Pozycja materiału w rankingach:
Zamek Stary i Zamek Nowy, bo tak się nazywają, znajdują się prawie w samym centrum Żywca, w zabytkowym parku Habsburgów. W Zamku Starym mieści się Muzeum Miejskie, natomiast w Zamku Nowym Zespół Szkół Drzewnych.
Budowę zamku rozpoczęto w I poł. XV w., jednak największy jego rozkwit przypada na koniec tego wieku, kiedy to zamek wzięła w posiadanie rodzina Komorowskich. Wtedy to stał się on obronną fortecą. Następne wieki i nowi właściciele (m.in. królewska rodzina Wazów czy ród Wielopolskich) przeistaczali obronne zamczysko w renesansową rezydencję o charakterze pałacowym. Od początku XIX w. Żywiecczyznę Wielopolscy wyprzedają Habsburgom, którzy także dokonują przebudowy zamku. Zmieniają elewację zewnętrzną, która w stylu historyzmu zachowała się do dzisiaj. Jak teraz wejdziemy na dziedziniec zamku, to od razu rzucają nam się w oczy przecudnej urody krużganki. Nie przesadzają więc ci, którzy rezydencję tę nazywają "małym Wawelem". 
Jest to klasycystyczny pałac Habsburgów wybudowany w XIX w. Jak napisałem we wstępie, mieści się tu teraz szkoła i dlatego nie jest on udostępniony do zwiedzania. I żeby nie jedna, znamienna sytuacja, to chyba więcej o tym zamku nie miałbym co napisać. Ale na szczęście tak nie jest. Otóż gdzieś tak pod koniec lat 90-tych XX w. córka ostatniego właściciela tego pałacu, arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga, pułkownika Wojska Polskiego, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, zapragnęła wrócić do rodzinnej ziemi i domu rodzinnego ze Szwajcarii, gdzie zamieszkiwała dotychczas. Władze Żywca
wygospodarowały w jednym ze skrzydeł pałacu-szkoły kilka pomieszczeń. Przygotowano dla księżnej Pani kilka pomieszczeń na mieszkanie - kuchnię z aneksem jadalnym, łazienkę, salonik i sypialnię. Od 2001 roku księżna Maria Krystyna von Altenburg (Habsburg) ponownie zamieszkała we własnym domu. No powiedzmy uczciwie, w nie za dużej jego części. Ponoć także władze miejskie udzieliły księżnej renty w wysokości 1000 zł, ale ta wiedza pochodzi tylko z luźnych rozmów. Niemniej, z tego co usłyszeliśmy, jest z tego bardzo rada. 88-letnia księżna często jest widywana w miejscowej katedrze na Mszy św. (jest katoliczką), a także podczas spacerów w otaczającym pałac parku. Mamy więc w Żywcu naszą polską księżną Marię Krystynę.
Artykuły
(57)
Galerie
(96)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 53 | Miejscowość: Włocławek | Kraj: Polska
O mnie: www.lubicki.art.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Lucyna Ślaska 03.09.2011 12:37
Księzna Maria Krystyna von Habsburg z Żywca zamieszkała w swoim rodzinnym pałacu żywieckim.
Cóz, właściwa osoba we właściwym miejscu
Leszek Lubicki 02.09.2011 21:59
Obydwie Panie serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.
Ewa Łazowska 02.09.2011 21:43
Lubię, Basiu, jeśli ludzie znajdują wspólny język z powodu złączenia wspólną pasją. :) Też dziękuję. :)
BARBARA Romer Kukulska 02.09.2011 21:32
Znam historię przeprowadzki, znam książkę, znam też kulisy różne.
A pióro Pana Redaktora Leszka jest bez zarzutu...czyta się dobrze... Miłego wieczoru...
;)))
Ewa Łazowska 02.09.2011 21:27
No i mamy konsensus. Bardzo ładnie. :))) Basiu! Pozdrawiam.
BARBARA Romer Kukulska 02.09.2011 21:24
p. Leszku, uzupełniłam, li tylko i wyłącznie w trosce o czytelnika zainteresowanego losami Habsburgów . Pan mógł po prostu nie czytać moich tekstów, co rozumiem w pełni... i dlatego umknął Panu temat niedawno poruszany, zazębiający się i uzupełniający, i to powód dlaczego Pan nie podał linku. Pozdrawiam....
Ewa Łazowska 02.09.2011 21:24
I tutaj muszę się z Panem zgodzić - Panie Leszku. Artykuł przeczytałam z uwagą i zainteresowaniem. Świetnie napisany tekst, z którego znowu się czegoś nowego dowiedziałam o Habsburgach z Żywca. Pozdrawiam. :)
Leszek Lubicki 02.09.2011 21:17
Ja się tam nie znam p. Ewo, ale można oprócz linku do swojego materiału (który łączy) napisać dodatkowo coś innego także. :)
Ewa Łazowska 02.09.2011 21:02
Hmmm... Panie Leszku, w końcu, jak by nie było - łączy Państwa opisywanie historii rodu Habsburgów, więc chyba nie o lansowanie swojej osoby Pani Basi tutaj chodzi. Pozdrawiam.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +1658)