Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
1 luty 2012 22:29
Jestem zainteresowana Starbucks, bo to takie około-socjologiczno-politologiczne klimaty, które ćwiczę z racji studiów, albo Dziennikami Mrożka, bo miałam styczność i jest to fascynująca diagnoza i lektura.
9 styczeń 2012 15:30
Pozostawienie w przerwie włączonej kamery było albo przeoczeniem, albo bardzo niskimi pobudkami powodowanym zachowaniem. Moim zdaniem nieuzasadnionym w tej sytuacji. A reakcja dziennikarzy po wbiegnięciu jest znamienna - trudno sobie wyobrazić, ze przeciętna osoba znajdująca się w pobliżu takiej sytuacji tak niezawodnie, odruchowo wręcz wyciągnęłaby... Pozostawienie w przerwie włączonej kamery było albo przeoczeniem, albo bardzo niskimi pobudkami powodowanym zachowaniem. Moim zdaniem nieuzasadnionym w tej sytuacji. A reakcja dziennikarzy po wbiegnięciu jest znamienna - trudno sobie wyobrazić, ze przeciętna osoba znajdująca się w pobliżu takiej sytuacji tak niezawodnie, odruchowo wręcz wyciągnęłaby telefon i zaczęła kręcić film.
4 styczeń 2012 11:26
Mam ambitny plan podnosić polskie statystyki w ilości przeczytanych książek na osobę. 366 długich dni, akurat rok ładnie dzieli się na pół, więc postanawiam - pół książki dziennie da akurat niegłupią i okrągłą liczbę 183 pozycji.
22 grudzień 2011 20:35
ja chętnie napisze o Domu Kalifa lub Małej Bratysławie
6 grudzień 2011 19:11
Muzyka to rumieńce naszego świata;)
29 listopad 2011 09:28
W razie potrzeby oferuję pomoc przy Mrówkojadach;)
25 listopad 2011 10:36
mnie też interesuje Mendoza "Wyspa Niesłychana", niesłychanie
19 listopad 2011 15:20
Panie będą na liście;)
9 listopad 2011 13:45
Wiem, że często się ostatnio udzielam, ale ogromnie zależy mi na Dicku lub Llosie - ze względu na kontynuację tematu Dicka w moim recenzenctwie, a Llosa to stare zainteresowania.
27 październik 2011 09:06
Witam, ja bym chciała albo Muzyka - daj sie uwieść, albo Cunninghama, bo przepadam za Rebisem, Godzinami i Pasadeną, w której mieszka.
14 wrzesień 2011 18:12
Ja chętnie Lema opiszę
18 sierpień 2011 10:58
jeśli Philip jest jeszcze wolny, bardzo bym chciała;)
17 sierpień 2011 15:17
Brakuje mi w tym materiale opinii mieszkanców, jestem ciekawa, czym dla nich był ten festiwal. Mało znane Mysłowice dla mnie dzięki Off stały się ważnym punktem na mapie i przestały być anonimowym przysiółkiem obok Katowic. Dawały też świetne otoczenie dla Offa. Dla Katowic to nie lada gratka - teraz mają trzy festiwale, które jak dla mnie znajdują się w... Brakuje mi w tym materiale opinii mieszkanców, jestem ciekawa, czym dla nich był ten festiwal. Mało znane Mysłowice dla mnie dzięki Off stały się ważnym punktem na mapie i przestały być anonimowym przysiółkiem obok Katowic. Dawały też świetne otoczenie dla Offa. Dla Katowic to nie lada gratka - teraz mają trzy festiwale, które jak dla mnie znajdują się w czołówce polskich festiwali w ogóle, budują sobie międzynarodową renomę i cóż, tylko patrzeć, jak miasto z całą tą bogatą ofertą kulturalną przysiądzie Mysłowice. Nadzieja w naprawdę innowacyjnym pomyśle. Albo w opracowaniu zintegrowanego planu, który w jakiś sposób próbowałby włączyć w te wielkie przedsięwzięcia inne miasta. Da się na pewno, a do tego dobra komunikacja i blisko.
16 maj 2011 17:13
Zapomniałam - daty to 14-15-16-17 lipca.
