Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38137 miejsce

Żyliśmy w niepodległym kraju

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-11-11 15:45

Czy żyjemy w wolnym i suwerennym kraju? A może zmarnowaliśmy szansę, którą wywalczyli nasi przodkowie? W dzień niepodległości zastanówmy się, czy mamy jeszcze co świętować.

Polska flaga narodowa jest symbolem niepodległości, ale Polacy niechętnie to pokazują. / Fot. Bartosz Senderek (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Flaga_Polski_(3_maja_2007).jpg)Niepodległość oznacza niezależność państwa od wpływów innych podmiotów politycznych w stosunkach wewnętrznych i zewnętrznych. Ale słowo to ma też inny wymiar. Niepodległość jest szczególną wartością, dzięki której naród może realizować swoje potrzeby. A to oznacza możliwość pielęgnowania wartości moralnych, kulturalnych i materialnych.

W dzisiejszych czasach coraz mniej wierzymy w to, że mieszkamy w wolnym kraju. Oczywiście zgodnie twierdzimy, że niepodległość jest potrzebna i trzeba walczyć o suwerenność państwową. Ale przy tym 35 proc. Polaków mówi - przecież Polska nie jest krajem w pełni niepodległym. To tak mało, że nie należy się przejmować, czy tak dużo, że powinnam się bać?

Odrzucamy suwerenność, bo polska państwowość jest na skraju upadłości. Pojęcie niepodległości staje się istotne, kiedy grozi nam zewnętrzne niebezpieczeństwo lub kiedy kraj jest wstrząsany od wewnątrz krwawymi konfliktami. Ale przecież my mamy wspaniałą demokrację. To ona dała stabilne rządy, konstytucyjnie zagwarantowaną zasadę suwerenności, prawa i wolności człowieka. Gratis dostaliśmy dobrobyt, pracę i pieniądze (kolejność dowolna). Zapewnieniem demokratycznych idei miała być międzynarodowa współpraca państw.

Świętujemy odzyskanie niepodległości. W polskich kościołach koncelebrowane są uroczyste msze święte. A w oknach z rzadka pojawiają się biało - czerwone flagi. Symbole to nie wszystko. Flaga, godło, narodowy hymn i uroczyste obchody powinny łączyć się z rzeczywistością. Tu powstaje dysonans.

Teraz Polska flaga będzie widniała tylko w takim towarzystwie. / Fot. MateuszEs (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Flagi_Blonie.jpg)Od chwili wstąpienia w struktury Unii Europejskiej pokornie przytakujemy każdej decyzji podjętej przez przywódców państw starej Europy. Czasami "coś" nam się nie podoba, trochę powierzgamy, narobimy zamieszania, ale ostatecznie zgadzamy się na wszystko, co podyktuje nam Bruksela. Dlaczego tak się dzieje? Bo wpakowaliśmy się w interes, w jakim nigdy nie powinniśmy się znaleźć. Zamiast bronić swojej niepodległości i budować suwerenne państwo, oddajemy wszystko, co mamy. Zabrano nam z historii najpierw 123 lata, a później na dokładkę jeszcze ponad 50. A my podarowaliśmy kolejne. Ograniczenie polityki celnej, granicznej i fiskalnej to tylko początek. Niedługo będziemy mieć nowe pieniążki, które zastąpią polską suwerenną politykę monetarną. Dodatkowo na mocy ratyfikowanego traktatu lizbońskiego wejdziemy w skład wielkiego europejskiego państwa związkowego. Czy część składowa takiego giganta będzie mogła w pełni korzystać z konstytucyjnie zagwarantowanej zasady suwerenności?

Drodzy rodacy, będziemy mieć nowe państwo - Unię Europejską. W ostatnie święto odzyskania polskiej niepodległości udajmy się do kościoła na uroczystą mszę świętą, wywieśmy narodową flagę, zaśpiewajmy hymn i wydajmy wszystkie polskie pieniądze. Kolejna taka szansa już się nie powtórzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.11.2009 19:05

5*
Autorka użyła czasu przeszłego-mieliśmy niepodległość. Może i to prorocze-nie lekceważyłbym tego, bo na projekcie Wspólnej Europy na razie najlepiej wychodzą komisarze od wszelkiej maści. Eurosceptycyzm jest rodzajem pewnej postawy racjonalnej, który nie wyszedł -wiadomo skąd. Nic z tych rzeczy. Ludzie mają własne rozumy. Wyszedł on z pewnej refleksji, z zestawienia faktów. Eurosceptycyzm to taki entuzjazm tylko że lepiej poinformowany-przeczytali, to i wiedzą. A inni nie przeczytali to i dokazują. Jaka ta wspólna Europa - według ideologów (to Oni Graja pierwsze skrzypce, a nie ekonomiści) Valery.G dEstainge szef zespołu, który opracował treść Eurokonstytucji "Opinię publiczną poprowadzi się, by przyjęła, nie wiedząc tego, propozycje, których nie ważylibyśmy się przedstawić jej wprost"... Wszystkie wcześniejsze propozycje znajdą się w nowym tekście, ale będą ukryte i w jakiś sposób zakamuflowane" –oficjalna wersja tłumaczenia na polskiej stronie internetu (Sunday Telegraph

