Tusk sugar (opowieść pewnego ćpuna)
Jaram zielsko od małego,
Haszysz, koka i Marysia,
Spróbowałem już wszystkiego -
Tak myślałem, phi, do dzisiaj.
Wnet rozeszło się po dzielni,
Że w Warszawie mają nowy
Rodzaj trawki, o piekielny
Że przyprawia zawrót głowy.
Wciągnąłem pośpiesznie kreskę,
Czym prędzej do Wa-wy fuga.
Diler towar miał na...
Tusk sugar (opowieść pewnego ćpuna)
Jaram zielsko od małego,
Haszysz, koka i Marysia,
Spróbowałem już wszystkiego -
Tak myślałem, phi, do dzisiaj.
Wnet rozeszło się po dzielni,
Że w Warszawie mają nowy
Rodzaj trawki, o piekielny
Że przyprawia zawrót głowy.
Wciągnąłem pośpiesznie kreskę,
Czym prędzej do Wa-wy fuga.
Diler towar miał na Wiejskiej,
Trzeba pytać o tusk sugar.
Odnalazłem go. Był mały,
Donald miał na imię, nęcił:
"Odlecisz dalej niż Małysz
I Gagarin razem wzięci".
Dał za darmo kilka działek,
Z "r" francuskim mówił: "Brracie,
Nie zapomnij, że mój dziadek
Pierrwsze skrzypce grrał w Wehrrmachcie!".
Dotąd jechałem na gównie,
Od dziś ćpam tylko tusk sugar,
Nie ja jeden, bo i również
Bush, Osama... lista długa.
Bo ten Donald to jest szycha,
I po świecie podróżuje,
A tym, których napotyka,
Swój tusk sugar proponuje.
Włożył go za stanik Merkel,
Gdy widzieli się w Berlinie,
Putinowi wcisnął w rękę,
Gdy ściskali się na Krymie.
Tylko Kaczyński do złego
Tusk sugar hamuje zapęd,
Ale jemu i bez tego
Całkiem nieźle wali w czapę.
Wszystkom pojął, gdym usłyszał,
Będąc na kawce u Józka,
Że ktoś w "Newsweeku" opisał
Chlubną przeszłość Pana Tuska.