Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35283 miejsce

Żywiołak "Nowa Ex-Tradycja" - recenzja

„Nowa Ex-Tradycja” to debiutancki album warszawskiej formacji Żywiołak. Wydany nakładem Karrot Komando krążek, przynosi połączenie brzmienia starych tradycyjnych instrumentów z rockową dynamiką czy wręcz metalowymi środkami ekspresji.

okładka płyty "Nowa Ex-Tradycja" zespołu Żywiołak / Fot. materiały promocyjne zespołu„Nowa Ex-Tradycja” to debiutancki album, powstałej w 2005 roku, warszawskiej formacji Żywiołak. Wydany nakładem Karrot Komando krążek, przynosi, rzadko spotykane na rodzimej scenie, połączenie brzmienia starych tradycyjnych instrumentów z rockową dynamiką czy momentami wręcz metalowymi środkami ekspresji. Grupa mocno czerpie ze słowiańskiej tradycji, mitów i wierzeń, szczególny wyraz daje fascynacji ludową demonologią. Jednak tradycja jest tu jedynie punktem wyjścia dla pomysłów własnych Żywiołaka. Warszawiacy sięgają do samych źródeł słowiańskiej tradycji ludowej, którą łączą ze współczesnym brzmieniem i aranżami.

Na płycie dzieje się sporo. W „Wojowniku” sprawnie łączy się niski riff, zagrany na fidelu, z towarzyszącymi w tle skrzypcami. Pulsujące bębny wraz z lirą korbową nadają posmak celtyckiego folku „Epopei Wandalskiej”.
Prawdziwą perełką okazują się melancholjine „Latawce”, kapitalnie łączące basowy riff z dźwiękami lutni, których melodia może kojarzyć się z tradycyjną kurpiowską pieśnią „Matulu moja, piękną córę masz” - precyzyjnie zbudowana atmosfera narastającego napięcia, świetnie uzupełniona nisko zestrojonymi gitarami; pod koniec całość żegna słuchacza niknącymi jakby w podwodnych głębinach głosami wokalistek. „Psychoteka”, oparta na słowach wiersza „Karczma” Bolesława Leśmiana, przyprawiona gitarowym riffem, w transowym rytmie zabiera nas w podróż w rejony folkowej psychodelii.

Album ukazuje spory potencjał Żywiołaka. Oprócz solidnych instrumentalistów, mocnym punktem płyty są wokalistki: Anucha Piotrowska i Iza Byra. Prezentują szeroki wachlarz swych możliwości - szept, zawodzenie czy nawet śpiew biały w ich wykonaniu („Oj a na Jana Kupała”), nie pozwala na nudę słuchaczowi. Dawne ludowe melodie, dzięki wykonaniu warszawskiej formacji, czerpiącej z dokonań różnorodnych stylistyk, z bardzo dobrym skutkiem odnajdują się na współczesnej scenie. W efekcie całość tworzy wybuchową mieszankę.

„Nowa Ex-Tradycja” to znakomity dowód na to, że starodawne pieśni, znane głównie entuzjastom gatunku czy miłośnikom folku, połączone ze współczesnymi pomysłami i aranżami, mogą doskonale się komponować, zyskując na sile wyrazu. Myślę, że nie ma większego sensu próba porównywania muzyki Żywiołaka do czegoś już znanego ze sceny neofolkowej. Grupa stworzyła coś naprawdę oryginalnego i wartościowego na naszym rynku. I za to im chwała. Niezaprzeczalnie to jedna z najważniejszych płyt okołofolkowej sceny minionego roku. Jak zapowiada lider grupy - Robert Jaworski, formacja na kolejnym albumie nie zamierza powielać pomysłów. Czekam więc z niecierpliwością.

Czytaj także:
Uwaga, nadciąga Żywiołak! Żywiołowe połączenie rocka i folku

Linki:
Żywiołak
Karrot Kommando

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.