Facebook Google+ Twitter

Życie wobec śmierci. "33 sceny z życia" Szumowskiej

Natura ludzka w konfrontacji życia ze śmiercią. Sztuka, miłość, alkohol i seks. To rzeczywistość najnowszego filmu Małgorzaty Szumowskiej.

Nagrodzone Srebrnym Lampartem na tegorocznym festiwalu w Locarno "33 sceny z życia" to największy sukces polskiej kinematografii na arenie międzynarodowej od czasu zwycięstwa w Berlinie filmu "Trzy kolory: Biały" Krzysztofa Kieślowskiego. Przez wielu uznane zostały także za rzeczywistego zwycięzcę festiwalu "33 sceny z życia" Małgorzaty Szumowskiej. / Fot. Fot. plakat filmowyfilmowego w Gdyni. Film Szumowskiej jest naturalistycznym i przejmującym obrazem choroby, umierania i wreszcie śmierci. Przede wszystkim jest jednak opowieścią o tych, którzy pozostali. By żyć dalej.

O weryfikacji życia wobec doświadczenia śmierci

Bohaterowie najnowszego filmu Szumowskiej są częścią krakowskiej bohemy. Trzydziestoparoletnia Julia (Julia Jentsh) jest cenionym w Polsce i na całym świecie fotografem. Jej mąż Piotr (Maciej Stuhr)- uznany kompozytor- właśnie przygotowuje prawykonanie swojego najnowszego utworu w Kolonii. Matka Julii, Barbara (Małgorzata Hajewska) systematycznie wydawanymi kryminałami potwierdza swój talent, odkryty jeszcze w czasach PRL-owskiej młodości. Jej zaś małżonek, Jerzy, ojciec głównej bohaterki (Andrzej Hudziak) zasłynął w czasach komunizmu ze znakomitych filmowych dokumentów. W epoce, w której przyszło mu przeżywać dojrzałość, artysta próbuje wskrzesić swą dawną sławę, zmagając się równocześnie z z wolna postępującą chorobą alkoholową. Jest i przyrodnia siostra Julii, Kaśka (Izabela Kuna), kobieta żyjąca ze wspomnieniem krzywdy wyrządzonej przez przybraną matki. I brat Kaśki, Krzysiek (Roman Gancarczyk), od lat nieutrzymujący kontaktu z ojcem.

W jednej z pierwszych scen filmu reżyserka zawarła obraz rodziny artystów uradowanej spotkaniem w podkrakowskiej willi. Przy wspólnym stole zasiadają roześmiani Basia i Jurek, Julia z mężem i milczącym kolegą z pracy, Adrianem (Peter Ganzler), Kaśka z pogodnym przyjacielem, Tomkiem (Rafał Maćkowiak), byłym księdzem. Po kolacji wszyscy wspólnie podziwiają rozgwieżdżony firmament nieba. Nie wiedzą jeszcze, że następnym razem spotkają się przy szpitalnym łóżku Barbary.

"Jest to przede wszystkim film o ostatecznej utracie dzieciństwa, o końcu pewnej epoki w życiu i strachu, który się z tym wiąże. Giną nasze kolejne światy- dzieciństwo, to prawdziwe, potem to już dojrzałe, potem zostajemy rodzicami, a potem opuszczają nas nasze dzieci, mamy mężów i kochanków, którzy też znikają, a potem znikamy my sami. Tak powstają kolejne światy"- tak mówiła o treści "33 scen z życia" sama Małgorzata Szumowska (wywiad przeprowadzony przez Wojciecha Kałużyńskiego, www.students.pl).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Cóż.. Chciałam być obiektywna, nie pisać tylko co ja niedobrego myślę o filmie, który powszechnie uznanym jest.
Klaro, na pewno wezmę sobie do serca uwagę o posiłkowaniu się cytatami. Jeszcze nie ustosunkowałam się do zarzutu o pracy smętnej studentki, ale po takich słowach tekst przeanalizować muszę;) Nie zgodzę się jednak, że wieje nudą. Zależy co przemawia do danej wyobraźni..

Komentarz został ukrytyrozwiń

hmm...sprawa nieświeża, a recenzja trochę chaotyczna no i mało subiektywna.

Ja po obejrzeniu miałam tyle sprzecznych uczuć, że nawet nie podeszłam do jakiejś próby ich opisu i hierarchizacji. Dlatego gratuluję tej odwagi ;)
Film to fenomen i przełamanie wielu tabu, odejście od koturnowego przedstawienia śmierci - dekadencki dom i dekadenckie podejście do odchodzenia. Śmierć pod ożywczym prysznicem codzienności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo akademicki, sztywny tekst, z cytatami, jak w pracy zaliczeniowej na jakichś smętnych studiach.
Nie porywa, nie ma w nim jasno zaznaczonego stanowiska autorki. Wieje nudą.

Problem tego filmu polega na tym, że napisano o nim bardzo wiele, i miał świetną promocję. W dodatku dotyczył spraw, które się wydarzyły co dodatkowo podsyca zainteresowanie.
Film ten trzeba obejrzeć i przefiltrować przez właśną wrażliwość a nie posiłkować się cytatami ze znanych pism.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.12.2008 16:51

Bardzo dobry tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.