Masz dokładnie te same możliwości co ja - pełną kontrolę nad ekspozycją na Manualu, preselekcji czasu i preselekcji przysłony. Jeżeli zdjęcie nie będzie robione "po ciemku" różnice jakościowe przy cropie 800x531 będą znikome, a jeżeli już dostrzegalne to przy wydruku wielkoformatowym, lub oglądaniu w pełnym rozmiarze (1:1). Przez długi czas...
Masz dokładnie te same możliwości co ja - pełną kontrolę nad ekspozycją na Manualu, preselekcji czasu i preselekcji przysłony. Jeżeli zdjęcie nie będzie robione "po ciemku" różnice jakościowe przy cropie 800x531 będą znikome, a jeżeli już dostrzegalne to przy wydruku wielkoformatowym, lub oglądaniu w pełnym rozmiarze (1:1). Przez długi czas robiłem zdjęcia analogicznym kompaktem Panasonica - gdybym nadal go miał mógłbym nawet odłożyć lustrzankę i na potrzeby pojedynku wykorzystać go - niestety nie posiadam go. Tak czy siak, podstawą oceny nie ma być ilość szumów (główna różnica m-dzy kompaktem i lustrem), ale kadrowanie i naświetlanie. Ba, powiedziałbym, że masz ułatwione zadanie - bo podgląd masz w trybie live view, więc od razu widzisz w wizjerze, jak kadr zostanie naświetlony i możesz ustawiać do zadowalających efektów - ja mam wizjerze podgląd z lustra, więc efekt widzę dopiero po wykonaniu zdjęcia.