Ktokolwiek myśli, przeczuwa albo domniemywa, że prof. Tusk dokonał tu jakiejś ostatecznej Nadsyntezy, wpadł tym samym w zardzewiałe sidła szatańskiego podstępu arcymistrza Analizy.
O tym, że elity nie rozumieją ludzi. Z wzajemnością. Kogo interesuje polityka? Dziennikarzy i garstkę profesorów?
Tomasz Sawczuk
2006-10-07 16:02, aktualizacja: 2006-10-07 19:42:06
Przyszli, przeszli i poszli. LPR, PO i PiS prezentowały się dziś w Warszawie w trzech konkurencyjnych demonstracjach. Dla demokracji to lepiej, dla kierowców gorzej, sporo wielkich słów, a co płynie z tego dla Polaków?
Jeżeli prezydent chciał stać się śmieszny, a rząd niepoważny, i chcieli uczynić to jednocześnie, to Rada Gabinetowa była w tym celu szansą idealną.