Facebook Google+ Twitter

"Żydowscy żołnierze Hitlera" Bryana Marka Rigga

To książka przedstawiająca Żydów i ludzi o częściowo żydowskim pochodzeniu, określanych w III Rzeszy potocznie "mischlingami", którzy służyli w niemieckich siłach zbrojnych w czasie II wojny światowej. Była to dosyć spora armia ludzi.

Jak pisze B.M. Rigg jego książka jest rozwinięciem tematu Jeremy'ego Noakesa "Leo Baeck Yearbook", w którym po raz pierwszy opisano żołnierzy żydowskich służących w Wehrmachcie / Fot. Okładka książki wg projektu Piotra Górki i Lesława SławińskiegoKsiążka "Żydowscy żołnierze Hitlera" jest w zasadzie pokłosiem studiów autora, od pracy licencjackiej począwszy aż po dysertację doktorską na amerykańskim Uniwersytecie Yale. Za materiał do powstania publikacji posłużyły w głównej mierze wywiady z ludźmi służącymi w Wehrmachcie, określanymi przez nazistów mischlingami.

Przystępując do omówienia książki Rigga, należy zacytować samego autora: "W niniejszej pracy z konieczności odwołuję się do wielu wymyślonych przez nazistów terminów (mischling, "półkrwi Żyd", "ćwierćkrwi Żyd) służących w istocie poniżeniu i dyskryminacji wszystkich ludzi, których Hitler w ten sposób sklasyfikował. Chciałbym bardzo mocno podkreślić, co - mam nadzieję - jest oczywiste na wszystkich stronach mojej książki, że owe terminy oraz cele, jakie przyświecały ich twórcom (lecz nigdy osoby, których to nazewnictwo dotyczyło), stanowiły część zbrodniczej ideologii i służyły realizacji ludobójczego planu, o którym cywilizowany świat nigdy nie powinien zapomnieć i który na zawsze musi potępić."

Zawierająca osiem rozdziałów książka rozpoczyna się od omówienia zasadniczej kwestii, jaką dla tego opracowania jest uzyskanie odpowiedzi na pytanie: "Kto jest Żydem?"

I tutaj, nawet wśród społeczności żydowskiej nie ma jednoznacznej definicji. Prawowierni Żydzi przestrzegają swej biblii Tanach i ustnego przekazu Tory, Talmudu. Halacha, czyli prawo rabiniczne za Żyda uznaje osobę urodzoną z matki Żydówki lub taką, która przeszła na judaizm zachowując wymogi rytuału.

Spory, co do definicji "Żyda" istnieją także wśród ortodoksyjnego, konserwatywnego i reformowanego nurtu żydowskiego. Każda z tych grup w sobie tylko właściwy sposób, stara się przedstawić swój wizerunek "prawdziwego Żyda". Nie rzadko w zażarty sposób prowadząc między sobą spory, doprowadzające nierzadko do skrajnych sytuacji.

A, co na to rząd izraelski? Tutaj prawo odnosi się do Talmudu i mówi wyraźnie, że: "Żydem jest osoba zrodzona z matki Żydówki lub taka, która przeszła na judaizm i nie wyznaje innej wiary."

Pojęcie Żyda według nazistów i ustawy norymberskie



Nienawiść Hitlera do Żydów datuje się na długo przed jego dojściem do władzy. Zawsze uważał bowiem, że to Żydzi zabili Chrystusa i tym samym stali się "rasą" niegodną tego świata. A, że w parze z judaizmem nienawidził komunizmu, stąd komunizm uznawał za ruch żydowski, a jego członków za judeobolszewików. Dosyć często w swych przemówieniach powtarzał: "Nie może być dwóch narodów wybranych. Jesteśmy narodem Boga. Czyż to nie wyjaśnia wszystkiego?"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Co do ekranizacji, to wydaje mi się to mało prawdopodobne, chociaż nie można tego tematu odbierać scenarzystom. Ze spiskami nie zrobił nic, tylko z ich inicjatorami, ale przyjdzie czas na taką lekturę. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko ma swoje tajemnice ,? Na pewno sie, kierował zasada, kto nie jest z nami ten jest już przeciwko nam , nie przebaczał nawet ulubionym sportowcom , dyktator ma swoje zasady .! Co zrobił ze spiskiem itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe jak będzie wyglądała ekranizacja książki przez Hollywood ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książka odsłania nieznane kulisy polityki rasowej Hitlera.
Holocaust miał różne oblicza, czasami w uniknięciu zagłady pomagała służba w Wehrmahcie, czasami duża kwota pieniędzy.
Niestety, większości nie zdołało pomóc.
.+5 za recenzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednakże część Żydów odbywających służbę w Wermachcie identyfikowała się ze swoją wiarą, jak chociażby przytaczany w materiale por. Paul Ludwig Hirschfeld, który codziennie recytował Szemę i odmawiał modlitwy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe mogą być ich losy już po zakończeniu wojny. Przypuszczam, że dla większości z nich, ich żydowskie korzenie nie miały już żadnego znaczenia. Dopiero Hitler mógł je odświeżyć, w jakimś stopniu. Choć dla zdyscyplinowanych żołnierzy nie miało to pewnie znaczenia. Mogło być motywem do wzorowej i wyróżniającej się służby, w imię okazanego im zaufania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paradoksem jest to, że o swoich korzeniach żydowskich dowiadywali się nierzadko biorąc udział w kampanii wrześniowej 1939 roku bądź nawet po francuskiej z 1940 roku. A już całkowitym absurdem Hitlera było przyznanie zwolnienia od rygorów ustaw rasowych jednemu z braci, a drugiemu odmowa tego przywileju, pomimo, że mieli tych samych rodziców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście, mischlingom się udało, ale nie wszyscy się z tego cieszyli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnością dla sporej części czytelników po zapoznaniu się z tematem, postępowanie "mischlingów" może wydać się dziwne. Nie mniej jednak jest to jeden z rozdziałów II wojny światowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Intrygujący temat. Książka istotnie interesująca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.