tak, ale ja chyba trochę o czymś innym, choć może to właśnie kwestia innego postrzegania - moim zdaniem to duża różnica, kiedy biskup wysyła niewinne dzieci na wyprawę krzyżową, by samemu się wzbogacić (jego cel, który osiąga, manipulując innymi za pomocą religii), a tym, że fanatyczny wyznawca islamu pakuje się z własnej woli do samolotu czy samochodu i...
tak, ale ja chyba trochę o czymś innym, choć może to właśnie kwestia innego postrzegania - moim zdaniem to duża różnica, kiedy biskup wysyła niewinne dzieci na wyprawę krzyżową, by samemu się wzbogacić (jego cel, który osiąga, manipulując innymi za pomocą religii), a tym, że fanatyczny wyznawca islamu pakuje się z własnej woli do samolotu czy samochodu i zabija się, burząc przy okazji jakiś przybytek "niewiernego" (ktoś nim tak zmanipulował, że wierzy, że to, co robi jest ok) ...