Facebook Google+ Twitter

Żyd jest z ojczyzny mojej...

O tolerancji wobec Żydów w Polsce trudno mówić, skoro dla "prawdziwego Polaka" wciąż najgorszym epitetem jest: Ty Żydzie!

Marsz Żywych w OświęcimiuPojęcie: dobry człowiek wyszło z powszechnego użycia. Nie dlatego, żeby zaistniał deficyt dobrych ludzi. O, nie. Dobrych ludzi ciągle dużo, choć ostatnio jakby nieco mniej. Dobry człowiek jest pojęciem "starej daty", a że i ja jestem człowiekiem „starej daty”, toteż używam tego pojęcia. I to w dwojakim znaczeniu. Myśląc o naszych, pożal się Boże, politykach zwracam się do nich: mój dobry człowieku! Co w znakomity sposób oddaje mój stosunek do profesji polityka. Zaś o ludziach pokroju Profesora Władysława Bartoszewskiego myślę: Dobry Człowiek!

Obserwując to, co wokół Profesora dzieje się od kilkudziesięciu lat nie mogę wyjść ze zdumienia. Oto tłumy politycznych ignorantów obrażają Pana Władysława, dobrowolnie rezygnując z jego usług. A warto pamiętać (lub wiedzieć!), że jest Bartoszewski jednym z nielicznych już prawdziwych ambasadorów polskości.

Nazwisko profesora Bartoszewskiego przyszło mi do głowy w związku ze zbliżającą się rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim, a to po kolejnej lekturze wstrząsającej książki "Ten jest z ojczyzny mojej" (może pora na wznowienie tego dzieła?).

Warszawski holocaust

19 kwietnia 1943 kilkusetosobowa grupka żydowskich powstańców podjęła walkę ze znakomicie uzbrojonymi i wyszkolonymi oddziałami niemieckimi. Walkę, z góry skazaną na porażkę.

W trakcie, trwających niespełna dwa miesiące walk zginęło ok. 7000 Żydów, 6929 zostało wywiezionych do Treblinki. W swoim raporcie Jürgen Stroop (dowodzący likwidacją getta) podał, że zgładzono lub ujęto 56065 Żydów. Raport nie dotyczył jednak osób, które zginęły pod gruzami palonego i burzonego getta. Szacuje się, że liczba ta powinna więc wynosić około 62 tysiące osób.

Militarny triumf odniosła polityka die Endlösung der Judenfrage - (ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej) - synonim zagłady europejskiej ludności żydowskiej używany przez nazistów. Decyzję o ostatecznym rozwiązaniu formalnie podjęto podczas konferencji w Wannsee, 20 stycznia 1942. Podczas wojny niemieccy naziści i ich sojusznicy wymordowali 5-6 milionów Żydów. (Plany likwidacji narodu żydowskiego powstawały jednak już na wiele tysięcy lat przed konferencją w Wansee).

Po upadku powstania w getcie warszawskim, 12 maja 1943 (lub 13 maja) Szmul Zygelbojm (polityk żydowski okresu międzywojennego) popełnił samobójstwo przez samospalenie w proteście przeciw bezczynności aliantów wobec ludobójstwa Żydów. Pozostawił po sobie testament (zamieszcza go w swoim dziele Bartoszewski), w którym pisał m.in.

(...) "Nie mogę pozostać w spokoju. Nie mogę żyć, gdy resztki narodu żydowskiego w Polsce, którego jestem przedstawicielem, są likwidowane. Moi towarzysze w getcie warszawskim polegli z bronią w ręku w ostatnim bohaterskim boju. Nie było mi sądzonym zginąc tak jak oni, razem z nimi. Ale należę do nich i do ich grobów masowych. Śmiercią swoją pragnę wyrazić najsilniejszy protest przeciw bierności, z którą świat przygląda się i dopuszcza zagłady ludu żydowskiego." (...)

(...) Wiem, jak mało znaczy życie ludzkie w naszych czasach, ale ponieważ nie mogłem nic zrobić za życia, przyczynię się może przez moją śmierć do tego, by złamała się obojętność tych, którzy mają możliwość uratowania (...) pozostałych jeszcze przy życiu Żydów polskich"(...)

