Cieszę się, że zachęciłam do powtórki. Co do filmu Stuhra, to choć można w nim dostrzec pewne ułomności, ma też wiele plusów. Poetyka ma pewne podobieństwa z filmami Jarmuscha. Takie poszukiwanie, trochę dramatyczne, a trochę groteskowe... Sama też nie jestem fanką prozy Pilcha, może trochę zniechęcona osobowością samego pisarza...Ale, że jest mistrzem...
Cieszę się, że zachęciłam do powtórki. Co do filmu Stuhra, to choć można w nim dostrzec pewne ułomności, ma też wiele plusów. Poetyka ma pewne podobieństwa z filmami Jarmuscha. Takie poszukiwanie, trochę dramatyczne, a trochę groteskowe... Sama też nie jestem fanką prozy Pilcha, może trochę zniechęcona osobowością samego pisarza...Ale, że jest mistrzem słowa, to trzeba mu przyznać. Jest w jego powieściach coś takiego, ze nie ma się ochoty ich czytać, bo niby o niczym, trochę szowinistyczne, itp. Ale się czyta! Taki "pilchowy" fenomen...