Nim przejdę do omówienia meczu z Kazachami kilka zdań do moich adwersarzy, którzy zarzucają mi, że prowadzę jakąś nikomu niepotrzebna, prywatną wojnę z Michałem Listkiewiczem, Eugeniuszem Kolatorem i Zbigniewem Bońkiem.
Bezczelność i tupet pana Seppa Blattera w obronie działaczy piłkarskich przed polską jurysdykcją i osiągnęły szczyt w ostatni czwartek, kiedy to jego watażka, niejaki Jerome Champagne przyleciał do Polski.
FIFA Sepp Blatter Jerome Champagne Michał Listkiewicz Tomasz Lipiec