Jadwigo, jeśli uważa Pani bezsensowne bredzenie i obrzucanie oponentów błotem (Palikot) za rodzaj pracy, zapewne jeszcze umysłowej, no to cóż... W takim przypadku faktycznie brak mi kontrargumentu.
Za objaw pracowitości uznałabym konsekwentne realizowanie obietnic przedwyborczych, a w tej materii nie dzieje się (prawie) nic. Głucha cisza. To, co robi...
Jadwigo, jeśli uważa Pani bezsensowne bredzenie i obrzucanie oponentów błotem (Palikot) za rodzaj pracy, zapewne jeszcze umysłowej, no to cóż... W takim przypadku faktycznie brak mi kontrargumentu.
Za objaw pracowitości uznałabym konsekwentne realizowanie obietnic przedwyborczych, a w tej materii nie dzieje się (prawie) nic. Głucha cisza. To, co robi minister Hall także trudno nazwać pracą, bo jeśli pamięć mnie nie myli rzuciła zaledwie kilkoma pomysłami, a wszystkie były tak głupie, że chciałabym wierzyć, iż zostały wymyślone na poczekaniu.
I jeszcze jedno - nie, nie brakuje mi "permanentnej wizji komuszych spisków przeciw Kaczyńskim". I pojęcia nie mam skąd coś podobnego wysnułaś, Jadwigo...
Pozdrawiam.
P.S.
Cholera, jednak lepiej pisać o muzyce ;p