Mijający rok to dla polskiej muzyki rozrywkowej kolejny rok kompletnego marazmu, a nawet śmierci klinicznej. Artyści sceny pop/rock spoczywają na laurach lub tworzą niszowy produkt, a do głosu z powrotem dochodzą gwiazdy disco polo.
Każda, nawet uzasadniona ingerencja kierownictwa publicznych mediów w listę gości ważnego programu publicystycznego, będzie rodziła podejrzenia co do ich upolitycznienia. Szczególnie, gdy ma to miejsce w okresie kampanii wyborczej.
Milan Budziński
2007-06-06 16:53, aktualizacja: 2007-06-07 06:20:41
W całym kraju dobiegły już końca coroczne juwenalia, czyli studenckie imprezy o charakterze kulturalno-rozrywkowym. W tym roku bawiono się nie tylko przy muzyce alternatywnej, lecz również przy disco polo.
Polskę opanowała na niewyobrażalną dotąd skalę mania walki z prawdziwą lub domniemaną propagandą homoseksualną. Spokoju nie mają nawet telewizyjne kreskówki.