O wielkości matrycy czytałem w regulaminie jednego z koncertów organizowanego również przez LiveNation.pl i myślę, że jest ona stosowana do wszystkich ich imprez. I bardziej chodzi chyba o to, żeby nie był to sprzęt profesjonalny niż o wielkość matrycy. Zresztą wystarczy zobaczyć ile osób na takich koncertach jest z aparatami typu "małpa". Zdjęcia z...
O wielkości matrycy czytałem w regulaminie jednego z koncertów organizowanego również przez LiveNation.pl i myślę, że jest ona stosowana do wszystkich ich imprez. I bardziej chodzi chyba o to, żeby nie był to sprzęt profesjonalny niż o wielkość matrycy. Zresztą wystarczy zobaczyć ile osób na takich koncertach jest z aparatami typu "małpa". Zdjęcia z telefonu nie są raczej zagrożeniem dla artystów, bo raczej nikt takich zdjęć nie kupi. Być może istnieje ryzyko, że organizator miałby jakieś pretensje, ale poza wyrażeniem swojego niezadowolenia raczej nic w tej sprawie nie zrobi. W końcu im też zależy na rozgłosie. Starając się o akredytacje zauważyłem, że bardzo ważną dla organizatorów sprawą jest to czy materiał będzie opublikowany. Często się zdarza, że agencje koncertowe (tak robi na pewno LiveNation) z założenia nie udzielają akredytacji agencjom fotograficznym, ponieważ nie mogą one zapewnić publikacji a w dodatku te zdjęcia sprzedają (sprawdzone na własnej skórze). Zdjęcia tego typu co tu wrzucam raczej nikomu nie szkodzą a nawet powiedziałbym, że mimo ich bardzo mizernej jakości, wszyscy na tym zyskują. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy zakaz fotografowania jest bardzo ostro przestrzegany. Tak się często dzieje w Sali Kongresowej i widziałem już ludzi wyprowadzanych przez ochronę, którym kazano kasować zdjęcia z aparatu. Wczorajszy zakaz fotografowania był bardzo łagodnie potraktowany przez organizatorów. Widziałem kilka osób z lustrzankami, a przede mną stał starszy pan z kamerą i spokojnie nagrywał ulubione kawałki :) A przy wejściu przecież wszystkich przeszukiwali.