Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3545 miejsce

Życie z HIV – społeczne samobójstwo?

Osoby zarażone wirusem HIV żyją pośród nas, a my często nie wiemy o ich chorobie. Nie mówią o tym, bojąc się naszej reakcji i niepotrzebnego rozgłosu.

Gdy diagnoza brzmi jak wyrok

Elżbieta dowiedziała się, że jest seropozytywna podczas badania krwi.
– Okazało się, że płytek krwi jest niepokojąco mało i podejrzewano białaczkę, więc zostałam skierowana na oddział hematologii, gdzie po specjalistycznych badaniach białaczka się nie potwierdziła, więc zaczęto szukać innej przyczyny. Spokojnie zgodziłam się na pobranie krwi m.in. w kierunku przeciwciał anty HIV, żeby wykonać komplet badań. Byłam przekonana, że to niemożliwe – opowiada.

Życie z HIV  / Fot. www.sxc.hu– Kiedy usłyszałam "wykryto przeciwciała HIV" szok był tak wielki, że nie jestem w stanie powiedzieć, co było dalej – nie słyszałam nic więcej. W głowie mi szumiało, nawet płakać nie mogłam – wyznaje Elżbieta. W życiu miałam dwóch partnerów - mój nieżyjący już mąż i człowiek, z którym byłam 4 lata i który twierdzi ze badanie mu wyszło negatywne, więc albo mam "prezent" od męża albo mój drugi partner kłamał. Po pierwszym szoku byłam wściekła, pewne zachowania mojego ostatniego partnera, których dotychczas nie rozumiałam, zaczęły mieć sens. Miałam żal do wszystkich, do całego świata – dodaje.

Władysław Łojewski lekarz z Punktu Konsultacyjno – Diagnostycznego przy Towarzystwie Rozwoju Rodziny (TRR) w Zielonej Górze mówi, że w ciągu roku, na około 300 wykonanych testów około 3-4 są pozytywne. Do punktu zgłaszają się osoby świadome zagrożenia, doszukujące się w swojej przeszłości zachowań, które mogą być związane z ryzykiem zakażenia HIV. Test na obecność HIV można wykonać anonimowo, bezpłatnie, a wyniki otrzymać w ciągu tygodnia. Trzeba jednak pamiętać o tzw. „okienku serologicznym”, czyli poddać się testowi mniej więcej trzy miesiące od ostatniego ryzykownego zachowania, gdyż w ciągu kwartału w organizmie człowieka wytwarzają się przeciwciała anty-HIV, których testy przesiewowe poszukują we krwi. Wykonanie testu poprzedza rozmowa, w której doradca pyta m.in. o powód, dla którego chcemy wykonać test, jakie mieliśmy w przeszłości zachowania ryzykowne, stan naszego zdrowia. Doradca przekazuje także wszelkie informacje dotyczące HIV/AIDS. Wspólnie z nim zastanawiamy się także, co byśmy zrobili, gdyby nasz wyniki okazał się pozytywny. Jeśli wynik testu okaże się negatywny (nie stwierdzono obecności przeciwciał anty-HIV) doradca informuje nas jak w przyszłości unikać zachowań ryzykownych. Gdy wynik jest pozytywny rozmowa jest dużo trudniejsza. Często ludzie nie chcą wtedy rozmawiać, proponujemy im inny termin spotkania, informujemy, że leczenie jest bezpłatne, wskazujemy miejsca, gdzie zakażony może uzyskać pomoc medyczną i psychologiczną, informujemy jak się zachowywać, aby nie zakazić innych osób – mówi W. Łojewski

Powiedzieć… nie powiedzieć?