No i dołączmy 12 punkt do pomysłu Jarosława
Czy Jesteś za odwoływaniem wasalnych rządów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolednicy sa superrrrrrr ;) A z dyni lubie pestki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do Halloween... skoro sądy zakazują krzyży, to ze szkół powinny zniknąć także dynie (a w wielu się pojawiają)...=p
Natomiast czy Halloween jest dewiacją? Chyba przesadzone. Ale jeśli jakieś dzieciaki zapukają do mnie i zażyczą sobie cukierków to mnie to zacznie denerwować. Jak byłem młodszy i przebieraliśmy się za kolędników, to chodziliśmy tam, gdzie mieszkały rodziny wierzące. Nikomu się nie wpychaliśmy...

Pani Jadwigo, pani dobrze wie o jakich ja dewiacjach mówię. Między innymi tych co pan Skoczylas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze do autorki - niech rozpatrzy teraz jeszcze kwestie niepodleglosci i suwerennosci Polski w odniesieniu do podpisanego konkordatu... I nie musi tego wcale zaczynac od "w polskich kościołach koncelebrowane są uroczyste msze święte"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir
proponuję wprowadzenie nowego standardu w naszym demokratycznym kraju
a mianowicie co rocznego ogólnonarodowego powszechnego "referendum spraw trudnych"
zacznijmy od "dekalogu" naistotniejszych spraw społecznych
w kolejnych latach ,rok rocznie rozwiązujmy kolejne istotne kwestie społeczne

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Albo jak dochodzą do nas dewiacje z zachodu (nie będę wymieniał), których nie akceptuje zdecydowana większość społeczeństwa,.."

No Łukaszu - dla mnie taka debilną dewijacją jest obchodzenie Halloweenu na przykład - a tego UE nie nakazała - to młodzież przyjmuje i kultywuje z małpią radochą.
Chyba takie rzeczy masz na mysli - nieprawdaż? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja bym tam dodal:
11. Czy jestes za wprowadzeniem podadku Koscielnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze się taki nie urodził , który by wszystkim dogodził.
Nic nie stoi na przeszkodzie żebyśmy wystapili z UE. Jeżeli jest potrzeba ratowania naszego narodowego charakteru , który jest zagrożony , trzeba zebrać 100.000 podpisów i złożyć w Sejmie OIU i poddać pod referendum tą kwestię. Ja bym to połaczył również z innymi postulatami:
1.Czy jesteś za wystąpieniem ze struktur UE.
2.Czy jesteś za dopuszczeniem aborcji na życzenie kobiety.
3.Czy jesteś za dopuszczeniem zapłodnienia in vitro.
4.Czy jesteś za rozwiazaniem umowy konkordatu.
5.Czy jesteś za likwidacja IPN.
6.Czy jesteś za wprowadzeniem kadencyjnosci wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
7.Czy jesteś za jednomandatowymi okręgami wyborczymi.
8.Czy jesteś za zakazem finansowania partii politycznych z budżetu Państwa.
9.Czy jesteś za legalizacją zwiazków partnerskich.
10.Czy jesteś za świeckim charakterem instytucji publicznych.
Myślę że jedno referendum załatwiło by na lata tematy zastępcze poruszane przez naszych polityków.
Można by to połączyć z wyborami samorzadowymi własnie dziś jest 365 dni do tego wydarzenia.
Jednym słowem przeprowadźmy narodowe wielekie referendum "dekalog Rzeczypospolitej".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak właśnie jest, gdy UE narzuca jakieś debilne przepisy, a jakiś polski polityk jest temu przeciwny, to zaraz zgraja lewaków, także na tym portalu, co było widać w pewnym momencie szczególnie, krzyczy, że macha on szabelką, że jest niepoważny.
Albo jak dochodzą do nas dewiacje z zachodu (nie będę wymieniał), których nie akceptuje zdecydowana większość społeczeństwa, to i tak o ich losie niedługo decydować będzie UE, popierana przez wspomniane już bandy lewaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tekstu przebija eurosceptycyzm rodem z...własnie - skąd? Ale tak sie dziwnie składa, że nawet najwięksi przeciwnicy UE żwawo wchodza w zjednoczenie tam, gdzie widzą korzyści. Jakoś nie słychac, aby ktokolwiek rezygnował dobrowolnie z funuszy europejskich, miejsc z parlamencie czy dobrze płatnych stanowisk w strukturach brukselskich.
Czas najwyższy droga Autorko , włozyc miedzy bajki mit o możliwościach absolutnie samodzielnej gospodarki "wielkiego państwa w środku Europy". Każde z państw wchodzących do UE może to samo powiedziec o sobie - a jednak zjednoczyli się i dobrze na tym wychodzą. Jedno, czego mozna żałować, to to, że Polska weszła do EU tak późno. Jak wiadomo jednak - wczesniej sie nie dało.
Marzenia o cudownej wyspie powszechnej szczęsliwosci w srodku Europy sa nieodpowiedzialnymi mrzonkami na uzytek naiwnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.