Skuter nie jest głośny. Skuter głośne są po tuningu polegającego na założeniu wydechu o wiekszym przepływie. Jesli nie dyponuje sie miejscem parkingowym bezpiecznym, to można kupić obleśnie wyglądający skuter używany dobrej marki i przykuwac solidnym łańcuchem. Skutera nie trzeba pieścić jak samochodu - to sprzęt do przemieszczania się po mieście.
A co...
Skuter nie jest głośny. Skuter głośne są po tuningu polegającego na założeniu wydechu o wiekszym przepływie. Jesli nie dyponuje sie miejscem parkingowym bezpiecznym, to można kupić obleśnie wyglądający skuter używany dobrej marki i przykuwac solidnym łańcuchem. Skutera nie trzeba pieścić jak samochodu - to sprzęt do przemieszczania się po mieście.
A co do roweru - jeździłem po Warszawie rowerem. Ale teraz muszę dojechać z laptopem na plecach i nie spocony. Ogranicza mnie też czas. Więc rower odpadł, pozostał na rekreacyne przejażdżki.
Niebezpieczni skuterzyści to albo chłopaczki bez karty motorowerowej (albo i z nią) - oni po prostu są młodzi, nie prowadzili nigdy samochodu i nie rozumieją pewnych niuansów. Obejmuje ich selekcja naturalna - są w fazie selekcjonowania właśnie. Zdarza się też trochę takich co mają dowód osobisty i zero jakichkolwiek uprawnień do prowadzenia pojazdów - teoretycznie mogą jeźdżić bo są pełnoletni, ale czasem naprawdę odwalają numery.
Ogólnie z przesiadki jestem zadowolony. To naprawde był dobry pomysł;-)