18 kwiecień 2011 14:25
Trudno o gustach dyskutować, ocena techniki nie pozwala na dłuższe dyskusje. Nie miałoby sensu miażdżenie Workplace, nie ma też sensu informacyjna wiadomość, że koncert Workplace się odbył i że był punkrockowy. To znaczy co? Tym bardziej wpadacie w czarną dziurę animowości i nijakości. Chętnie poznam te zespoły, które powstają w każdym większym mieście... Trudno o gustach dyskutować, ocena techniki nie pozwala na dłuższe dyskusje. Nie miałoby sensu miażdżenie Workplace, nie ma też sensu informacyjna wiadomość, że koncert Workplace się odbył i że był punkrockowy. To znaczy co? Tym bardziej wpadacie w czarną dziurę animowości i nijakości. Chętnie poznam te zespoły, które powstają w każdym większym mieście i drążą podobne gatunki. Mogę prosić o jakieś linki, nazwy, etc? Błądzić jest rzeczą ludzką, może faktycznie nie mam na ten temat informacji. Cieszę się, że artykuł wywołał taką dyskusję, a Workplace życzę jeszcze więcej fanów (nie mam wątpliwości że większość publiczności przyszła was zobaczyć) i pomysłów.
17 kwiecień 2011 02:21
Zespoły takie jak Workplace powstają w każdym mieście z liczbą mieszkańców przekraczającą 30 tysięcy mam wrażenie. Nie zrzucałabym też winy na sprzęt, bo świetnie słucha się dobrego i pomysłowego lo-fi. Z resztą w punku chyba nie droga gitara jest kryterium, a pomysłowość. STWOF to jedyny taki zespół w Polsce - choć ambitnego grania jest trochę i jeśli... Zespoły takie jak Workplace powstają w każdym mieście z liczbą mieszkańców przekraczającą 30 tysięcy mam wrażenie. Nie zrzucałabym też winy na sprzęt, bo świetnie słucha się dobrego i pomysłowego lo-fi. Z resztą w punku chyba nie droga gitara jest kryterium, a pomysłowość. STWOF to jedyny taki zespół w Polsce - choć ambitnego grania jest trochę i jeśli trochę poszukasz, znajdziesz Kristen, Plum albo inny wszaniec. Skoro dla Ciebie to bełkot muzyczny, nic dziwnego że cena EPki jest wysoka. Tymczasem dyskusja o "cyklu życia" zespołów coraz częściej skłania nas do tego, żeby jednak wydać kilka złotych więcej i pozwolić muzyce się rozwijać niż oszczędzać na kulturze. Kwestia dojrzałości. Na koniec - jestem świadoma tych powtórek i używania języka, a teksty przechodzą przez korektę, więc sugeruję więcej książek i poprawianie słabych polskich statystyk.
9 kwiecień 2011 19:35
szkoda że najłatwiejszą formą oglądania zespołów są festiwale, z drugiej strony ryzyko związane ze słabym koncertem może być zniwelowane czymś innym, dobrym:) I nie ma niesmaku po zmarnowanej stówce. Choć trzymam za nich kciuki.
8 kwiecień 2011 10:42
Ten post-post-punk to skojarzenie raczej w cudzysłowie niż rzeczywista szufladka, nurt jako taki nie istnieje, a sam post-punk ma długą historię i trochę różną estetykę od tego co gra Interpol. Z drugiej strony mam wciąż za duży szacunek do Banksa żeby upychać ich w tak nijaką grupę jak "indie", które moim zdaniem od kilku dobrych lat nic już... Ten post-post-punk to skojarzenie raczej w cudzysłowie niż rzeczywista szufladka, nurt jako taki nie istnieje, a sam post-punk ma długą historię i trochę różną estetykę od tego co gra Interpol. Z drugiej strony mam wciąż za duży szacunek do Banksa żeby upychać ich w tak nijaką grupę jak "indie", które moim zdaniem od kilku dobrych lat nic już nie znaczy. Pozostałabym bezpiecznie przy muzyce alternatywnej:)
26 styczeń 2011 10:20
no tak, dołączyłam w tym momencie do grona niekompetentnie piszących o GYBE;) Niestety mam problem z nomenklaturą w ich przypadku, ale sądzę, że nie o to chodzi. Strumień świadomości bardziej niż wyodrębnianie utworów ma znaczenie;) (bronię się, a jakże, ale tak odbieram ich żywe granie)
30 wrzesień 2010 17:40
To będzie mój pierwszy koncert Budgie - nie mogę się doczekać. Sądząc po komentarzach, jest 2:0 dla Budgie, a więc jednak ich legenda silniejsza;)
Panel autorski