Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Komentarze (53)

  • Artykuł:

    Prima aprilis. Seks przed osiemnastką dozwolony, ale w obecności rodziców

    3 lipiec 2008 17:58

    Rozwin Zakaz kontaktów seksualnych przed 18 rokiem życia nie jest aż tak komiczny jak to się nam próbuje wmówić. Nie mówię o karaniu: nastolatek sam ukarał się inicjując życie erotyczne zbyt wcześnie, ale o regule. Prawo jest azymutem, który mówi, że coś jest dobre, a coś złe. Palenie papierosów do 18 roku życia jest zakazane, chociaż wskutek palenia jeszcze...

  • Artykuł:

    Habemus Bajbus, no to mamy dziecko!

    3 lipiec 2008 13:03

    Tak sobie myślę... Wszyscy chcielibyśmy być serdecznie powitani na tym łez padole. Dlaczego niektóre - niktórzy z nas nie chcą innych witać tak właśnie, a wręcz przeciwnie: zamiast serdecznego "jak dobrze, że jesteś", warczą: "jak dobrze, gdyby cię nie było"...

  • Artykuł:

    Aborcja. Duński happy end i rumuński dramat

    3 lipiec 2008 12:52

    Rozwin Szkoda, że tak o mnie dyskutujecie poza mną. Jeśli ktoś nazywa młodą matkę supermamą, a ja się z tą opinią zgadzam, to nie mogę wykorzystać przykładu tej mamy? Toż to demagogia!!!! Chyba faktycznie nie porozumiemy się. Akurat w 24 tygodniu ciąży urodziła się moja córeczka, Ania. Żyła 10 dni. Wówczas - a było to przed dwudziestu laty - były znane na...

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    30 czerwiec 2008 20:14

    Rozwin http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5324839,KAI__14_letnia_Agata_z_L blina_usunela_ciaze.html Czy w tej informacji jest mowa o gwałcie? Gwałt zmyślają lewicowe feministki, aby nadać sprawie posmak dramatyzmu. Dwoje młodych nie dopilnowało granic. Prawdopodobnie kierowało nimi pierwsze gorące uczucie. Tak, najprawdopodobniej dziecko było...

  • Artykuł:

    Pejzaż post(nie)aborcyjny z Rumunem w tle

    26 czerwiec 2008 14:02

    Rozwin 1. Przeczytam. 2. Pani Aniu, w 100% nie będziemy wiedzieć, kiedy umrzemy. Jeżeli nawet Pani ktoś powie, że umrze rodząc pociechę, może się mylić: przezyje i Pani i dziecko, i może być tak, że nie przezyje ani Pani, ani dziecko. Może przeżyć tylko dziecko czy tylko Pani. 3. Dokąd sama nie miałam dziecka, nie miałam tej świadomości. Dzisiaj wiem:...

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    26 czerwiec 2008 13:10

    "Habemus Bajbus, no to mamy dziecko " - nie mogę znaleźć tego tekstu. Proszę o pomoc

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    26 czerwiec 2008 13:07

    Rozwin "znakomite porównanie Polski i Danii" - nietrudnio znaleźć, skoro mówię, że sąsiedni artykuł. Autora nie podałam, bo - aby wkleić cytat - musiałam zamknąc tamtą stronę. Może włożyłabym więcej starań w poszukanie autora, gdybym znała ten nowy przepis. Jeśli nie sprawi trudności, proszę o cytat z autorem i adresem. Swoją drogą, przypuszczenie Twoje jest...

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    25 czerwiec 2008 20:13

    Rozwin Na świecie bywa tak (wyjątek z sąsiedniego artykułu): "Wielu próbowało dowodzić, że ciąża w tym wieku to koniec życia dla dziewczyny i prawdopodobnie ciężkie losy dla nowo narodzonego dziecka. Duńska wersja „Dobrych Rad” czy też innej „Pani” właśnie nosi się z zamiarem udowodnienia, że tak być nie musi. Stinne zaszła w ciążę po...

  • Artykuł:

    Pejzaż post(nie)aborcyjny z Rumunem w tle

    25 czerwiec 2008 15:20

    Rozwin Myślałam sobie o przytoczonym przez Panią przykładzie z Rumunii... Każda opcja niesie za sobą niebezpieczeństwo. Decydujesz się na urodzenie, możesz umrzeć przy porodzie, decydujesz się na aborcję, także. Będziesz donosić w pracy na kolegów, mogą Cię wylać lub nie; nie będziesz donosić - to samo. To tylko nam w swojej pysze lub tchórzostwu wydaje...

