Należałoby postawić pomnik nagrobny in blanco - niewydanej książce, niewydrukowanemu tomikowi, nieopublikowanemu tekstowi. Złotymi zgłoskami wyryć napis: Niedoszłemu Autorowi w hołdzie rodacy! Wartę honorową przed pomnikiem trzymaliby kandydaci na członków Związku Literatów Polskich oraz dziennikarze oczekujący w kolejce na publikację swych tekstów.
Sąsiad gloryfikuje swój styl życia (powiem za niego: carpe diem), a ja obstaję przy swoim. Okopaliśmy się na pozycjach. Taksówkarz-biznesmen jest przekonany o tym, że moja reduta niebawem padnie albo ja sam wysadzę ją w powietrze. Sądzi, że nieustannie podwyższając swoją stopę życiową obniża moje morale.
dzieci lepszego Boga interesy pasje życie na pokaz statystyka
Faktem jest, że coraz trudniej o wyrozumiałość w stosunku do cudzych „wierzeń”, praktyk, poglądów, postępków, postaw, gdy różnią się od naszych własnych lub są z nimi sprzeczne. Nie dopuszczamy żadnych odchyleń od normy... własnej. Dla siebie jesteśmy nadzwyczaj tolerancyjni.
Marek Różycki jr.
2009-03-20 11:47, aktualizacja: 2009-03-20 11:47:30
Przymuszony okolicznościami stanąłem przed dylematem: albo przełamię w sobie niechęć do posługiwania się małym, przenośnym komputerem, i napiszę opowiadanie, albo (jak już nieraz bywało) pomysł pofrunie gdzieś w metafizyczny wymiar....
maszyna do pisania komputer diaboliczna zabawka dusza przedmiotu sacrum