Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3771 miejsce

Żyrafa Karola X, króla Francji

Dla Europejczyków żyrafa długo zostawała tajemniczym zwierzęciem. Od czasów antycznych wiedziano o jej istnieniu, lecz w ciągu dwóch tysiącleci uczeni naszego kontynentu nie mogli prowadzić obserwacji, nie potrafili jej opisać, ani nazwać.

Żyrafa z Angoli / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Girafe#mediaviewer/Fichier:Giraffa_camelopardalis_angolensis.jpgRzymianie mieli okazję ją podziwiać w cyrkach w I wieku przed naszą erą. W 46 roku, wraz z innymi licznymi dzikimi zwierzętami, Juliusz Cesar przywiózł z Egiptu jedną młodą żyrafę, która musiała ścigać się z końmi i walczyć z lwami. Udało jej się zabić wielu drapieżników, ale w końcu posłużyła lwom, jako ponury posiłek, ku ogromnej radości zebranych widzów. Po niej były następne. Przebywały one Morze Śródziemne, by zginąć na arenie Cyrku Maximus, a później w Koloseum. Jednakże sprowadzanie żyraf z głębi Afryki do Włoch było bardzo kosztowne, dużo droższe niż sprowadzanie lwów czy słoni, dlatego cesarze ofiarowywali taki spektakl swoim poddanym bardzo rzadko. Wydawali wtedy na śmierć żyrafę walczącą z bykami, niedźwiedziami lub wygłodniałymi lwami. Być może z tego powodu ówcześni autorzy tak niezręcznie opisywali żyrafę nadając jej hybrydową nazwę, która utrzymywała się przez piętnaście wieków: cameleopard (cameleopardalis, cameleopardus). W ich oczach żyrafa była wielkim zwierzęciem posiadającym głowę i szyję wielbłąda i cętkowaną sierść taką, jaką ma lampart (leopard, Panthera pardus). Jako że ten ostatni wydawał się być cudzołożnym owocem lwicy i samca pantery, uznano, że żyrafa jest bastardem. Kilku autorów dodało jeszcze do charakteru hybrydowego tego dziwnego stworzenia końską grzywę i krowie nogi.

Po upadku cesarstwa rzymskiego trzeba było czekać tysiąc lat, by ten największy parzystokopytny ssak znalazł się znowu na kontynencie europejskim. W 1486 roku sułtan Egiptu podarował jedną żyrafę Wawrzyńcowi Wspaniałemu Medyceuszowi z Florencji. Zwierzę wywołało wielką sensację, a Florentczycy zakochali się w żyrafiej piękności. Portretowali ją najwięksi malarze. Przez dwa lata Toskanię opanowała prawdziwa „żyrafomania”. Do dzisiaj zachowały się ślady tej fascynacji nie tylko na zabytkach, dziełach sztuki i przedmiotach życia codziennego, ale również w nazewnictwie: dzielnica Sienny nosi nazwę contrada della giraffa. Często opisywana i malowana żyrafa z Toskanii przyczyniła się do lepszej znajomości gatunku. Legendy, które opowiadano od czasów antycznych, a które średniowieczne informacje o zwierzęciu jeszcze uwydatniały, zaczynały zanikać. W językach zachodnich żyrafa zmieniła nazwę, z cameleoparda na „girafe”, wywodzącą się z języka arabskiego, w którym występuje słowo zerafa lub zarafa, być może pochodzi z jednego z języków afrykańskich. Tłumaczy się je: „pełna gracji, miła”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Myślę, Marku, że moja żyrafa (a właściwie żyrafa Karola X) ma dużo wspólnego z Twoim UFO:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Opowieść super. Przeczytałem z ogromnym zainteresowaniem. Z przyjemnością podbijam o 10 pkt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naprawdę wartościowa. Bardzo dziękuję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie również zachwyciła ta historia. Myślę, że jest bardzo pouczająca, wielowymiarowa. Lubię Michela Pastoureau i jego podejście do historii. Kupuję wszystkie jego książki. Mam nadzieję, że kiedyś zostaną przetłumaczone na język polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Opowieść iskrzy ciekawostkami! Sympatyczna lektura!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Genialna opowieść! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy temat Pani Krystyno. Dziękuję i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Kopenhadze postąpiono tak, jak w starożytnym Rzymie.
Mnie w całej tej historii zaciekawiła "żyrafomania". Wcale się nie zmieniliśmy od tamtych czasów. Teraz tłumy zachowują się podobnie, gdy do miasta przyjeżdża jakiś idol...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fascynująca opowieść o żyrafie.
Dzisiaj już nie jest zwierzęciem egzotycznym, nawet w ogrodach zoologicznych nie chcą już mieć ich zbyt dużo. W lutym w Kopenhadze, dwie młode żyrafy dano na pożarcie lwom.. brak słów !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.