– Czy chciałabyś podać swoje imię i nazwisko? – pytam Agatę, prawniczkę z Warszawy, której mąż jest osobą zakażona wirusem HIV. – Nie, to byłoby społeczne samobójstwo – odpowiada. Dlaczego? - Bywa różnie.. Niektórzy się dziwią, że z nim jestem, inni od razu patrzą na nas jak na patologię, nie patrząc, że tak naprawdę do patologii nam daleko. Najgorzej bywało, gdy musiałam powiedzieć prawdę - gdy rodziłam dziecko. Nie chciano mi dać od razu syna do karmienia, ( bo przecież zakażę HIV - mimo ze test robiłam już w trakcie porodu - na cito) pediatry nie przekonywał wynik testu i ciągle mi chciała wmówić, ze na pewno jestem narkomanką, która też ma HIV i najlepiej żebym oddała dziecko – opowiada Agata. Ukrywamy to, że Witek ma HIV.

– AIDS nadal nie jest postrzegany jako choroba, lecz jak np. kara za grzechy. Niektórzy uważają, że HIV i AIDS dotyka tylko wybranych grup – narkomanów, prostytutek, homoseksualistów. Tak naprawdę każdy z nas może być narażony na zakażenie HIV podejmując ryzykowne zachowania takie jak: częsta zmiana partnerów seksualnych, używanie wspólnych igieł i strzykawek, zaniechanie używania prezerwatywy podczas kontaktu z przypadkowym parterem – mówi Joanna Dec z zielonogórskiego oddziału TRR.

– Wiedzą o tym wyłącznie nasze mamy. Byliśmy zmuszeni im powiedzieć, bo dziwiły się, dlaczego w taki dziwny sposób "robimy dzieci”, korzystając z metody oczyszczania spermy z wirusa. Oczyszcza się męskie nasienie i w dniach płodnych niejako "wstrzykuje" się je. Nazywa się ten zabieg inseminacją. Wirus HIV jest obecny w płynie, w którym "pływają" plemniki. Przez wielokrotne filtrowanie ten płyn się zamienia w płyn zastępczy i w tym zastępczym płynie znajdują się plemniki. Tak "obrobioną" spermę używa się do zapłodnienia – wyjaśnia Agata. A dzieci wiedzą? – Starsze dziecko wie, że tatuś jest chory i musi brać leki. Młode jest jeszcze za małe. Czy powiemy, na co jest chory? Być może kiedyś, gdy będzie na tyle duże, aby wiedzieć, na czym to polega. Miejmy nadzieję, że nigdy nie będzie takiej potrzeby, a lek na HIV wymyślony będzie bardzo szybko – dodaje Agata.

Na pytanie czy HIV da się ukryć na dalsza metę odpowiada: – Jak najbardziej. Mój mąż jest bardzo przystojnym, wysportowanym mężczyzną, o jego chorobie przypominamy sobie tylko, kiedy idzie do lekarza na kontrolę, kiedy musi wziąć leki no i podczas seksu. A że inni ludzie mu w tym nie towarzyszą, to nie muszą wiedzieć – mówi z uśmiechem. – Poznaliśmy się, gdy pracowałam jako wolontariuszka w hospicjum, wiedziałam, że jest zakażony, bo nie ukrywał tego. Sama znałam wcześniej wiele osób zakażonych i podchodziłam do nich jak najbardziej normalnie. Małe "problemy:" zaczęły się”, gdy zaczęliśmy ze sobą być, ale po rozmowach z lekarzami i terapeutami wiedzieliśmy, na co możemy sobie pozwolić i z czym to się wiąże - mówi Agata.

– O tym, że mam HIV, wiedzą moje dzieci, które są już dorosłe i mają własne rodziny. Ich reakcja zaskoczyła mnie dojrzałością i miłością, otrzymałam od nich wsparcie w każdym sensie, natomiast pozostali nie wiedzą nic i może niech tak zostanie. Nie jestem zobowiązana mówić nikomu, że jestem seropozytywna, gdyż każdy pacjent powinien być traktowany jako potencjalne źródło zakażenia, ale tam, gdzie kontakt z krwią jest nieunikniony, na pewno powiem o zagrożeniu – mówi Elżbieta.

