@ Dominik Trznadel. Wie Pan, moi ulubieni młodopolscy poeci częstokroć prowadzili się niemoralnie, niektórzy byli nawet syfilitykami. Zasadniczo, trzymając się tak sztywnych ram, jak to Pan proponuje, oczekując, by każda ważna w historii postać była pomnikiem ze spiżu, a może nawet przybytkiem Ducha Świętego i różą duchowną, dochodzimy do absurdu. Ta...
@ Dominik Trznadel. Wie Pan, moi ulubieni młodopolscy poeci częstokroć prowadzili się niemoralnie, niektórzy byli nawet syfilitykami. Zasadniczo, trzymając się tak sztywnych ram, jak to Pan proponuje, oczekując, by każda ważna w historii postać była pomnikiem ze spiżu, a może nawet przybytkiem Ducha Świętego i różą duchowną, dochodzimy do absurdu. Ta tendencja, tak charakterystyczna dla nas Polaków odbija się czkawką, bądź prowadzi do mitologizacji. Piłsudski święty nie był, mało kto mu to jednak wypomina, a przynajmniej nie czynią tego osoby przy zdrowych zmysłach.