„Rewelacje” „El Pais”

Miesiąc temu dziennikarska hiszpańskiej gazety "El Pais", Pilar Rahola napisała artykuł, który wzburzył społeczeństwo polskie. Rahola napisała: "Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Polska odegrała kluczową rolę w nikczemnych działaniach, które doprowadziły do wymordowania dwóch trzecich całej ludności żydowskiej w Europie".

Dalej pisze w tym samym tonie: "Ktoś kiedyś napisał, że Polska wymyśliła nienawiść wobec Żydów, jeszcze zanim zamieszkali tam Żydzi. Rzeczywiście jako jedyny kraj na świecie dokonała pogromu nielicznych Żydów ocalonych z holokaustu, kiedy próbowali wrócić do swoich domów".

Rahola w oczywisty sposób się myli. Zapomniała widocznie, że wśród ponad 20-tysięcznej grupy osób, uhonorowanych medalem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata ponad 1/4 stanowią Polacy. Wśród nich i Pan Profesor.

Zapomniała również o pogromach Żydów, dokonywanych w jej ojczyźnie. Przypomnę tylko kilka faktów (z bardzo bogatej listy!). W roku 1390 mieszkańcy Sewilli, podburzeni kazaniem głośnego Hernanda Martineza, rzucili się na dzielnice żydowskie, mordując 4000 Żydów.

W roku 1685 publiczna egzekucja Żydów miała uświetnić poślubne uroczystości Karola II. W 1391 roku w Hiszpanii kler podburzając lud do wystąpienia przeciw Żydom, wywołał pogromy w Sewilli, Kordobie i innych miastach żądając, aby wyrzekli się judaizmu albo zginęli, wtedy to właśnie wielu Żydów przyjęło chrzest pod groźbą śmierci, inni wybrali śmierć. Przymusowych Żydów nazywano "Anusim", często wracali oni po kryjomu do judaizmu, co powodowało zemstę ze strony inkwizycji.

W 1467 roku chrześcijanie spalili dzielnicę zamieszkałą przez nowych chrześcijan (przymusowo wychrzczonych Żydów) w Toledo. 31 marca 1492 roku król Ferdynand i królowa Izabella podpisali pod naciskiem Torquemady edykt o wygnaniu z Hiszpanii wszystkich Żydów, którzy nie przejdą na katolicyzm. 120 tysięcy podążyło do Portugalii, a 50 tysięcy do Włoch, Afryki, i na bliski Wschód. Dziesiątki tysięcy zginęło.

Lepiej byłoby więc gdyby Pilar Rahola zachowała się jak myszka, milcząc raczej niż rzucając oskarżenia.

Niestety Rahola ma nieco racji oskarżając Polaków o antysemityzm.

Polski antysemityzm

W żadnym oczywiście wypadku nie można mówić o nietolerancji wobec Żydów w czasie panowania dynastii Piastów i Jagiellonów. Kiedy Europa wrzała nienawiścią do Żydów, Polska jawiła się jako kraj tolerancji. Drobne, pojedyncze epizody lekko tylko ów obraz fałszowały.

Gorzej zaczęło się dziać w okresie rodzenia się europejskich i polskich nacjonalizmów. Kształtujący się na ziemiach polskich pod koniec XIX wieku nacjonalizm odmienił stosunek do Żydów. Antysemityzm stał się elementem ideologii narodowej demokracji. Co prawda w Polsce nie powstawały miejskie getta dla Żydów, powszechne w krajach protestanckich. Na przestrzeni wieków w Polsce, Żydzi cieszyli się największymi w Europie swobodami wyznaniowymi. W powojennej Polsce uzyskali największe prawa jako mniejszość wyznaniowa i narodowościowa, mimo iż nie stanowili najliczniejszej mniejszości etnicznej.

