Facebook Google+ Twitter

Zygmunt Dmochowski wraca na swe Kujawy

Jak już wspomniałem w poprzednim artykule, Zygmunt Dmochowski był w Galerii B. Polnara w Opolu. Dziś, w poczcie do mnie, dzieli się swoimi refleksjami z tego pobytu.

Zygmunt Dmochowski / Fot. archiwum Zygmunta Dmochowskiego- Było to spotkanie poświęcone genezie i wątkom tematycznym powieści "Płonąca sól". Spotkaniu towarzyszyła muzyka zespołu etnicznego "Dziejba". W 2002 roku nakładem Oficyny literackiej „WERS” - Wydawnictwa Oddziału ZLP w Opolu ukazała się powieść „Płonąca sól.” Saga kujawska z czasów powstania listopadowego”. Czytelników na pewno zainteresuje utwór, którego akcja rozgrywa się na Kujawach. - Temat jest w całości kujawski. Wrócił do swojej MAŁEJ OJCZYZNY. Tak na jej temat napisał.

- Dla mnie pojęcie Małej Ojczyzny wiąże się ściśle z miejscem mojego dzieciństwa, z zakorzenieniem w tym miejscu i z pierwszą pamięcią o nim. Człowiek rodzi się w jednym miejscu, chociaż potem w wielu miejscach żyje. I to pierwsze, jedyne miejsce z nim związane pojmuję jako Mała Ojczyzna. Dla Ślązaków, wśród których żyję, jest ona Heimatem bądź ojcowizną.

Zygmunt Dmochowski na spotkaniu u BP Polnara w Opolu / Fot. archiwum Zygmunta DmochowskiegoMoja Mała Ojczyzna to: najpierw kujawska dolina Wisły z Ciechocinkiem, w którym się urodziłem i wychowałem; potem całe Kujawy Białe (piaszczyste) z Nieszawą, Włocławkiem i Kowalem; następnie Kujawy Czarne (pszenno-buraczane) z Radziejowem, Brześciem, Płowcami i Kruszwicą; wreszcie Kujawy Nadnoteckie z Inowrocławiem, Żninem i Pakością. A tak pisze o spotkaniu autorskim:

- Jeśli pozwolisz podzielę się swoimi refleksjami związanymi z tym spotkaniem. Jest to moje kolejne tam spotkanie. Zawsze wywołuje u mnie doskonałe wprost samopoczucie.

Temat spotkania był w całości kujawski. Była mowa o Kujawach. Mówiłem min. O pierwszym poza Warszawą Kolegium Pijarskim w Radziejowie. Nowoczesnej szkole i programie nauczania Stanisława Konarskiego. Ono było na uliczce przy farze, naprzeciw Złotnickich.(dawna ulica dr Puławskiego obecnie Franciszkańska) Myślę, że ciągnęło się o dawnego fryzjera Igleskiego (ulica Kilińskiego). Ulica ta była wówczas ślepa, nie można było nią dojść do dzisiejszej Kościuszki. Od Kopkiewiczów do Pernaków stał ciąg domów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.