Książki to najłatwiejsza forma relaksu. Towarzyszą mi od dzieciństwa, kiedy to zamiast uczyć się na klasówkę, czytałam pod kołdrą z latarką w ręku przygody Winnetou. Był też czas, że ścigałam się z koleżankami która więcej przeczyta lektur w wakacje.. Szkoda tylko, że szybko zwątpiły widząc jakiego tempa nabrałam.. Dziś czytam wszystko, lecz najchętniej...
Książki to najłatwiejsza forma relaksu. Towarzyszą mi od dzieciństwa, kiedy to zamiast uczyć się na klasówkę, czytałam pod kołdrą z latarką w ręku przygody Winnetou. Był też czas, że ścigałam się z koleżankami która więcej przeczyta lektur w wakacje.. Szkoda tylko, że szybko zwątpiły widząc jakiego tempa nabrałam.. Dziś czytam wszystko, lecz najchętniej książki motywacyjne, podróżnicze, przygodowe i kulinarne. Mam wrażenie, że może dlatego my kobiety więcej czytamy od mężczyzn, że interesuje nas więcej gatunków literackich, a także rzadziej uprawiamy piłkę nożną - czy to przed TV, czy na boisku :)