– Jedyną osobą, którą osoba zakażona ma obowiązek poinformować jest jej partner seksualny. Nie zawsze jest to przestrzegane z oczywistego względu, gdyż nie każdy zakażony wie o swojej chorobie. Większość osób woli nie wiedzieć o tym fakcie. Nie martwimy się tym, o czym nie wiemy, często uważamy, że nas ten problem nie dotyczy. Zdarzają się także osoby cierpiące na AIDS fobię, przekonane o tym, że mają HIV, pomimo iż testy na obecność wirusa wykonywały wielokrotnie, zawsze z negatywnym skutkiem – dodaje J. Dec..

Codzienność

– Nie golę się jego maszynką do golenia, używamy prezerwatyw. Jak Witek się pokaleczy, aby mu zakleić ranę zakładam rękawiczki. Oprócz tego niczym się nie różni nasze życie od innych. Chodzimy na basen,
jeździmy na rowerach, spacerujemy, chodzimy do kina, teatru, mamy kredyt hipoteczny. Cieszymy się życiem, na co dzień żadne z nas nie myśli o HIV. Paradoksalnie ja częściej choruję od mojego męża, ja sama robie testy, co pół roku. Ciągle wychodzą negatywne i zamierzamy niedługo powtórzyć przysięgi małżeńskie – dodaje z uśmiechem Agata. – Tak naprawdę HIV nie jest dla nas problemem. Ale zdajemy sobie sprawę z faktu, że poprzez pryzmat wirusa wiele osób mogłoby inaczej na nas patrzeć, dlatego na wszelki wypadek żadne z nas się wirusem nie chwali - mówi.

– Cały mój świat runął, pozostał strach przed ponownym podjęciem pracy. Moja sytuacja finansowa się pogorszyła, bo chociaż leczenie jest bezpłatne, to w moim przypadku każdorazowy dojazd do najbliższej poradni kosztuje minimum 100 zł. System opieki zdrowotnej dla osób seropozytywnych jest bardzo niedoskonały, mieszkańcy dużych miast mają więcej udogodnień opieka w każdym przypadku chorobowym jest na miejscu, brak specjalistycznej opieki w trochę mniejszych miastach. Gdyby takie ośrodki były chociaż we wszystkich stolicach województw... ale to chyba marzenie. Na szczęście to przechodzi i teraz chcę powstrzymać postępy choroby i próbować żyć tyle, ile będzie mi dane – mówi Elżbieta.

Widmo AIDS

- W ciągu kilku tygodni od zakażenia wirusem HIV chory ma objawy choroby retrowirusowej, która ma symptomy paragrypowe, jednak infekcja ta bez leczenia mija samoistnie. Po niej następuje długi okres bezobjawowy, później następuje spadek odporności, a tym samym większa podatność na różne choroby. W ostatniej fazie rozwoju HIV pojawiają się objawy AIDS, gdzie występują choroby, które jednoznacznie wskazują na zakażenie organizmu wirusem HIV. Cały proces może trwać około kilkunastu lat, a nawet dłużej.






Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Marcin
  • Marcin
  • 25.12.2011 13:49

