartek socha
  • bartek socha
  • 06.10.2010 12:32

Mam 12lat też mi się bardzo ten wywiad podobał chociaż to dziwne że jestem taki młody a ineresuje się takimi rzeczami ale mam już zawód ktury mi się bardzo podobał pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.12.2007 23:56

Nominacja jak nie wiem co+++++++ wiem co to jest 8h za kolkiem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych potrzeb i preferencji, w celu emisji możliwie indywidualnie przygotowanej reklamy. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przeglądarki lub urządzenia końcowego, z których Państwo korzystacie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

Zamknij