Początek XX wieku to już jednak okres jawnej wrogości wobec społeczności żydowskiej. Powstaje szereg grup o nastawieniu antysemickim np. Polskie Pogotowie Powstańcze, Związek Faszystów, Rycerze Orła Białego, Rycerze Monarchizmu. Dochodzi do zajść antyżydowskich, m.in. pogrom lwowski czy masakra w Pińsku. Według tzw. raportu Morgenthaua śmierć poniosło w nich ok. 280 osób.

Po śmierci marszałka Piłsudskiego, rządzący Obóz Zjednoczenia Narodowego przybliżył się w swoim programie do ideologii endeckiej podejmując m.in. endecki plan wymuszenia emigracji Żydów z Polski pod hasłem: Żydzi na Madagaskar!

W latach 1933-1936 nastąpił w Polsce gwałtowny wzrost antysemityzmu (m. in. pogrom w Przytyku). Nawoływano do bojkotu sklepów żydowskich, co spotkało się 1936 z poparciem rządu Sławoja Składkowskiego i prymasa Polski, kardynała Hlonda.

Pod presją nacjonalistycznych organizacji studenckich (min. ONR, Ruch Narodowo-Radykalny Falanga, Obóz Narodowo-Radykalny ABC, Młodzież Wszechpolska, Sekcja Młodych SN ), władze zezwoliły 1937 na utworzenie na terenie uniwersytetów tzw. gett ławkowych zmuszające studentów żydowskich do zajmowania miejsc tylko w wyznaczonych miejscach sal wykładowych. W tym samym roku wprowadzono też. tzw. numerus clausus, ograniczający liczbę żydowskich studentów na polskich uczelniach, do 8%.

W czasie okupacji hitlerowskiej w Polsce zdarzały się przypadki donoszenia o ukrywających się Żydach,(szmalcownictwo). Zdarzało się również, że Polacy brali bezpośredni udział w mordowaniu Żydów (np. pogrom Wielkanocny, pogrom w Jedwabnem).

Bezpośrednio po wojnie w Polsce miał miejsce cały szereg często krwawych zajść antyżydowskich m.in. pogrom w Krakowie i pogrom kielecki. Po marcu 1968 PZPR, w wyniku antysemickiej kampanii przeprowadziła w latach 1968-1971 ekspulsję polskich Żydów. Ugrupowania jawnie antysemickie były tolerowane przez władze komunistyczne. W PZPR istniała frakcja tzw. partyzantów, związana z osobą Mieczysława Moczara. Powołane w 1980 Zjednoczenie Patriotyczne "Grunwald" nieustannie odwoływało się w swym programie do haseł antysemityzmu.

Wspominam o tych wstydliwych dla "prawdziwych Polaków" faktach w kontekście rocznicy powstania w getcie warszawskim, artykułu w "El Pais", ale także w kontekście faszystowskich gestów, używanych przez onr-owców, działaczy Młodzieży Wszechpolskiej, "zaglądania w rozporki", wypowiedzi Macieja Giertycha czy niektórych hierarchów Kościoła. O tolerancji wobec Żydów w Polsce trudno mówić, skoro dla "prawdziwego Polaka" wciąż najgorszym epitetem jest: Ty Żydu! Za takie słowa "prawdziwy Polak" leje w mordę!



















Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Rafał Garczyński
  • Rafał Garczyński
  • 23.08.2012 09:53