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    25 czerwiec 2008 13:27

    Nawiązałam do "Rozdziobią nas kruki, wrony". No cóz. W naszych czasach tylko przedstawianie aborcji jako alternatywy głodowej śmierci jest ok. Skoro ochrona zycia to demagogia - zgadzam się: jestem demagogiem.

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    25 czerwiec 2008 11:08

    Rozwin gaja162: "ale nie widać, że większość drzw trawi próchnica"... Ależ dlatego napisałam ten tekst. Tylko, ze ja wierzę w wartość dobra, prawdy i piękna i nie uważam, że umierającym z głodu(chleba, braku miłości, (sic!) lat itd.) nalezy zalecić aborcję. A jeśli rodzona mama dała się uwieść takiej propagandzie, to współczuję. Potępiam media, które jak...

  • Artykuł:

    Pejzaż post(nie)aborcyjny z Rumunem w tle

    23 czerwiec 2008 13:17

    Rozwin Pani Aniu, podobał mi się Pani tekst jako wspomnienie, tekst literacki. Jednakże na kanwie wspomnień, które wprost prowadzą do oczywistego, jednoznacznego wniosku (jesteśmy szczęśliwi dzięki mądremu wyborowi), wyprowadza Pani refleksje z innych bajek. Dla mnie niewiarygodne, bo nie Pani własne. "Urodziłaś, bo to w Polsce kształtowało się Twoje...

  • Artykuł:

    Pejzaż post(nie)aborcyjny z Rumunem w tle

    23 czerwiec 2008 12:39

    Rozwin Głeboka refleksja to tylko taka ani w prawo, ani w lewo? Nie sądzę, że ma Pani rację. Ależ nie można być w ciąży i jednocześnie nie być, urodzić i jednocześnie nie urodzić. Moim zdaniem to człowiek potrafiący podjąć decyzję, czyli głośno i zdecydowania powiedzieć, że coś jest dobre, ma pozytywny wpływ na losy świata, związku... Być może coś...

  • Artykuł:

    Pejzaż post(nie)aborcyjny z Rumunem w tle

    23 czerwiec 2008 12:13

    Rozwin Głeboka refleksja to tylko taka ani w prawo, ani w lewo? Nie sądzę, że ma Pani rację. Moim zdaniem to człowiek potrafiący podjąć decyzję, czyli głośno i zdecydowania powiedzieć, że coś jest dobre, ma pozytywny wpływ na losy świata. Być może coś nadinterpretowałam - tak jak w swoim tekście - świadomie. Kieruje mną m.in. gniew na kobitkę, która w...

  • Artykuł:

    Pejzaż post(nie)aborcyjny z Rumunem w tle

    23 czerwiec 2008 11:19

    Rozwin (Mimo, że - bład interpunkcyjny: prawdopodobnie redakcji, bo w moim tekście też nieprawidłowo poprawiono w kilku miejscach interpunkcję) Ponieważ widzę, że inni oceniają ten tekst pod kątem sprawności, także wywodu... Ja też przeczytałam to wspomnienie z zainteresowaniem, ale wnioski - powtarzam - od sasa do lasa. Urodziłaś to dziecko nie z powodu...

  • Artykuł:

    Pejzaż post(nie)aborcyjny z Rumunem w tle

    23 czerwiec 2008 09:14

    Rozwin "Na rozwiązanie dylematu wpłynęła zmiana stanowiska mojego ówczesnego chłopaka, który po wielu przemyśleniach stwierdził, że skoro mam się tak męczyć to on już woli żebym urodziła to dziecko." - dla mnie to dowód rozchwiania emocjonalnego kobiety w ciąży, której tak naprawdę wystarczy przytulenie swojego mężczyzny, aby zmieniła decyzję. Mogę się założyć,...

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    23 czerwiec 2008 08:59

    Jemu też się może zmienić. Może mężczyźni też są rozchwiani emocjonalnie w takiej sytuacji?

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    22 czerwiec 2008 19:17

    BarbaraRK: "że już na dzieci sił nie ma". Czyżby był wcześniej (a może równolegle) związany z inną osobą?

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    21 czerwiec 2008 20:28

    AgnieszkaW: gdyby ten pijak nie dawał żonie wsparcia, pewnie już znalazłaby drogę do kliniki aborcyjnej. Może ma bardzo piękne wnętrze, jest serdeczny, czuły? Widocznie sa jakieś powody, że ludzie ci są ze soba i - jak piszesz - z gromadką dzieciaków.

  • Artykuł:

    Upiorne mamuśki

    21 czerwiec 2008 20:20

    A ja sądzę, że 99% usuniętych ciąż przez młode kobiety to inspiracja owych mamusiek (zauważ, że pojęcie to w tym tekście nie oznacza tylko matki ciężarnej dziewczyny)

Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.