Na swoich seminariach Stanisław Krajski przekonuje swoich słuchaczy, że Rzym upadł jako państwo... pogańskie.
Kościół katolicki potępia wszelkie formy wróżenia, nawet te andrzejkowe. Bo rzekomo tylko Bóg zna przyszłość. Skoro tak, to po co dana każdemu człowiekowie tzw. wolna wola, która decyduje o wolności wyboru człowieka?
Od 2006 r. wyznawcy Bogów przedchrześcijańskiej Hellady mogą oficjalnie modlić się w miejscach publicznych. Dla chrześcijan to tylko "garstka znudzonych snobów", dziwią się, "jak można wierzyć w bogów Olimpu"?
Benedykt XVI twierdzi, że Kościół walczy o zachowanie gatunku ludzkiego. Szkoda, że jest to jakoś mało konsekwentne, bo do rangi najwyższej cnoty w samym Kościele podniesione jest... bezżeństwo księży!