Żydzi poprzez swoje zorganizowanie i wpływy w środowiskach politycznych (korupcja, szantaże itp.) tworzyli skuteczny system niewolenia ekonomicznego polskiego chłopstwa. Lichwa, niedowagi, bezwzględne egzekucje komornicze (ostatnie koszule ściągane z grzbietu) a z drugiej strony obnoszenie się z bogactwem, lżenie i wyszydzanie polskich zwyczajów i przekonań religijnych przez dziesięciolecia doprowadziły do utwierdzenia stereotypu Żyda-bezwzględnego wyzyskiwacza, nie żywiącego żadnych uczuć wyższych (litość, empatia) wobec swoich dłużników. Tragedie rodzin chłopskich, które w wyniku klęsk czy chorób nie mogąc spłacić pożyczek były bezwzględnie pozbawiane jakichkolwiek środków do życia i skazywane na żebractwo, emigrację albo śmierć głodową nikną w zalewie jednostronnie przedstawianych obecnie krzywd wyłącznie żydowskich. Setki tysięcy anonimowych ofiar żydowskiego lichwiarstwa jest zamilczone na śmierć. A to te ofiary kładą podwaliny pod wszelkie formy odreagowania społeczności chłopskiej wobec żydowskiej dominacji. "Żyd" jako słowo obraźliwe nie pojawiło się znikąd. Zostało skutecznie wypracowane i utrwalone przez samych Żydów... Organiczny - wysysany z mlekiem matki polski antysemityzm to produkt przede wszystkim żydowskich lichwiarzy i ich rabunkowej gospodarki uprawianej na chłopstwie. Utrwalany chłostą, i aresztem wymierzanym ślepo każdemu, kto nie regulował na czas raty kosztem wiktu i opielunku swoich dzieci (często oddawanych w formie niewolników odpracowujących lawinowo narastające długi)...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Hanna K.
  • Hanna K.
  • 27.02.2011 22:45

Ja również zgadzam się z autorem. Polacy robili straszne świństwa. Pogromy, choćby Jedwabne, do tego nikt nie zmuszał. Ani Niemcy (jak wielu twierdzi) ani stosunek Żydów do Polaków (bo Żydzi sami byli sobie winni), tymi ludźmi (hmmm, tutaj waham się użyć tego określeni, bo człowiek nie morduje innego bez powodu, no chyba, że jest chory lub absolutnie zdemoralizowany) kierowało jedno - chora zawiść, tylko o co... Okres międzywojnia, to względny spokój, rok 1935, a dokładnie śmierć Marszałka, to początek antysemickiej nagonki, bandy faszyzujących świrów. Chorej, nakręcanej propagandy w którą wierzyło nie tylko "ociemniałe" społeczeństwo. Taki był czas. Tylko, że mimo wszystko, powinniśmy pamiętać, że nie wolno nam generalizować, nie wszyscy Polacy byli podli, wielu starało się pomóc, wielu się poświęcało, w książce "My z Jedwabnego", którą polecam zainteresowanym tematem jest wiele przykładów na dobrych i złych zarówno Polaków jak i Żydów. Musimy być sprawiedliwi w sądach, bo ja jako Polaka wstydzę się za pogromy, szantaże, oszczerstwa pod adresem Żydów, ale jako człowiek i filosemita wstydzę się za żydokomunę, która zabiła wielu tych, którzy zabić nie pozwolili.

Komentarz został ukrytyrozwiń

kolego , wszystko to takie piękne, ale brakuje mi zarówno u Ciebie, jak i u Grossa, Bartoszewskiego, Michnika i innych postępowych myślicieli jednej rzeczy - mianowicie zadania sobie pytania: dlaczego to właśnie Żydów (a nie np. Szwedów, czy Bułgarów) tak bardzo prześladowano w Polsce i za granicą od tylu wieków ? Czy wina leży tylko i wyłącznie po stronie prześladujących, czy może także prześladowanych... zostawiam to do przemyślenia

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.04.2007 23:28

Bardzo ciekawy tekst, gratuluję. Zgadzam się chyba ze zdecydowaną większością tez Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzeju, plus. Brawo za rzeczowość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"historyjki" ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus. Osobiście "przypuszczam,że wątpię" czy istnieje - wobec całej wędrówki ludów przez ziemie jakie obecnie zamieszkujemy cos takiego jak ten przysłowiowy prawdziwy Polak. Ale historyczne prawdy do zakutych łbów nie docierają. Bo musieliby wszyscy znać historię, a nie historyjki o tych co to Pana Boga zamordowali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę racji, ale też nie do końca. To co mnie najbardziej boli w pisaniu o stosunkach polsko-żydowskich, to przejaskrawianie sytuacji w Polsce i pisanie o jej wyjątkowości. Bo wyjątkowość dotyczy tylko skali zjawisk. Ale po kolei.

