Andrzej Rostocki
2007-03-27 11:11, aktualizacja: 2007-03-27 17:24:37
Stawiając sprawę krótko i dosadnie powiem, że nawet ludzie podli i mali, a także kanalie, jeśli nie zostały im odebrane prawa obywatelskie, nie mogą być narażeni na utratę jednej z podstawowych wartości demokratycznego społeczeństwa – prawa do prywatności.
Józef Oleksy Aleksander Kwaśniewski taśmy Aleksander Gudzowaty Renata Beger
Narasta we mnie poczucie dziejowej krzywdy, które łączy mnie z Beniem Krzykiem, wielkim bohaterem „Opowiadań odeskich” Izaaca Babla.
Należę do pokolenia, które bardzo długo czekało na demokrację i wolność. Nic więc dziwnego, że z ogromną radością, a nawet z uniesieniem przyjęliśmy zmiany, które rozpoczęły się w 1989. Nigdy nie zapomnę euforii, jaką były tak często krytykowane teraz czerwcowe wybory i Okrągły Stół.
To miały być czasy moralnej odnowy. Po kilkunastu latach społecznej zgnilizny, władzy korupcyjnego układu i politycznej mafii na niebie miało się pojawić słońce moralnego odrodzenia. I wielu ludzi w to uwierzyło.