Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4273 miejsce

Żydowska Tablica z Legionowskiego Getta - część 1

Na Legienowskim strychu w dawnej dzielnicy żydowskiej znaleziono drewniane tablice napisanie w języku Niemieckim " Judiischs Wohgne " z 1940 r

Karaś Brat Regina Karaś w mundurze Izraelskim / Fot. Rodzinna FotografiaGdy założyłem prenumeratę " Gazety Powiatowej " to na pierwszej stronie odnalazłem ciekawy artykuł " Pamiątka po Legionowskich żydach odnaleziona na strychu , Stowarzyszenie żydowskie którego nie było stać na zakupienie tej drewnianej tablicy na aukcji internetowej , to powiadomiło odpowiednie instytucje w celu odebrania jako własność państwowa I znalezisko trafiło do Legionowskiego Muzeum , o tym że w Legionowie było Getto Żydowskie / dawna cegielnia / ,to od dawna wiedziałem bo zbierałem materiały na temat historii mojej mamy , gdy postanowiłem stworzyć biografię na portalu Internetowym : www.mkrauss.com , a ponieważ ojciec nic prawie wiedział na ten temat , a dopiero po śmierci mojej mamy wyszło na jaw że była pochodzenia żydowskiego , a od Żoliborskiego Urzędu miasta dostałem pamiątki bo ,w tamtym rejonie Warszawy do śmierci mieszkała na ulicy Śmiała obok Biblioteki zmarła w 1974 , dokumenty fotografie oraz potwierdzili że mama była pochodzenia żydowskiego urodzona w Przasnyszu ,w jej życiorysie widniało ojciec Nauczyciel w rzeczywistości był opiekunem Synagogi ,a wg Bondariusza żywa Legenda Przasnysza oraz sławny Historyk który dostarczył materiały na temat Historii Ludności żydowskiej na terenie Powiatu Przasnyskiego , zostałem poinformowany że cała ludność żydowska wyłapana przez hitlerowców została wywieziona poza teren Przasnysza w okolicę terenów leśnych / prawdopodobnie przekupieni za pomocą złota / Niemcy uwolnili ich i kazali uciekać w kierunku Lasu , a w tym czasie Hitlerowcy robili porządek w Przasnyszu , gdzie zniszczyli wszystko to co było pochodzenia żydowskiego a nawet wpuścili szambo na Cmentarz żydowski , później wg mojej teorii uciekali przez Powiat legionowski , była Dyrektorka " Społem " obecna mieszkanka DPS ' Kombatant " Legionowo - opowiadała jak prawie codziennie słyszała jakieś strzały biegnące w kierunku Lasu ,gdzie było ogrodzenie Bramy drewniane , a Sławny Powstaniec Warszawski Oddziału " AK - Baszta " był świadkiem wydarzenia jeden Policjant wyprowadził żydów na terenie Jabłonna niedaleko Pałacu gdzie Wywiad AK - Baszta miał swą kryjówkę pod Pałacem hrabiego Potockiego - gdzie opiekował się tym oddziałem a wywiad dzięki temu Hrabiemu Uzyskiwał wiele cennych informacji przydatnych do przeprowadzenia tajnej akcji ponieważ do tego hrabiego Przyjeżdżali Oficerowie Hitlerowscy na polowania a nawet przyjeżdżała wojskowa szycha prawa Ręka Hitlera - Hermann Göring, wspominany wcześniej Policjant umówił się z uciekającymi żydami na udawane strzały tym fortelem wsparci ,uciekli w kierunku lasu , a jeszcze była Dyrektorka " Społem " opowiedziała mi iż podczas pobytu w Warszawie zaplanowali sobie wycieczkę do Getta Żydowskiego i już byli bardzo blisko , a gdy pewien Dobry Niemiec pilnujący Bramy Getta , gdy tylko zauważył Wycieczkowiczów złapał przybyłych za karki i z powrotem wyrzucił do domu a moja Sąsiadka Pani Kazimiera Bernatek - która jako jedna z pierwszych Nauczycielek po zakończeniu II wojny światowej Uczyła młodzież w Popowie Kościelnym koło Przasnysza w latach 1945 - 1947 - powstał film na ten temat na You Tube pod hasłem Marek Krauss / jako dziecko mieszkająca na ulicy Sienna 89 w Warszawie była świadkiem że Hitlerowcy Wynajęli ogromną drewnianą beczkę i topili w owej wszystkich złapanych mieszkańców pochodzenia żydowskiego widziała pogoń Niemieckiego żołnierza za kilkuletnią wynędzniałą dziewczynką żydowską w celu zabicia Kazia robiąc celowy hałas odwróciła uwagę tamtego okrutnika biedactwo ukryło się w budynku w którym ja do 2008 roku mieszkałem czyli na ulicy Sienna 89 m 5 w Warszawie podczas okupacji był niedokończony / a dzięki mojej cioci wiem o wojennych losach mamy razem z dziadkami rodzicami i bratem przekroczyła granicę ZSRR i znaleźli w Leningradzie niebawem została sierotą rodzice oraz dziadkowie umarli z głodu dzięki różnym Materiałom dostarczonym przez Antoniego Tomczyka były Oficer Wojska Polskiego który znał Kuklińskiego Będąc dzieckiem widział mord swych rodziców przez Powstańców Ukraińskich na byłym terenie ZSRR oraz dzięki Jerzemu Jackiewiczowi dostałem bardzo dużo materiału dowiedziałem co się naprawdę działo podczas oblężenia Leningradu iż Stalin zostawił ludność na łasce losu zdesperowani ludzie przez jezioro Ładoga zwane drogą życia dużymi grupami razem ze sprzętem transportowym uciekali pomimo niemieckich bombardowań lotniczych to niektórzy przeżyli wśród nich moja mama , a taki panował głód ze nieliczne ocalałe jeszcze od zjedzenia szczury uciekły w panicznej trwodze z przeraźliwym piskiem z miasta , a dzięki Audiobookowi : Ostatni świadkowie - utwory solowe na głos dziecięcy " miałem jasny obraz tamtych tragicznych dni tamte dzieci opowiadały okropności wojenne wydobyte z czarnych zakamarków pamięci widzieli Niemieckie wieszanie ciężarnych kobiet Jedzenie zwierząt rozrywanych na żywca w ciągu paru sekund tak życie skończył malutki kilogramowy piesek na oczach swojej właścicielki której nie zjadł chleba który mu podsuwała widząc Pani głodne oczy a tylko polizał , i na widok tragedii tego pieska kobieta zmarła następnego dnia, a ojcowie rodzin udawali dwuletnie dziecko celowo się kurcząc w sobie byleby tylko pierwsi przed żonami i potomstwem dostać i natychmiast zjeść kromkę chleba wielkości kostki cukru kiedy jedna z rodzin znalazła trupa bez namysłu wycieli mu płuca i zjedli bez gotowania

