---> Jadwiga Kowalczyk
Małe sprostowanie - autorka (najwyrazniej mowa o mnie w tym koment.) nie poczula sie urazona (i nawet nic takiego nie pisała) formą Pani wypowiedzi, jedyna co to ZDZIWIŁA mnie nieco ta forma wypowiedzi. Nie pytania, wątpliwości czy brak zgody na coś, bo to całkiem normalne, typowe, ale chodzi o sposob zadawania pytan i wyrazania...
---> Jadwiga Kowalczyk
Małe sprostowanie - autorka (najwyrazniej mowa o mnie w tym koment.) nie poczula sie urazona (i nawet nic takiego nie pisała) formą Pani wypowiedzi, jedyna co to ZDZIWIŁA mnie nieco ta forma wypowiedzi. Nie pytania, wątpliwości czy brak zgody na coś, bo to całkiem normalne, typowe, ale chodzi o sposob zadawania pytan i wyrazania watpliwości.
Pisze Pani - 'Czasem wyrażam równiez szacunek dla ludzi Kościoła i instytucji jako takiej, uznając ludzką potrzebę wiary i pozytywna rolę wiary w zyciu człowieka'. Szacunek dla ludzi kosciola - czyli dla tych zaangazowanych w struktury, pełniacych jakies funkcje w danej instytucji? Szacynek dla czlowieka czy też pozytywna opinia o zadaniach ktore pełni (to nie jest to samo). I jeszcze cos -Kosciol jako instytucja to jedno, wiara czlowieka to drugie. To troche tak jak sprawiedliwosc, ktorej zwykle kazdy chce wiekszosc) i ktos kto porządkuje pewne sprawy - np. policja, sądy. Instytucje w Kościele mają m. in. porządkować, tworzyc jakis szkielet organizacji, natomaist kwestia wiary danej osoby - struktura organizacji tej wiary ani nie stworzy ani nie unicestwi. Jesli jakis policjant popleni przestepstwo, nie oznacza to ze ja jako osoba ktora daży do sprawiedliwości nagle tez zaczyna yć przestępcą. Jesli ktoś (świecki lub duchowny) zle wykonuje swoje obowiązki w strukturach Kosciola lub tez nie w strykturach to mam prawo zwroic mu na to uwage, ale jego postawa nie powinna decydowac o przejawach mojej religijnosci czy tez wierze w Boga.