Pozycja materiału w rankingach:
W ostatnie dni przed drugą turą wyborów byłem w Karkonoszach i Dreźnie. Na swój duży słoneczny kapelusz nakleiłem reklamę „Mój prezydent Bronisław Komorowski”. Do piątku nosiłem ten wzbudzający zainteresowanie kapelusz.
Artykuły
(71)
Galerie
(44)
Średnia ocen
(4.55)
Wiek: 70 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Żyje dłużej niż komputer. Spoglądam na świat ze wszech stron. Dbam o silne więzi rodzinne. Jestem jak wańka wstańka gdy upadnę to się podniosę. Patrze na świat trochę z góry.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 06.07.2010 19:15
Brawo Roman:) Otwarcie i rzeczowo :) 5*
Tadeusz Śledziewski 06.07.2010 18:46
Ja tam wolę Pana Romana w czapce. W niej wygląda jak szlachcic na zagrodzie, co to równy jest wojewodzie. Spod kapelusza wygląda na sługusa. Co mam zrobić jak mi się tak nieopacznie skojarzył? Mam nadzieję, że mnie nikt nie pobije, za to.
Stefania Najsarek 05.07.2010 19:54
Zmierzyły siły na zamiary i ... zrezygnowały :)))
Jadwiga Kowalczyk 05.07.2010 15:28
Panie Romanie - musi pan wzbudzać respekt, jesli te trzy nie zdarły panu kapelusza...:)
Roman Woźniak 05.07.2010 13:25
Aprobatę swoją za Komorowskim zgłaszało 7-10 osób. Przeciwnych, głośno z chęcią odsunięcia mnie od grupy, było 3 baby. Pyskowały głośno. Syn jednej z nich choć stwierdził, że będzie głosował na Kaczyńskiego, to pamięta o Solidarności i wolności słowa i wyrażaniu swych poglądów.
Małgorzata Najda 05.07.2010 12:11
Sprytna reklama, choć nie wiadomo ilu zwolenników zyskał marszałek dzięki niej :).