...na poczatku wrzesnia przechodzilem przez 4 dni meki ...z reguly nie choruje wogole , prawie wcale lub raz do roku ,ale to ,co sie ze mna dzialo bylo masakryczne!!! goraczka skakala z 40 do 35'c dreszcze i to okropne pocenie sie .. jeszce nigdy w zyciu tak sie nie pocilem ,zeby 4 razy w ciagu zmieniac posciel !! po 4 dniach jak by reka odjal ...i bujne zycie dalej sie toczylo ,,praca ,dom , basen ,silownia,imprezy , kolesie ,alkohol przypadkowy sex ....w listopadzie krotko po imprezie imieninowej dostalem anonimowego SMS -a o tresci : ''Kilka tygodni temu mielismy sex oralny bez zabezpiecznia,zrobilem badania i kilka chorob przenoszonych droga plciowa zostalo wykryte po tescie krwi.prosze idz sie zbadaj ! '' ... bez wachania nastepnego dnia z rana poszedlem zrobic ..Chlamydie i Rzezaczke wykryto tego samego dnia ..zastosowano natychmiastowa kuracje antybiotykowa - dostalem jeden zastrzyk i kazano mi polknac 4 tabletki a pozniej jeszce jakas jedna..lekarz zalecil calkowita sexualna abstynencje przez nastepne 10 dni !! .. wrocilem do kliniki po kilku dniach na kontrole.. W Swiatowy Dzien Walki z AIDS dowiedzialem sie ze jestem nosicielem wirusa HIV ..po dokladnych badaniach stwierdzono ze do zakazenia doszlo w sierpniu 2011 ...wirusa we krwi jest tylko 10.000 a odpornosc organizmu mierzy sie na 700 ..wiec tyle mw co zdrowa osoba ... jestem na etapie akceptacji ,ze musze z tym zyc..narazie nie powiem nikomu poniewaz nie czuje takiej potrzeby.. (poza partnerami sexualnymi) zrezta polskie spoleczenstwo ma bardzo maly zasob wiedzy na temat HIV !!! Ludziska badajcie sie !!! nawet jesli myslicie ze was to nie dotyczy !!

Komentarz został ukrytyrozwiń
PabloKRK
  • PabloKRK
  • 24.10.2011 18:00

Do Satsujinsha.
Weź się zastanów co ty za głupoty wogule wypisujesz człowieku. Ja na szczęście jestem szczesliwym minusem. Ale twoje argumenty są argumentami jak najbardzej mylnymi i obrażają niektórych ludzi, którzy zostali zakarzeni z nie swojej winy. Była styczność z krwią. Jeśli chodzi o to co piszesz, że tylko i wyłącznie jest to kara za grzechy, to piszesz kompletne głupoty. Podczas zwykłego zabiegu gdzieś w szpitalu, czy podczas wizyty udentysty można też się zakazić. Znam osobiście kobietę, która podczas transfuzji krwi po wypadku samochodowym w Niemczech przypadkowowo została zakarzona przez personel medyczny. Były przypadki, że policiant podczas służby został celowo zakarzony przez narkomana strzykawką. Oglądałeś może film pt "każdy może żyć"? Tam jest pokazane jak ksiądz - osoba, która ma teoretycznie najmniejsze prawdopodobieństwo zakarzenia dowiaduje się, że jest zakarzonym, bo pomagał podczas ratowania ludzi podczas misji w Afryce. Ale coż według Ciebie to jest jednak kara za grzechy. Najpierw poczytaj troszkę na ten temat: wirusa, możliwych dróg zakarzeń. A później wypowiadaj się na forach. To co piszesz to jest świadectwo, że masz pojęcie zerowe na ten temat. Denerwuje mnie, że tacy głupi ludze jak ty tutaj się wypowiadają. Intresuje się trochę tą tematyką i lubię poczytać różne ciekawe wypowedzi ludzi, którzy się na tym znają. Natomiast ty tylko zaśmiecasz to forum.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Damian Gajda
  • Damian Gajda
  • 20.09.2011 13:18

witam,

jestem dziennikarzem Onet.pl i piszę tekst o seksualności osób zakażonych HIV. B. proszę o kontakt. Gwarantujępełną anonimowość. Proszęo mail dam.gajda@gmail.com // tel. 883 614 511 // skype pankracydamian

Komentarz został ukrytyrozwiń
Satsujinsha
  • Satsujinsha
  • 03.07.2011 18:59

"...Tak naprawdę każdy z nas może być narażony na zakażenie HIV podejmując ryzykowne zachowania takie jak: częsta zmiana partnerów seksualnych, używanie wspólnych igieł i strzykawek, zaniechanie używania prezerwatywy podczas kontaktu z przypadkowym parterem..."

Wszystko byłoby w tym zdaniu ok gdyby to "każdy z nas" zastąpić "każdy głupi" albo łagodniej "mądry po szkodzie". Ktoś, kto choć trochę myśli (głową a nie...) nie dopuści się tak ryzykownych zachowań. Więc nie uogólniajmy jakoby każdy człowiek był tak lekkomyślny.
Równie dobrze można by napisać "Tak naprawdę każdy z nas może być narażony na śmierć podejmując ryzykowne zachowania takie jak: chodzenie po polu minowym, skok z 10 piętra itp."

