Pierwsze publiczne wystąpienie przedstawicieli Wydziału Dyscypliny, powołanego przez „tajemniczo zdymisjonowanego” kuratora Andrzeja Rusko, potwierdziło niestety obawy środowiska, że „idzie stare”.
My, ludzie sportu, z wielkim zdziwieniem, by nie powiedzieć rozczarowaniem przyjęliśmy informację, że w ministerialnym, lustracyjnym raporcie nie ma wzmianki o skandalach i niedoróbkach szefa polskiego sportu.
Greń (pierwszy się zgłosił i pierwszy na całe szczęście wycofał), Lato, Kasperczak, Engel, Bednarek i paru innych kandydatów na prezesa, łączy jedno: udział w dotychczasowym zarządzie, do którego zostali wybrani 11 grudnia 2004 r. na nielegalnym (sfałszowany statut i ordynacja wyborcza) zjeździe!
Największą anomalią (która swoim idiotyzmem przebiła nawet zawirowania pogodowe), ostatniego dnia stycznia było oficjalne zgłoszenie kandydatury, wspaniałego przed laty, piłkarza Grzegorza Lato na stanowisko prezesa PZPN.