Joanno, Marto - zgadzam się z Wami, że zdecydowana większość palaczy nie zdaje sobie sprawy (?), że ich "dymek" może komuś przeszkadzać. Osobiście, mimo że sam palę, denerwuje mnie, gdy ktoś dmucha mi prosto w twarz dymem tytoniowym. Dlatego też ja sam uważam na to gdzie palę. No ale są ludzie i ludzie, a tego żadne zakazy nie zmienią. Chociaż...
Joanno, Marto - zgadzam się z Wami, że zdecydowana większość palaczy nie zdaje sobie sprawy (?), że ich "dymek" może komuś przeszkadzać. Osobiście, mimo że sam palę, denerwuje mnie, gdy ktoś dmucha mi prosto w twarz dymem tytoniowym. Dlatego też ja sam uważam na to gdzie palę. No ale są ludzie i ludzie, a tego żadne zakazy nie zmienią. Chociaż niektóre pomysły, gdzie zakazać palenia są naprawdę absurdalne, jak np. pomysł absolutnego zakazu palenia w swoim własnym samochodzie. Rozumiem jeszcze, gdy w tym samochodzie jeżdżą dzieci, ale gdy np. jeżdżę sam?
Panie Antoni, papierosy kupuję z legalnych źródeł, w cenach hurtowych, nie będę tu robił reklamy (albo antyreklamy, jak kto woli) żadnej z marek. Nie są to papierosy ani z najniższej, ani z najwyższej półki. Powiedzmy, że palę coś pomiędzy Marlboro a Mocnymi ;)