A co do poprzedniego zdania:
"– AIDS nadal nie jest postrzegany jako choroba, lecz jak np. kara za grzechy. Niektórzy uważają, że HIV i AIDS dotyka tylko wybranych grup – narkomanów, prostytutek, homoseksualistów..."

Jeżeli o religii mowa to może być to postrzegane jak najbardziej jako kara za grzechy w wielu religiach. Bo czy osoba często zmieniająca partnerów seksualnych - idąca do łóżka z kim popadnie czy co gorsza "łapiąca" wirusa z kochanką i dająca go w prezencie swojej żonie - czy taka osoba nie grzeszy w świetle religijnym?
Religia się kłóci z nauką, więc należy rozdzielić postrzeganie HIV i AIDS przez np księży i naukowców, tak jedni mogą widzieć to jako karę za grzechy a inni po prostu chorobę.

Co do tego zdania w artykule, należałoby napisać je poprawnie tak:
"Niektórzy uważają, że HIV i AIDS dotyka tylko wybranych grup – narkomanów, prostytutek, homoseksualistów, osób lekkomyślnych (podejmujących ryzykowne zachowania)*..." - i należałoby dodać - "... i uważają słusznie".

*Żeby nie było niedomówień. Życie z kimś, kto zdradza, zaraża siebie i później nas to także podejmowanie ryzyka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kolami
  • kolami
  • 28.06.2011 21:05

HIV to nie błahostka, ale też nie wyrok, ostatnio zaczyna się coraz więcej mówić o wyleczeniu oczywiście to jeszcze dosyć odległa perspektywa(przy bardzo optymistycznych prognozach 10 lat), ale wielu sceptycznych do niedawna badaczy widzi szansę na pozbycie się wirusa z organizmu, lub unieszkodliwienie go (byłby niegroźnym wirusem pasażerem), mam nadzieje że niedługo HIV przejdzie do historii tak jak inne kiedyś siejące spustoszenie wirusy

Komentarz został ukrytyrozwiń
Arek Hajost
  • Arek Hajost
  • 10.05.2011 23:00

mam szacunek do tego artykułu. dziękuję, bo szanuję ludzi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Oliwio leki retrowirowirusowe , ktore maja za zadanie blokowanie namnazania sie wirusa i trzymaja go w ryzach . Dostaja je pacienci w momencie ,kiedy ich system odpornosciowy zaczyna ,, siadac,,. Wchodza na tzw ,,program,, . Osoba bedaca nosicielem wirusa HIV przez dlugi okres czasu ;moze normalnie funkcjonowac bez lekow. W ten sposob nie dopuszcza sie do AIDS. Na AIDS w PL odeszly glownie osoby, ktore juz zaczely miec symptomy AIDS( bo nie wiedzialy , ze maja HIV) oraz leko oporne .
Na swiecie 5 mln ludzi przyjmuje leki, a potrzebuje ich 15 mln . Przykladowo w Pl na ,, programie ,, jest ok.
---- 150...DZIECI !!!!! i liczby z roku na rok rosna .

Komentarz został ukrytyrozwiń
anonimus
  • anonimus
  • 20.03.2011 03:10

Leki retrowirusowe , ktore nie dopuszczaja do namnazania wirusa . W ten sposob utrzymuje sie HIV w ryzach nie dopuszczajac do przeksztalcenia sie w AIDS. Nosiciel wirusa moze latami obywac sie bez prochow. W momencie kiedy odpornosc znaczaco spada ..osoba taka ,,wchodzi na program ,, . Zazwyczaj jest to kombinacja paru lekow -

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielki plus za temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Dobry temat, o którym trzeba mówić... Ważny. Plus dla mądralińskiego autora za świetną realizacje pomysłu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij