Facebook Google+ Twitter

Zyta częściowo winna

  • Źródło: ngo.pl
  • Data dodania: 2006-07-05 12:03

Europa nie powinna bać się Romana Giertycha, ale z nadzieją patrzeć na to, co się dzieje w Polsce. Wywiad z posłem LPR Wojciechem Wierzejskim.

Rozmowa z posłem Wojciechem Wierzejskim (LPR)

Co Pan sądzi o sytuacji Zyty Gilowskiej, która skarży się, że nie wie, na podstawie jakich dokumentów jest oskarżana o kłamstwo lustracyjne?
Widocznie taka jest procedura i widocznie papiery są porażające. Rzecznik Interesu Publicznego to jest poważna osoba, która - zgodnie z procedurą - gdy ma podstawy do oskarżenia, to je kieruje. A już sąd lustracyjny podejmuje w tej sprawie decyzję. Rzecznik nigdy nie kieruje sprawy, gdy nie jest przekonany o winie.

Pańskim zdaniem - Zyta Gilowska jest winna czy niewinna?
Nie mam przekonania, bo nie jestem sądem. Nie widziałem także tych papierów. Natomiast wiem jedno, że skoro Zyta Gilowska oddała się do dyspozycji premiera, to postąpiła honorowo, słusznie i ten jej czyn bardzo pochwalam. Ale to róznież świadczy o tym, że Zyta Gilowska - mimo wszystko - czuje się przynajmniej częściowo winna.

A Pan słyszał plotki na temat Zyty Gilowskiej, które krążyły po Sejmie w poprzedniej kadencji, a które wychodziły od Zygmunta Wrzodaka, wówczas jeszcze posła LPR?
Cała zeszłą kadencję Sejm trąbił, że na Zytę Gilowską są papiery i że była tajnym współpracownikiem. Gdy zastała wydalona z Platformy, to krążyły plotki, że to właśnie ze względu na teczkę. Gdy zostałą powołana na ministra finansów, to Platforma roznosiła plotki, że Zyta została powołana w ramach szantażu, i są na nią papiery. To krąży od wielu lat, a więc coś jest na rzeczy.

Jak pan ocenia nowego ministra finansów?
Nie znam go. Ale dziwię się, że jest to osoba tak mało znana. O wiele lepiej znam wiceministrów finansów - a jednak żaden z nich nie został nowym szefem resortu. Ale ta nominacja nie oznacza, że będzie to zły minister. Jeżeli będzie kontynuował politykę stabilizacji Zyty Gilowskiej, a jednocześnie odejdzie od jej złych tendencji podatkowych, to będzie dobrze.

Tylko co na to rynki i inwestorzy?
Jeśli ocenią dobrze pana Wojciechowskiego, to będzie stabilnie. Bo giełda, widzi pan, zachowuje sie czasem jak rozkapryszony wyborca. Dla niego decydują czasem gesty, słowa, fryzura, marketing i tak dalej. Na pewno lepszy jest minister, który kontynuuje politykę stabilizacji i wobec którego nie ma zarzutów, niż ten, wobec którego sa zarzuty.

Panie pośle, czy Polska jest krajem tolerancyjnym?
Oczywiście! Polska jest krajem wyjątkowo tolerancyjnym. W całej Unii Europejskiej, w krajach zachodnich są liczne przypadki antysemityzmu, napaści na imigrantów, liczne przypadki wprost mordów na tle rasowym. W Polsce po 1989 roku nigdy takich przypadków nie było. I to jest paradoks historii, że Parlament Europejski własnie nas pomieszcza między krajami nietolerancyjnymi. Niemcy, którzy wymordowali 6 milionów Żydów nie są nazywani antysemitami, podczas gdy w Polsce Żydzi cieszą sie największą tolerancją i szacunkiem ze strony wszystkich sił politycznych - nam się wmawia antysemityzm.

Komu zależy, żeby Polsce uszyć buty kraju nietolerancyjnego i rasistowskiego?
Jest to wredna robota niektórych środowisk niemieckich, żeby nas uczynić współwinnymi za holokaust. Perfidna, haniebna robota polityczna.

Tylko im czy jeszcze jakimś innym środowiskom?
Wszystkim tym, które są opowiedzialne za holokaust - Niemcom, Austriakom, Węgrom, a przede wszystkim komunie i socjalistom europejskim, którzy pod pretekstem walki z wydumanym faszyzmem i nietolerancją oraz rasizmem panującym w Polsce, tak naprawdę uderzają w nasz prawicowy rząd. To jest dla nich kość w gardle. Nie mogą pogodzić się z sytuacją, że w Polsce jest normalny, prawicowy, konserwatywny rząd. Wyją z tego powodu po całej Europie i szukają pretekstu. I robią to w sposób zakłamany, na co się nie możemy zgodzić.

Ale niektórzy polscy eurodeputowani zgodzili się i poparli rezolucję.
To swą zdrajcy. Haniebni zdrajcy - tacy jak za Targowicy. Bo jeśli ktoś uważa Ojczyznę za swoją matkę, to nie biega po świecie i nie powtarza: "Słuchajcie, moja matka to prostytutka!" Tak może się zachować dziecko z patologicznej rodziny. Rozwydrzone, które przy okazji ma nie po kolei w głowie albo jest już zdegenerowane do cna. Ci ludzie powinni odpowiedzieć przed polską opinią publiczną i powinni przynajmniej stanąć przed Komisją Etyki Poselskiej.

Czy Polska ma dobrą markę za granicą?
Naszą marką są nasi obywatele, którzy jeżdżą do Unii Europejskiej. Gdy się zachowują kulturalnie, sa pracowici, uczciwi i szlachetni - to Polska ma dobry wizerunek. Nie ma go wówczas, gdy niektórzy polscy politycy, chcąc zabłysnąć na francuskich salonach, biegają i opluwają swój kraj. Z tego dobrego wizerunku nie będzie.

Od lat powtarzane kłamstwo oświęcimskie, teraz homofobia - czy polski MSZ, rząd, parlament dość stanowczo reagują na tego typu działania w imię obrony dobrego imienia Polski na świecie?
W Polsce te przypadki są incydentalne, chuligańskie i tak sporadyczne, że o tym media w ogóle nie powinny trąbić, bo to jest woda na młyn środowisk zagranicznych. Polski MSZ rzeczywiście za mało robi w kwestii obrony dobrego imienia Polski i Polaków. I to mówię bardzo stanowczo. Tu powinien być bardziej aktywny, podobnie, jak i wszystkie nasze placówki dyplomatyczne, bo przez ostatnie kilkanaście lat Polska była wyjątkowo poniewierana po świecie.

Czy Europa powinna się bać Romana Giertycha?
Nie tylko, że nie powinna się bać Romana Giertycha, ale z nadzieją patrzeć na to, co się dzieje w Polsce. Bo eksperyment z polską szkołą pod tytułem: więcej dyscypliny, tradycyjne wychowanie, większy autorytet nauczyciela, nowoczesna szkoła, ale oparta na tradycyjnych wartościach wychowa uczniów na wykształconych, dobrych i sprawiedliwych obywateli. I to będzie przyszłośc Europy.

Pod warunkiem, że ta młodzież zostanie w Polsce i nie wyfrunie na dobre z dyplomem na Zachód.
Jeśli pojadą za granicę, zarobią trochę pieniędzy i wrócą, to będzie to z wielkim pożytkiem dla Polski. Nasz rząd powinien zrobić wszystko, żeby mieli możliwość powrotu.

Wykształceni mogą nie wrócić, skoro za granicą zarobią nawet dziesięć razy więcej niż w naszym kraju.
W Polsce za czas jakiś wyrówna się potencjał z potencjałem Unii Europejskiej. Może nie w stu procentach, ale w znacznej mierze owszem. I wówczas do nas będą zjeżdżali ludzie z całego świata.

Łukasz Winczura
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Można się załamać. Naprawdę, ręce opadają, jak się to czyta... Z tych wszystkich wypowiedzi zionie taka ignorancja, niewiedza, by nie nazwać tego głupotą, że wstyd w ogóle, że taka osoba działa aktywnie w sferze życia publicznego. Nawołuję wszystkich dziennikarzy do bojkotowania posła Wierzejskiego, bo dawanie mu głosu działa na szkodę Polski i umysłów odbiorców... W LPR-rze są inni posłowie, z którymi można przeprowadzać normalne wywiady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.