Wypowiedz autorki powaliła mnie na kolana, pozwolę ją sobie zacytować „Tuż po ogłoszeniu wyników byłam zaskoczona, że z bezsprzecznej porażki swojej partii, potrafił „stworzyć” umiarkowany sukces. Słusznie zauważył, że na PiS głosowało więcej wyborców, niż dwa lata temu, a przy wybitnie niesprzyjających mediach, to i tak niezły...
Wypowiedz autorki powaliła mnie na kolana, pozwolę ją sobie zacytować „Tuż po ogłoszeniu wyników byłam zaskoczona, że z bezsprzecznej porażki swojej partii, potrafił „stworzyć” umiarkowany sukces. Słusznie zauważył, że na PiS głosowało więcej wyborców, niż dwa lata temu, a przy wybitnie niesprzyjających mediach, to i tak niezły wynik”. Rozumiem, że nie każdy jest specjalistą z zakresu politologii, ale w polityce albo się przegrywa, albo wygrywa (tu działa system 1 i 0).Kaczyński nie stworzył, żadnego „umiarkowanego sukcesu”, tylko powiela politykę SLD…Nie można porównywać wyborów ,które odbyły się dwa lata temu i teraz przede wszystkim na dużą wyższą frekwencje ,na to składają się również inne czynniki o których radze autorce przeczytać albo posłuchać wypowiedzi wybitnych polskich Politologów…