Panie Robercie, dobrze Pan zrozumiał. Dodam jeszcze, że mechanizm działania glifosatu, substancji czynnej w preparacie Roundup, jest dość ciekawy. Blokuje on jeden z enzymów szlaku syntezy kwasu szikimowego, co ma dramatyczny wpływ na odporność roślin na stres i patogeny. A więc Roundup powoduje osłabienie roślin, ale ich nie zabija bezpośrednio. Roślinę...
Panie Robercie, dobrze Pan zrozumiał. Dodam jeszcze, że mechanizm działania glifosatu, substancji czynnej w preparacie Roundup, jest dość ciekawy. Blokuje on jeden z enzymów szlaku syntezy kwasu szikimowego, co ma dramatyczny wpływ na odporność roślin na stres i patogeny. A więc Roundup powoduje osłabienie roślin, ale ich nie zabija bezpośrednio. Roślinę zabijają ostatecznie patogeny glebowe. W glebie sterylnej rośliny spryskiwane Roundupem nie giną, bo nie ma ich co zabić.
Co ciekawe, mechanizm odporności upraw Roundup Ready na glifosat wcale nie polega na tym, że roślina degraduje czy usuwa glifosat. Te odmiany GMO mają sztucznie wprowadzony alternatywny mechanizm syntezy kwasu szikimowego i dlatego ich odporność na stres i patogeny nie spada po spryskaniu Roundupem, w przeciwieństwie do tego, co dzieje się w chwastach (do czasu, aż wykształcą one w sobie na drodze adaptacji podobne mechanizmy jak rośliny GMO. Wtedy mamy "superchwasty" odporne na Roundup... no i duży problem.)
Glifosat nie jest biodegradowalny, wręcz przeciwnie- jest bardzo trudno rozkładany w środowisku. Na dodatek ma tę przykrą cechę, ze wiąże i "unieruchamia" jony metali takich jak Mn, Mg i innych, które są niezbędnymi dla prawidłowego wzrostu roślin mikroelementami występującymi w glebie. Dlatego gleba w uprawach Roundup Ready silnie jałowieje i wymaga uzupełniania tych składników.