Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5177 miejsce

"Zygzakiem przez życie" - autobiografia Henryka Gołębiewskiego

Henryk Gołębiewski w autobiografii opowiada o grze w serialach telewizyjnych i filmach, o swoich wzlotach i upadkach, uzależnieniu od alkoholu, relacjach damsko-męskich.

 / Fot. Piotr WachnikHenryk Gołębiewski rocznik 1956, aktor, który miał bez wątpienia spory wpływ na przebieg mojego dzieciństwa i czas dorastania. W latach siedemdziesiątych XX wieku wystąpił w takich serialach jak: „Wakacje z duchami”, „Podróż za jeden uśmiech”, „Stawiam na Tolka Banana”. Co najmniej trzy pokolenia Polaków wychowały się na wymienionych filmach… Wychowałam się i ja. Przygody głównych bohaterów seriali śledziłam z wypiekami na twarzy, identyfikowałam się z ich problemami, a w jednej z postaci granej przez Gołębiewskiego -Cegiełce to się nawet podkochiwałam… Dlatego z dużą radością przyjęłam fakt ukazania się autobiografii aktora pt.: „Zygzakiem przez życie”. Książka ma formę tzw. wywiadu - rzeki. Pytania zadaje przyjaciel Gołębiewskiego, Tomasz Solarewicz…

Dzieciństwo

Henryk Gołębiewski urodził się w wielodzietnej rodzinie, jako ostatni z dziewięciorga rodzeństwa. Jego rodzice byli typowymi przedstawicielami tzw. klasy robotniczej. W domu się nie przelewało… Aktor całe swoje życie spędził na warszawskim Mokotowie, gdzie mieszka do dzisiaj.

Małego Henryka do świeckiego chrztu miał trzymać sam wicepremier Cyrankiewicz. Wydarzenie planowano w ramach akcji popierania przez socjalistyczny rząd rodzin z dużą ilością dzieci. Niestety, na zapowiedziach się skończyło. W uroczystości zamiast ważnego polityka wziął udział… jego osobisty kierowca.

W książce aktor opisuje swoje dzieciństwo, które z dzisiejszego punktu widzenia może „trącić myszką”. Nie było w nim komputera, Internetu, telefonu komórkowego za to było sporo zabawy na świeżym powietrzu. Młodzież w tamtym okresie, grała w dwa ognie, kapsle, w berka.

Nasz bohater, jak sam przyznał w autobiografii, aniołkiem na pewno nie był. Mocno rozrabiał. Jednym z jego ulubionych zajęć było: „związywanie sznurkiem drzwi sąsiadów mieszkających naprzeciw siebie” a następnie równoczesne dzwonienie do obu mieszkań i obserwowanie zmagań lokatorów pragnących wyjść na zewnątrz… To tylko jeden z psikusów Gołębiewskiego, którego fantazja w kwestii rozrabiania nie miała granic. Czytelnik na pewno nie jeden raz poczuje się mocno zaskoczony i rozbawiony poczynaniami małego Henryka i jego kolegów.

Film

Aktorski talent Gołębiewskiego został odkryty przez Janusza Nasfetera podczas zdjęć próbnych do filmu: „Abel, twój brat”. Młodociany aktor wraz z resztą młodzieżowej obsady regularnie zatrudniany był przez Stanisława Jędrykę do seriali, które powstały na motywach książek Adama Bahdaja.

W autobiografii Gołębiewski przybliża swoje przygody związane z grą w filmach. Przytacza liczne anegdoty. Opisuje relacje, jakie łączyły go z bardzo znanymi aktorami i kaskaderami. Dzięki tym ostatnim bohater książki bez problemów zdobył licencję kaskadera.

Aktor przyznał się do pracy z hipnotyzerką, która miała pomóc mu w zwalczaniu wady wymowy (seplenienie). Z jakim efektem? Wystarczy posłuchać jego kwestii mówionych w serialach…

Jednym z najważniejszych filmów, w którym można podziwiać wrodzone zdolności aktorskie Henryka Gołębiewskiego był obraz: „Nie zaznasz spokoju”. To film o subkulturze git ludzi. Aktor świetnie wcielił się w odtwarzaną rolę, ponieważ utożsamiał się ze środowiskiem „gitowców”. Zatrudniony przy realizacji filmu ekspert musiał uznać wyższość Gołębiewskiego, jeżeli chodzi o zakres wiedzy dot. półświatka.

W książce możemy ponadto przeczytać o kulisach sławy, a także relacjach damsko – męskich. Czy popularność sprzyjała sercowym podbojom? Nic bardziej mylnego. Dlaczego? Odpowiedz znajdziemy w autobiografii…

Po latach tłustych przyszły lata chude

Niestety młody Gołębiewski w czasie gry w filmach mocno zaniedbał naukę, do której nigdy specjalnie się nie garnął. Nie ukończył żadnej ze szkół aktorskich. Cały czas grał i gra nadal intuicyjnie, pomimo tego nie akceptuje określenia: naturszczyk.

Po szumnie rozpoczętej karierze filmowej nastąpiło w życiu Gołębiewskiego 20 lat chudych. W trakcie, których aktor przykładnie odbył zasadniczą służbę wojskową. Był za swoje żołnierskie poczynania wielokrotnie nagradzany, był też degradowany. Za co? Czytelnik może być mocno zaskoczony…

Aktor niczego nie ukrywa. Przyznaje się do uzależnienia od alkoholu, gier na automatach, uczestniczeniu w wielu bójkach. Opisuje prace na zagranicznych budowach, ale też przybliża czytelnikowi okresy ze swojego życia, kiedy ledwo wiązał przysłowiowy koniec z końcem.

Krótki powrót na szczyt

Powrót na szczyt zapewnił Gołębiewskiemu udział w filmie pt.: „Edi”, w którym zagrał jedną z głównych ról. Produkcja została uhonorowana licznymi nagrodami. Dzięki filmowi aktor odwiedził miedzy innymi Stany Zjednoczone. Niestety, powrót na szczy był bardzo krótki, po udziale w obrazie „Edi” aktor nie otrzymał żadnych interesujących propozycji filmowych.

Gołębiewski na co dzień zatrudniony jest w firmie montującej grzejniki, grywa sporadycznie epizody w filmach, występuje w kabarecie i na deskach teatru.

Dzięki autobiografii poznajemy kobiety życia odtwórcy Cegiełki. Czytamy o córeczce Róży… książka zawiera liczne dygresje i uwagi nie do końca bezpośrednio związane z życiem aktora.

Zamiast zakończenia

Książka to podróż sentymentalna do czasów minionych. Autobiografię czyta się lekko, bez zbędnego intelektualnego wysiłku. Henryk Gołębiewski to taki typowy przykład „chłopaka z sąsiedztwa”, którego wszyscy mogą darzyć tylko sympatią. Aktor niczego nie udaje, nie upiększa, może czasami jedynie nieco ubarwia swoje przygody…

Polecam!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

szkoda, że nikt nie zaopiekował się małym aktorem, środowisko filmowe go wykorzystało i wypluło, na zasadzie "umiesz liczyć, licz na siebie"

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Brzydki, mały, ale wspaniały" - tak ktoś napisał w recenzji o aktorze amerykańskim Dustinie Hoffmanie. Do kogo jeszcze może ta opinia przylgnąć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo zwiezla moze nie recenzja ale zajawka ksiazki - zacheca do przeczytania

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa propozycja w przejrzystej i intrygującej formie zaprezentowana!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój idol z dzieciństwa. Przeczytam niebawem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa postać. Znam z filmów, teatru a kiedyś wpadłam na niego w pociągu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.