Bezczelność i tupet pana Seppa Blattera w obronie działaczy piłkarskich przed polską jurysdykcją i osiągnęły szczyt w ostatni czwartek, kiedy to jego watażka, niejaki Jerome Champagne przyleciał do Polski.
FIFA Sepp Blatter Jerome Champagne Michał Listkiewicz Tomasz Lipiec
Nim przejdę do omówienia meczu z Kazachami kilka zdań do moich adwersarzy, którzy zarzucają mi, że prowadzę jakąś nikomu niepotrzebna, prywatną wojnę z Michałem Listkiewiczem, Eugeniuszem Kolatorem i Zbigniewem Bońkiem.
Mam nadzieję, że ostatnia (bo wiele na to wskazuje, że minister sportu już niedługo wprowadzi komisarza na Miodową) decyzja Wydziału Dyscypliny PZPN o ukaraniu Łódzkiego Klubu Sportowego odebraniem trzech punktów i półrocznym zakazem dokonywania zagranicznych i krajowych transferów jest kolejną kpina i przekrętem dokonanym na oczach opinii publicznej przez władze związku.
Zwycięstwa naszych super uroczych „Złotek” w ostatnich dwóch edycjach mistrzostw Europy, a szczególnie ostatnie sukcesy siatkarzy na MŚ w Japonii powinny ostatecznie przekonać ministra Tomasza Lipca, by powielił decyzje sportowych władz sprzed kilku lat, podjętą w związku z kryzysem w polskiej siatkówce.