Jechałem tego dnia w tym pociągu z Krakowa do Katowic. Koszmar! Już w Krakowie był taki tłok, że nie wszyscy chętni mogli wsiąść do pociągu! Ja stałem w przejściu między wagonami - dosłownie. Wydaje mi się, że firma nie tylko nie pomyślała o podróżnych z Wrocławia, ale o podróżnych w ogóle. Przecież PKP Intercity posiada takie dane jak np. 1) Ilu...
Jechałem tego dnia w tym pociągu z Krakowa do Katowic. Koszmar! Już w Krakowie był taki tłok, że nie wszyscy chętni mogli wsiąść do pociągu! Ja stałem w przejściu między wagonami - dosłownie. Wydaje mi się, że firma nie tylko nie pomyślała o podróżnych z Wrocławia, ale o podróżnych w ogóle. Przecież PKP Intercity posiada takie dane jak np. 1) Ilu podróżnych zakupiło bilet na przejazd daną trasą 2) kalendarz! - jest weekend majowy więc podróżnych będzie więcej.