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Pani Ewo, nie zmienia to faktu, że takiego tekstu nie da się czytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, myślę, że powinien pan zajrzeć tutaj http://www.mkrauss.com/ i przeczytać drugie zdanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi autorze, tego się czytać nie da. Gdzie jakakolwiek interpunkcja? Gdzie jakikolwiek podział tekstu? 4 piórka w profilu a w tekście 2 kropki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak. Ludzie szybko zapominają i przechodzą do problemów doczesnego życia.
Brak przekazu informacji pokoleniowej powoduje proces zubożenia kulturowego, historycznego. W szkole historia jest sztucznym tworem, stworzona przez naukowców.
To relacje, wątki do analizy procesu zjawisk z życia nacji i zachodzących relacji pomiędzy nimi. I obraz jaki tam się wyłania zależny jest "od punktu siedzenia". Każde państwo pisze historię na swoje potrzeby i w zależności od przyjętych norm ustrojowych.

Tutaj Pan przedstawił, choć trochę w chaotyczny sposób ale naturalny, pobudzający do myślenia i medytacji.
Starsi ludzie słuchający od wieku dziecięcego relacji kombatantów wojen, tych co przeżyli, widzą procesy historyczne trochę bardziej w "wyrazisty" sposób.

Przypomina mi się teraz "GUSTLOF". Jedną torpedą i dziesięć tysięcy istnień na dnie.
Przeważnie dzieci i kobiety. No, ale w tych czasach poziom intelektualny żołnierza miał wiele do życzenia. Mózgi na tyle, żeby umieć wykonać rozkazy.
No, a polscy historycy? Nawet słowa nie wtrącili z wypowiedzi Rydza Śmigłego przed rozpoczęciem działań na Westerplatte.
Materiały z tego przekazałem w dobre ręce. Robię jak mój ojciec. Przekazał zbiory do Księżnincy w Szczecinie. Zanim to zrobił, przeglądałem to całymi dniami a jak czegoś nie mogłem zrozumieć, pytałem. Z ksiąg doktorskich poznałem anatomię Człowieka, zwierząt i podróżowałem po całej Gra, oglądając zdjęcia i ilustracje podróżników.
Wtedy mało kto miał dostęp do takich materiałów.
Jest teraz też mi przykro, że jako 4 letnie dziecko, zniszczyłem oryginalną książkę nut Bethowena. Nie było obrazków, tylko znaki i mnie "wnerwiły". Kiedy podrosłem i zrozumiałem, było za późno. Ojciec co niedzielę z rana słuchał przez radio koncertów Bethowena. Inni nie słuchali, bo "Kałchozniki" mieli i musieli słuchać programów o których decydowała cenzura i rząd. No, ale te było słychać w całych miejscowościach na ulicy, t.zw. "radiowęzły". A skąd miały być radia? Jak wszystko w ruinie?

Tak, warto "pochłaniać" relacje historyczne z "pierwszej ręki, bo daje informacje, dlaczego przesłanie z Dekalogu "Nie zabijaj" jest tak ważne. Ten punkt zajął mi w rozważaniach wiele lat. Pytanie zasadnicze: "Co dzieje się z Człowiekiem, który pozbawia drugiego życia?", albo "Co dzieje się z Człowiekiem, który wysługując się drugą osobą, pozbawia innego życia?

Dlaczego kombatanci i Ludzie pozbawiali innych życia od momentu zrozumienia czynu, już nigdy do ostatnich dni swojego Bytu na Ziemi nigdy na twarzy nie mają prawdziwego uśmiechu radości czy szczęścia? To tak, jakby się było "żywym trupem".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.