Wydaje mi się, że po to istnieje funkcja "skomentuj", żeby m.in. krytykować i jeśli publikuje się jakiś tekst, to ze świadomością, że ktoś go skrytykuje. Najłatwiej napisać "pa". "Małe dzieci" to nie jest obraz "porządkujący świat" i wartości. Nie znalazłem tam ani uporządkowania wartości, ani "apoteozy" ładu, tylko chaos i zagubienie ludzi przysłonięte...
Wydaje mi się, że po to istnieje funkcja "skomentuj", żeby m.in. krytykować i jeśli publikuje się jakiś tekst, to ze świadomością, że ktoś go skrytykuje. Najłatwiej napisać "pa". "Małe dzieci" to nie jest obraz "porządkujący świat" i wartości. Nie znalazłem tam ani uporządkowania wartości, ani "apoteozy" ładu, tylko chaos i zagubienie ludzi przysłonięte małomiasteczkowym pseudo-porządkiem, który został wyszydzony.Owszem, bohaterowie w końcu wybrali to, co społecznie akceptowane. Ale uporządkowany świat wartości wybrała też kobieta nazywająca panią Bovary "ździrą". Czy w filmie jej świat spotkał się z apoteozą? To przykład problemu, który błędnie zinterpretowałaś w recenzji. Niemniej jednak pozdrawiam i czekam na dalsze (recenzje).