Bardzo fajny, pozytywny w wyrazie wywiad --> +
A tak w związku z tym czy było nam lepiej czy gorzej 20 czy 40 lat temu, to opierać mi się na własnym doświadczeniu ciężko, ale ostatnio czytałam na wikipedii, że np. edukacja seksualna w polskich szkołach była wprowadzona przed 1989 ( niestet nie podają daty), środki antykoncepcyjne były zalegalizowane...
Bardzo fajny, pozytywny w wyrazie wywiad --> +
A tak w związku z tym czy było nam lepiej czy gorzej 20 czy 40 lat temu, to opierać mi się na własnym doświadczeniu ciężko, ale ostatnio czytałam na wikipedii, że np. edukacja seksualna w polskich szkołach była wprowadzona przed 1989 ( niestet nie podają daty), środki antykoncepcyjne były zalegalizowane i fundowane z budżetu państwa.Zaprzestano tego dopiero w 1998. Szok przeżyłam, gdy dowiedziałam się, że aborcja została zalegalizowana w Polsce w 1956r. i zniesiona dopiero w 1993r. Mam wrażenie, że dziś kobiety spowrotem muszą walczyć, o to co zostało im dane wcale nie tak dawno temu,a potem zabrane. Jasne, wtedy,pewnie działania władz PRL były częścią propagandy i tak kolorowo w praktyce nie było. Dziś, natomiast, możemy urządzać debaty o losie kobiet, urządzane są Manify, powstało wiele organizacji wspierających kobiety,ale to są prywatne incjatywy. Mam wrażenie, że dążenia feministek nie traktuje się poważnie, rząd nic konkretnego nie robi. Dają nam śmieszne becikowe, urządzają ankiety o ciężarnych dziewczętach w szkołach. Generalnie mówią i tylko pozwalają mówić. Starają się zagadać, za plecami kwitując uśmieszkiem. Na szczęście dostajemy dotacje z UE na integrację i reintegrację zawodową kobiet, To duży plus.
Kurcze, może lekko zboczyłam z tematu, ale leżało mi na sercu:)