Po pierwsze - już w główce piszemy o wyzwisku "Ty Żydzie". Tak, to prawda, dość podle to wygląda. Ale tak samo podłe są używane w innych krajach określenia dot. ludzi: amerykańskie "czarnuch", pochodzące pierwotnie z Włoch i przetłumaczone: "brudas". Spotykane czasem w Niemczech: "Polaczek". Po co to porównanie? Żeby pokazać że takie etniczno-obraźliwe odniesienia to specyfika naszych czasów, a nie tylko polskie przekleństwo.

Po drugie - autor sporo pisze o trudnej sytuacji Żydów w latach 30-tych. To prawda. Nie mamy powodów do chwały. Ale nie oceniajmy tego wyłącznie z perspektywy naszej optyki (XXI wiek, prawa człowieka). Były inne czasy, inne zwyczaje. Bo o ile w latach 30-tych część Polaków była może i podła, to i tak sytuacji naszych starszych w wierze braci była w Polsce - NIEPORÓWNYWALNIE lepsza niż w wielu innych państwach Europy. Wystarczy spojrzeć choćby na bezwzględną przemoc w Niemczech. Ale też później były sytuacje dramatyczne: ostatnia czystka szykowana przez Stalina (początek lat 50-tych) miała wybitnie antysemicki charakter (sprawa tzw. lekarzy kremlowskich, narodowości - żydowskiej).
Wracając do lat 30-tych XX wieku i do II wojny światowej. Każde państwo niemal państwo europejskie ma powody do wstydu. Polacy też. Czemu? "Bo gdy wieje wiatr, najwyżej latają śmieci." I w każdym społeczeństwie znajdowali się szabrownicy, donosiciele. I miało to bardzo złożony charakter. Wielu Żydów wydali polscy denuncjatorzy. Ale wydali też Polaka z krwi i kości - gen. Grota-Roweckiego. To świadczy o charakterze kolaboracji. Polacy nie denuncjowali Żydów z powodu ich pochodzenia. Denuncjowali tych ludzi, KTÓRYCH ŚCIGALI NIEMIECCY NAZIŚCI. Gdyby SS poszukiwała ewangelików - to właśnie oni padali by ofiarą donosów. Hitlerowscy barbarzyńcy ścigali Żydów - więc "polskie śmieci" denuncjowały Żydów. SS ścigało AK-owców - więc "polskie śmieci" denuncjowały AK-owców.
Skąd emocje wokół skali działań? Z faktu, że Żydów było w Polsce dużo. A czemu było ich dużo? Bo mimo wszelkich zastrzeżeń - mieli w Polsce względnie dobrze.

Co do wydarzeń z Kielc (pogrom). Zbrodnia, skandal. Ale też pamiętajmy o 1 sprawie. Do dziś nie wyjaśniono pobudek tej zbrodni - możliwości komunistycznej prowokacji. Bo komunistom mogło zależeć na pokazaniu, że Kielce i okolice (ostoja podziemia antykomunistycznego) to tereny ludzi podłych. Propagandowo - wielka rzecz.
Oczywiście - nawet jeśli była to prowokacja - ubolewam, że znaleźli się moi rodacy, którzy dali się sprowokować.

I na koniec. W Europie podczas II wojny światowej tylko w jednym kraju czynnie wystąpiono w szerokiej skali w obronie żydowskich sąsiadów . Dokonali tego Holendrzy - strajkując przeciwko wywożeniu Żydów. Politycznie bronili swoich Żydów Węgrzy. Pomijając heroiczne działania konkretnych osób lub grup ludzi - nie bronili swoich żydowskich sąsiadów ani Francuzi, ani Austriacy, ani ludy bałkańskie (patrząc na całe społeczeństwo!). Nikt. Nie bronili też Polacy.
Ale nie twórzmy przekonania że byliśmy najgorsi, najbardziej podli.
Mieliśmy Jedwabne. Mamy sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.
W powietrzu latały "polskie śmieci" wynoszone w górę przez niemiecki, a potem sowiecki wiatr. Ale też Polacy ginęli na polach bitew całego świata...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus, Andrzeju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.