Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177175 miejsce

Życzenia dla dzieci, które szybko rosną

...aby chlały wyłącznie samogon, bo wtedy jest nadzieja, że nie będą płacić za tarczę, na której szlachetnie polegną w obronie zamorskich przyjaciół.

Przeglądając po łebkach dzisiejsze tytuły wyłowiłam sprawy tylko na pozór odległe od siebie. I tak: "Z okazji przypadającego w piątek Dnia Dziecka, rzecznik praw dziecka zaapelowała, by tego dnia nie pić alkoholu." Nie jest sprecyzowane, czy pani Rzecznik apelowała do przedszkolaków, czy nieco starszych, bo jak życie uczy – czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

Po drodze wszakże są lata studenckie, o czym kolejne prasowe doniesienie: "Niemal połowa studentów upija się w każdy weekend, a co czwarty z powodu kaca opuszcza zajęcia – tak wynika z najnowszych badań. Terapeuci ostrzegają, jeśli nic się nie zmieni, grozi nam zalew młodych magistrów-alkoholików." Ponieważ studenci zajęci są balowaniem, ich prace magisterskie na ogół pisane są przez pijących nie studentów, którzy w ten sposób zarabiają na swój statystyczny przydział. Ponieważ: "średnie spożycie to ponad 10 litrów spirytusu rocznie na mieszkańca Polski"
Oraz, jak wykazują statystyki: "W Polsce ok. 4,5 milionów osób nadużywa alkoholu, w tym ok. 900 tysięcy jest uzależnionych i wymaga leczenia - w ciągu ostatnich 10 lat spożycie alkoholu wysokoprocentowego zwiększyło się o 10 proc, natomiast piwa o 40 proc."Niestety, produkcja krajowych win podlega prześladowaniom, gdyż: ..." wyjaśnił, że każdy litr wina oraz miodów pitnych obłożony jest podatkiem w wysokości 1,36 zł, tj. 55-60 proc. kosztów. Dlatego krajowe wina owocowe są stosunkowo drogie, a konkurencję stanowią importowane wina gronowe."

A więc od lat nic sie nie zmienia. Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie. (dop. aut). Na dodatek wyłania się z oparów problem alkoholi pakowanych nie w butelki, producenci tychże dają nam (i dzieciom) gwarancję: "Nieprawda, że cukierkami można się upić - mówi Zofia G., technolog produkcji słodyczy w firmie "Solidarność". Według niej, nawet jeśli po zjedzeniu 5 wiśni w likierze alkomat pokaże wartość powyżej zera, to jest to efekt parowania substancji z kubków smakowych, a nie dostania się alkoholu". Kubki smakowe nie pracują należycie - tu przynajmniej sprawa jasna.

Kolejny problem, z jakim boryka się nasze państwo, to produkt powszechnie używany, niestety nie obłożony akcyzą. I tak: "Gdy na ulicach i w Sejmie coraz głośniej o wolności dla marihuany, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego coraz gorliwiej ściga artystów za przypalanie trawki. Zwłaszcza tych, którzy nie lubią obecnej władzy." Bardzo słusznie. Władzę należy kochać na dowód czego należy chlać, co naszemu taniemu państwu zapewnia gwarantowany dochód.

Wśród doniesień świadczących, iż nasi obywatele jakże skutecznie i solennie uzupełniają budżet państwa znalazł się niestety jakiś odszczepieniec, który usiłuje ze szlachetnym nawykiem wydawania pieniędzy na państwową akcyzę walczyć.
Mówi w wywiadzie: "Gdy widzę mężczyznę kompletnie zniszczonego przez alkohol, nie prawię mu frazesów, tylko mówię wprost: chłopie, ja też tak wyglądałem, ale jak widzisz wyszedłem z tego!" Wygląda na to, że pić przestał i jeszcze innych do tego namawia.

Nic dziwnego, że po lekturze takich doniesień oraz dokonaniu kalkulacji finansowych : "...polscy urzędnicy mówią wprost: jesteśmy rozczarowani. Największe wzburzenie wywołała propozycja, by Polacy partycypowali w kosztach budowy bazy z wyrzutniami rakiet przechwytujących i jej późniejszej eksploatacji. Amerykanie nie chcą płacić lokalnych podatków i chętnie wykorzystaliby polskich żołnierzy do ochrony instalacji wojskowych."

I tu dochodzimy do sedna sprawy: Czy warto było wyganiać Ruskich? Ja nie wiem czy nie kosztowali mniej, a i naród samogonem miał z kim pohandlować. Dlatego życzę dzieciom w dniu umownego ich święta, aby raczej przypalały niż chlały, bo wtedy jest nadzieja, że nie będą płacić za tarczę, na której szlachetnie polegną w obronie zamorskich przyjaciół. Z wyrazami szacunku, bez akcyzy, po szklaneczce...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

(+) "...drodzy panowie,
W Polskę idziemy,
Nim pierwsza seta zaszumi w głowie
Drugą pijemy.
Do dna, jak leci,
Za fart, za dzieci... "

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.