W Polsce istnieją święte krowy. Niestety. Czczeni na każdym kroku, traktowani jak półbogowie, zawsze nieomylni, idealni i najmądrzejsi. Niech ręka boska broni od ich krytyki! Świętą krową okazał się być także profesor Bartoszewski.
Niepojętymi dla mnie są wyniki ostatnich sondaży, które obrazują preferencje potencjalnych wyborców. Ale cóż, nie nowością jest, że Polacy to naród dziwny, najwyżej ceniący sobie święty spokój.
Przyznam, że z wielkim zdumieniem czytałam informację, jakoby Robert Biedroń chciał wprowadzić do szkół podręcznik o swoich przyjaciołach - gejach i lesbijkach.
Marika Przybył
2008-01-28 16:10, aktualizacja: 2008-01-28 16:47:29
Strajk goni strajk, a tymczasem zamiast zdecydowanych, konkretnych reakcji, jesteśmy widzami niepotrzebnego i infantylnego spektaklu między Pałacem Prezydenckim a rządem.